Dziś jest , imieniny obchodzą:

Zabawa w ogrodnika

Wiosna zaczęła się na dobre, co dla osób mających ogródki oznacza okres wytężonej pracy. Niestety, ja nie należę do fanów grzebania w ziemi i przycinania gałązek. Niemniej jednak, ponieważ lubię, aby od zieleni wyraźnie odznaczały się kolorowe kwiaty i krzewy, odpowiednio wcześniej zainteresowałam się, jak najprostszym sposobem (czytaj: niewielkim nakładem pracy) mogłabym uzyskać zadowalający efekt. Ubiegłoroczne próby (poza pelargoniami w donicach) zakończyły się fiaskiem.

 

Cholera – myślę sobie – tym razem musi się udać! Przecież wiosną i latem, o ile zmienna belgijska pogoda na to pozwala, naprawdę lubię zjeść w ogródku posiłek, lubię po całym dniu pracy usiąść przy stoliku i wypić filiżankę herbaty i lubię – gdy tylko nadarzy się okazja – poleżeć w cieniu na leżaku, z książką w ręku. I tak rozmarzyłam się pewnego wieczoru, że oczyma wyobraźni widziałam już mój niewielki ogródek przypominający ten, który pamiętam z dzieciństwa – ogród mojej babci, pełen najróżniejszych odmian kwiatów, a w szczególności róż. Jako że dopadła mnie jakaś nieokreślona tęsknota, postanowiłam dołożyć wszelkich starań, żeby tym razem mi się udało i żeby niewielki kawałek ziemi wokół mojego domu ozdobiły lawenda, hortensje i pnącza.

Niestety, podłoże w moim ogródku jest gliniaste i dlatego niełatwo tu utrzymać lawendę, która lubi piaszczystą i przepuszczalną ziemię. Wyczytałam, iż pomocny może się okazać popiół, który jest naturalnym nawozem znienawidzonym przez ślimaki. A jako że i tak wiosną czyści się kominek, postanowiłam skorzystać z tego sposobu w nadziei, że pozbędę się zarazem uciążliwych ślimaków, które w ubiegłym roku zniszczyły mi świeżo zasadzone hortensje.

Wieczorem zrezygnowałam z oglądania telewizji na rzecz przeczesywania przepastnych źródeł internetu w poszukiwaniu pomysłu na piękny ogródek. Zaczęłam standardowo, czyli od oglądania zdjęć ogrodów. W czasie surfowania po internecie zrodził mi się pomysł zakupu pergoli. Szybko przystąpiłam do działania i już dwa dni później, w sobotę, pojechałam do centrum ogrodniczego, skąd wróciłam z pergolą. Zadowolona z siebie postawiłam nabytek na zewnątrz. Po południu, delektując się kawą, postanowiłam wybrać rodzaj róż, które miały zdobić moją pergolę. W rzeczywistości była to duża drewniana donica, do której została zamontowana kratka z myślą o wspinających się roślinach. Jakież było moje zdziwienie, kiedy doczytałam, iż pnące róże nie nadają się do sadzenia w donicach!
Cholera! A więc szybka zmiana planów! Co by zasadzić w mojej prostokątnej donicy? Wybór roślin mnie wprost przytłoczył: bluszcz pospolity, wiciokrzew, winobluszcz pięciolistkowy, kielisznik bluszczowaty, winorośl japońska, glicynia, milin amerykański, aktinidia chińska, powojnik czy dławisz okrągłolistny? Część od razu wyeliminowałam, ponieważ nie miały kwiatów. Szczególnie przypadł mi do gustu kielisznik bluszczowaty. Powodów było kilka: nadaje się do uprawy w pojemnikach, pięknie kwitnie od lipca do września, osiąga wysokość do 3 m, idealnie pnie się po kratkach i co najważniejsze – pasuje do tego, aby rosnąć od zachodniej strony.

W kolejną sobotę zaplanowałam więc powtórną wycieczkę do centrum ogrodniczego, tym razem po rośliny. Wróciłam objuczona jak osioł: oprócz kielisznika bluszczowatego kupiłam też… ziemię, kompost, odżywki i metalową, łukowatą pergolę, aby wbić ją w ziemię, a obok posadzić wymarzone róże, które również przywiozłam. Po południu zagoniłam męża i syna do wbijania metalowej konstrukcji, a sama wzięłam się za sadzenie roślin. Poszło szybciej niż myślałam. Teraz pozostaje mieć tylko nadzieję, że rośliny się przyjmą i będą cieszyły moje oczy dłużej niż do września.

Kaja Adamska

Polecamy

Kradzieże telefonów komórkowych (w szczególności smartfonów) są w obecnych czasach na porządku dziennym. Małe i bardzo często drogie urządzenia są idealnym celem dla przestępców, którzy sprzedają kradzione urządzenia.

 

Na terenie Belgii mieszka wielu Polaków, a Belgia zawdzięcza wolność również polskim żołnierzom z 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka.

Tybetanskie oczyszczanie Pierwotna mądrość poza przyczynami i skutkami, karmą. Połączenie z nią nie wymaga wysiłku (np. Nie chodzi o usilne staranie się żeby być szczęśliwym.) Zamiast odkryc wewnatrz, ze to szczescie już istnieje, spokój jest w nas, a samo żądanie spokoju zakłóca go.

20 maja 2017 roku w salonach Ambasady RP w Brukseli odbyła się Gala Konkursu Dyktando Polonijne 2017.

„Brak wieści to dobre wieści.
Dobre wieści są jeszcze lepsze”

 

Jak co roku, miesiące luty i marzec to już tradycyjnie czas targów „Rybomania”. W lutym z kumplami z zaprzyjaźnionego Teamu Polish Vikings Carp Team udaliśmy się na targi do Poznania. Dla mnie to tradycja, a dla moich kolegów to pierwsze takie targi w Polsce.

Po spokojnym i bardzo udanym weekendzie, kiedy w końcu nieco odpoczęłam po morderczym tygodniu w biurze i nadrabianiu zaległości nagromadzonych przez Żabie Oczy, szłam w poniedziałek rano do pracy z ogromną ciekawością.

– Znowuż, Malinowski, przyszedłeś do szkoły zarośnięty jak dzik jakiś! – mówiła w liceum nauczycielka matematyki na widok Jasia. Wspomniany Jasiu orłem w zakresie królowej nauk nie był, więc zwieszał głowę, mamrocząc coś pod nosem. – Siadaj, pała!

Odrzucenie spadku często jest jedynym wyjściem w celu uniknięcia długów spadkowych, które często przewyższają wartość samego spadku.

 

Ustawodawstwo belgijskie przewiduje kilka różnych rodzajów urlopów do wykorzystania przez rodziców oczekujących potomstwa lub posiadających dzieci w wieku poniżej 18 roku życia.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Krakus
  • Bal Gimnazjalistów
  • Koncert Budki Suflera
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Miss Fitness
  • Mini galeria 03
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 04

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices