Dziś jest , imieniny obchodzą:

Doudou, czyli odkryjmy Mons na żywo

O Europejskiej Stolicy Kultury 2015 piszę (a wręcz trąbię) od dłuższego czasu. W jednym z ostatnich artykułów wyjaśniłam, że miasto uzyskało to miano między innymi dzięki temu, iż może się poszczycić aż trzema elementami figurującymi na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jednym z nich, w dziedzinie niematerialnej, są sławne w całej Belgii uroczystości przypadające na weekend Świętej Trójcy.

 

Imprezy związane z tak zwaną „Ducasse de Mons” – nie wiem zupełnie jak to po polsku określić, gdyż nie jest to tylko festyn – trwają praktycznie cały tydzień. W bieżącym roku będą miały one miejsce od 27 maja do 7 czerwca. Dziwi mnie fakt, iż organizatorzy nie podali jeszcze oficjalnego programu. Może planują jakąś niespodziankę, aby było jeszcze huczniej i jeszcze lepiej niż w poprzednich latach.
Faktem jest, że już od środy stolica walońskiej prowincji Hainaut zaczyna wrzeć, a miasto staje się teatrem licznych „eventów” (sprawdzałam w słowniku i tak się to teraz „młodzieżowo” nazywa). W piątek wieczorem władze miejskie fundują gapiom darmowy koncert plenerowy jakiegoś znanego wykonawcy. Podam dla przykładu, że w ubiegłym roku zaproszonym gościem był Gerald de Palmas. W międzyczasie grają po kafejkach pomniejsi artyści, zaś po montejskim bruku człapią dziarsko orkiestry wojskowe różnych nacji.

Niezaprzeczalnym „clou programu” są wydarzenia mające miejsce w sobotę i niedzielę. Na te właśnie dni przypadają uroczyste obchody podkreślające przywiązanie mieszkańców Mons do jego patronki – Sainte Waudru.
Waldetruda jest lokalną świętą, co może wytłumaczyć fakt, iż zasadniczo nie jest znana Polakom. Żyła w VII wieku i przypisywano jej autorstwo czterech cudów, z których najważniejszym było uchronienie miasta od zarazy. Uczyniła to pośmiertnie (!) w ramach procesji, podczas której obnoszono jej ziemskie resztki. I tak, na pamiątkę owych wydarzeń, już od średniowiecza, Mons organizuje dla niej swoiste święto dziękczynienia.
W sobotę wieczorem, podczas uroczystego nabożeństwa w kolegiacie pod jej wezwaniem, spuszcza się na linach relikwiarz zawierający szczątki ciała świętej. Głowa, zawarta w odrębnym „pojemniku”, zostaje przystrojona wieńcem ze świeżych czerwonych róż. Tak, tak, proszę Państwa. Nic mi się nie pomąciło: w zamierzchłych czasach praktykowano oddzielenie głowy od korpusu w celach jak najbardziej praktycznych (aby ułatwić ich transport!).
I tak w niedzielę, podczas uroczystej procesji, relikwiarz z głową będzie obnoszony po ulicach miasta. Drogocenny kufer zawierający szczątki ciała zostanie obwożony zaś na barokowym Złotym Wozie, który wbrew pozorom nie jest karocą, ale „luksusowym karawanem”.


Momentem kulminacyjnym, kończącym procesję, jest wjazd wspomnianego już Car d’Or na stromy podjazd obok kolegiaty. Jest on możliwy dzięki pomocy ludzi, którzy nie tylko biegną za ciężkim pojazdem, ale go również pchają! Aby zapewnić pomyślność miastu i jego mieszkańcom na kolejny rok, Złoty Wóz musi wjechać pod górkę za jednym zamachem. W przeciwnym wypadku na Mons spadłoby nieszczęście.
Po wprowadzeniu pojazdu do kościoła, szalony (i częściowo podchmielony) tłum przemieszcza się w towarzystwie Świętego Jerzego i… smoka (zwanego pieszczotliwie „Doudou”) na główny rynek, gdzie na piaszczystej arenie będzie miała miejsce walka zwana „Lumeçon”. Co roku, nieuchronnie, święty na koniu uśmierza bestię. Dawniej ją „zabijał na śmierć”, aktualnie, z przyczyn ekologiczno-humanitarnych tylko ją usypia, aby móc jej znowu dać w kość w kolejnym roku. W walce uczestniczy wielu „aktorów” i poddana jest ona bardzo skrupulatnie przestrzeganemu regulaminowi.

Uwagę niewtajemniczonych może przyciągnąć fakt, że śmiałkowie przepychają się przez szalejący tłum, aby… wyrwać smokowi włosy z ogona. Ci, którym to się udało, noszą je następnie okręcone wokół nadgarstków, niczym bransoletki, jako swego rodzaju amulety.

Po walce, krajobraz jak po bitwie. Na opuszczonej arenie, słabsi lub mniej szczęśliwi szukają resztek końskiego włosia (z ww. smoczego ogona), inni zaś … idą na piwo.
Mogłabym pisać o Ducasse de Mons bez końca. Najlepiej samemu przyjechać i zobaczyć na własne oczy. Szczegółowy program imprez będzie niebawem dostępny na stronie internetowej miasta. Naprawdę warto się przemieścić, gdyż jest to jedno z najbardziej znanych i oryginalnych wydarzeń folklorystycznych w Belgii.

Na zakończenie, chciałabym serdecznie podziękować utalentowanemu fotografowi – Micaelowi Castanheira za udostepnienie mi zdjęć ilustrujących ten artykuł. Un très grand merci Micael!

Zdjęcia: Micael Castanheira

Polecamy

Różnice między Belgią a Irlandią są dość spore. Dla nas – Polaków pracujących poza granicami Polski – najważniejszą z nich jest prawdopodobnie to, że z Belgii do Polski, jak Ojczyzna wezwie, na upartego dojść można piechotą. Z Irlandii się nie da.

Facebook w trakcie swego krótkiego żywota zdążył już wzbudzić niemało kontrowersji, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie prywatności użytkowników i własności załadowanych na stronę zdjęć i postów. To, z czego zapewne nie zdajesz sobie sprawy, to fakt, że może istnieć kopia Twojego starego profilu na Facebooku - na zupełnie innej stronie, dostępna online i to dla wszystkich!

Kiedy mówisz Włochy, słyszysz Rzym, Wenecja, Rimini, Neapol i Florencja, ale mało kto mówi o Turynie. A szkoda, bo to przepiękne miasto. Udało mi się znaleźć lot Ryanaira za 50 euro, powrotny także był w bardzo przystępnej cenie.

Popularność Wrocławia na mapie Polski jest niezaprzeczalna. Ciekawe wydarzenia kulturalne i zabytki przyciągają turystów. Dla miłośników piwa - nowo powstające browary, duży wybór lokali i różnorodność gatunków piw stanowi o sile miasta.

 

Dni płatnego urlopu przysługują w roku kalendarzowym następującym po roku, w którym pracownik wypracował sobie prawo do urlopu. Aby otrzymać pełny ekwiwalent wakacyjny oraz pełną długość urlopu w roku 2014, należało przepracować cały rok 2013.

Szwecja. Jakoś nigdy nie myślałam, żeby tam pojechać, bo lubię wypoczywać w naprawdę ciepłych krajach, żeby wygrzać kości. Tak się jednak złożyło, że poleciałam służbowo na cztery dni do Uppsali.

22 września miało miejsce uroczyste otwarcie na brukselskim kampusie KUL nowego kierunku nauczania języka polskiego jako drugiego języka obcego w ramach studiów z lingwistyki stosowanej.

 

Gdy pogoda daje się we znaki – aż chce się uciec od jesienno-zimowej słoty do cieplejszych klimatów. Postanowiłam więc wykorzystać okazję i spędzić tydzień z dala od codziennej rutyny – bez telefonu, bez telewizji i bez internetu. Krótko mówiąc – odcięcie całkowite.

ZIMA to typ urody przeważający na kuli ziemskiej, gdyż posiadają ją zarówno Azjaci, Murzyni oraz większość nacji śródziemnomorskiej.

Masz dość chodzenia po ziemi? Chciałbyś zobaczyć świat z góry i przeżyć trochę mocnych wrażeń? Wspinaczka to coś dla Ciebie! Na czym polega? Jakie są jej korzyści? Gdzie można ją uprawiać? Wznieśmy się do góry, by rzucić okiem na ten sport mający mnóstwo zalet.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Dzień Dziecka 2012
  • Krakus
  • Miss Fitness
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Mini galeria 04
  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 03
  • Majówka Comblain La Tour 2010

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices