Dziś jest , imieniny obchodzą:

Historia pasterki, szopki, choinki i bombki

„Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy,/Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory...” – tak śpiewał zespół Czerwone Gitary, przywołując atmosferę serdeczności i wybaczenia, co nierozłącznie wiąże się z Wigilią i Bożym Narodzeniem. I właśnie zbliżające się Święta Narodzenia Pańskiego są doskonałą okazją do uzmysłowienia sobie, jak narodziły się: tradycja pasterki, szopki, choinki i bombki.

Pasterka

Tradycja Mszy św. odprawianej o północy 24 grudnia była znana w Kościele rzymskim od połowy VI w. Po raz pierwszy została celebrowana przez papieża Grzegorza IV. Nazwa tej wyjątkowej Mszy pochodzi od pasterzy, którzy jako pierwsi odwiedzili maleńkiego Jezusa w betlejemskiej stajence. To właśnie ubogim chłopom pilnującym owiec, Anioł obwieścił przyjście na świat Zbawiciela, a ci bez wahania udali się do miasta Dawidowego, gdzie znaleźli „Dziecię owinięte w pieluszki, położone w żłobie”.

Szopka

Pomysłodawcą szopki był św. Franciszek z Asyżu. Ten pochodzący z zamożnej rodziny chłopak w młodości wiódł hulaszcze życie i nic nie wskazywało na to, że stanie się zakonnikiem. Jak podają źródła historyczne, ok. 1205 r. zaczął przechodzić powolną przemianę, a to za sprawą udziału w wojnie, w trakcie której został zdradzony przez towarzysza i osadzony w więzieniu. Po uwolnieniu poświęcił się służbie Bożej, propagując miłość Chrystusa.
W nocy z 24 na 25 grudnia 1223 r. Franciszek urządził w Greccio, włoskiej miejscowości w regionie Lacjum, pierwszą w historii bożonarodzeniową szopkę ukazującą wykutą w skale betlejemską grotę, w której narodził się Chrystus. W grocie zgromadzono także żywe zwierzęta. Wewnątrz szopki znajdowały się figurki przedstawiające Dzieciątko, Maryję, świętego Józefa, pastuszków i Trzech Króli.
Zwyczaj szopki trafił do Polski za sprawą zakonu franciszkanów w XIII w. Mimo że w naszym kraju szopki są na ogół drewniane, to ich niezmiennym elementem jest mieszczący się w centrum żłóbek.
Dopiero XVIII w. przyniósł znaczące zmiany w szopce, a to za sprawą ruchomych figurek. Najsłynniejsze są oczywiście Szopki Krakowskie, nawiązujące wyraźnie do architektury tego miasta. Te dzieła sztuki przypominają dekoracją i przepychem baśniowe budowle, a zachwycają oglądających ruchomymi postaciami oraz dbałością o każdy detal.

Choinka

Drzewo, zwłaszcza iglaste, w wielu kulturach jest uważane za symbol życia, odradzania się, płodności i zdrowia. W Starym Testamencie pojawia się m.in. drzewo poznania dobra i zła, z którego nie wolno było zrywać owoców. Gdy Adam i Ewa złamali zakaz Boga, zostali wypędzeni z raju. W innym fragmencie Biblii, w Księdze Hioba, można znaleźć słowa: „Drzewo może mieć nadzieję: choć jest ścięte, znowu się odradza, a jego pędy rosną dalej”. Ten fragment potwierdza wieczny cykl odradzającej się natury.
Tradycja stawiania drzewka bożonarodzeniowego pojawiła się po raz pierwszy w XVI w. w Alzacji. Wielki reformator Kościoła, Marcin Luter, był zachwycony pomysłem, który stał się szybko bardzo popularny na terenie protestanckich Niemiec. Do Polski tradycja bożonarodzeniowego drzewka trafiła na przełomie XVIII i XIX w. za sprawą niemieckich protestantów. Jak podaje Wikipedia, ten zwyczaj był popularny początkowo tylko w miastach, skąd przeniósł się na wieś, zastępując znacznie starszą, słowiańską tradycję dekorowania snopu zboża, oraz wypierając polską ozdobę w postaci jemioły i podłaźniczka (czubek jodły, świerka lub sosnowa gałąź wieszane pod sufitem). Obyczaj podłaźniczka był popularny na wsiach w południowej Polsce aż do lat 20-tych XX w. Gdy wreszcie podłaźniczek ustąpił miejsca choince, gospodarze przynoszący do domu drzewko z lasu traktowali to jak swoistą kradzież obrzędową, która miała przynieść złodziejowi szczęście.
Ale wróćmy do choinki, która została zaakceptowana przez Kościół katolicki i stopniowo rozpowszechniła się w Anglii i Francji, potem w krajach Europy Północnej i Środkowej aż dotarła do Europy Południowej, stając się w każdym miejscu najbardziej popularnym symbolem świąt Bożego Narodzenia. Pięknie oświetloną choinkę zawdzięczamy wynalazkowi Thomasa Alva Edisona, który w latach 80-tych XIX w. opatentował żarówkę. Natomiast uroczy zwyczaj ozdabiania choinkami głównych placów miast sięga korzeniami 1931 r., kiedy to robotnicy budujący Rockefeller Center w Nowym Jorku postawili pierwszą jodłę.
Według tradycji choinkę powinno ubierać się wspólnie w Wigilię, choć coraz powszechniejsze staje się przystrajanie drzewka znacznie wcześniej, już na początku grudnia, a wszystko po to, aby nacieszyć się niesamowitą i niepowtarzalną atmosferą świąt.

Bombka

Początkowo choinki ozdabiano własnoręcznie wykonywanymi w czasie adwentu ozdobami z bibuły, kolorowymi papierkami i piórkami, a także pierniczkami w kształcie serca, orzechami, czerwonymi jabłuszkami, cukierkami i tzw. anielskimi włosami. Blask choince zapewniały natomiast świeczki i tzw. zimne ognie.
Historia świątecznej bombki wiąże się nierozłącznie z hutą szkła w niemieckim mieście Lauscha, w którym pracował Hans Greiner. Był on za biedny, aby kupić orzechy, słodycze i owoce do przyozdobienia choinki, więc... w 1847 r. wydmuchał z cienkiego szkła bombkę przypominającą kształtem jabłko. W ten sposób ozdobił swoje bożonarodzeniowe drzewko, co podbiło serca sąsiadów i wkrótce powszechnie zaczęto go naśladować.
Pierwsze bombki choinkowe pojawiły się w Polsce w XIX w. Początkowo sprowadzano je z zagranicy, ale wkrótce pojawiły się na terenie naszego kraju fabryki produkujące ręcznie robione i posrebrzane od wewnątrz ozdoby, które zaczęły przybierać coraz bardziej wymyślne kształty jak: zwierzątka, parasolki, laski, pajace, instrumenty muzyczne.
A z okazji zbliżających się świąt życzę wszystkim Czytelnikom „Nowinek”, aby Wigilia i Boże Narodzenie upłynęły w pełnym miłości gronie najbliższych, przy blasku pięknie ozdobionej choinki i przy dźwiękach wspólnie śpiewanych kolęd.

 

Polecamy

Obecne pokolenie młodych romantyków znacząco różni się od swych poprzedników – a wszystko za sprawą technologicznego postępu. Kto o zdrowych zmysłach podejrzewałby zaledwie 20 lat temu, że potencjalną randkę będzie można załatwić z użyciem… aplikacji!

Maj to dla większości ludzi jeden z najbardziej ulubionych miesięcy w roku. Nie tylko dlatego, że to już koniec zimna, szarugi i deszczu, ale także ze względu na budzącą się do życia przyrodę. Robi się coraz cieplej, lato zbliża się nieuchronnie, dni stają się coraz dłuższe.

Pierwszego grudnia 2017 roku zostały rozlosowane grupy Mistrzostw Świata w Rosji. Wiadomo już, że w pierwszym meczu 19 czerwca Polacy zmierzą się z Senegalem na stadionie Otkrytije Arena w Moskwie (stadion Spartaka).

 

Świąteczne targi są jednym z moich ulubionych tematów. Jak najbardziej „na czasie” pachnące choinką i cynamonem, zapowiadają nadejście Bożego Narodzenia.

Bez porozumienia i z pominięciem dialogu społecznego rząd federany oraz rządy regionalne podpisały porozumienie koalicyjne, które dotknie przede wszystkim pracowników, osoby bezrobotne oraz rodziny o niskich i przeciętnych dochodach.

Pamięć tego, co spotkało mnie w ciągu ostatnich tygodni, ciążyła na mnie niczym nieustępliwy kac. Nigdy nie sądziłem, że coś tak nieistotnego jak włamanie do opuszczonego domu może zmienić moje życie do tego stopnia. I to jeszcze jak – zamieniło je w prawdziwy koszmar!

Goście zwiedzający ogród zoologiczny w szkockim Edynburgu wielokrotnie wydawali okrzyk zgrozy widząc człowieka przeskakującego ogrodzenie i zmierzającego ku ważącemu 250 kg niedźwiedziowi syryjskiemu. – Sam wiele razy to robiłem, zresztą mieliśmy z kolegami dyżury, po prostu odwiedzaliśmy Wojtka – wspomina pan Romuald, dziś 93-letni, pogodny senior, były żołnierz 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii 2-go Korpusu Polskiego generała Andersa.

Bardzo chętnie instalujemy na swoich komputerach, tabletach czy też telefonach tzw. darmowe aplikacje. W rzeczywistości jednak w dzisiejszym świecie nie ma nic za darmo.

 

Po spokojnym i bardzo udanym weekendzie, kiedy w końcu nieco odpoczęłam po morderczym tygodniu w biurze i nadrabianiu zaległości nagromadzonych przez Żabie Oczy, szłam w poniedziałek rano do pracy z ogromną ciekawością.

Królestwo belgijskie, w latach trzydziestych minionego wieku, posiadało policję zorganizowaną na nieco odmiennych zasadach niż inne państwa europejskie.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Mini galeria 04
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Ani Mru Mru
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Krakus

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices