Dziś jest , imieniny obchodzą:

Magiczny świat dla spostrzegawczych

Szybko nadciągająca wiosna nie tylko sprzyja motocyklistom i wycieczkom jednośladem w ciekawe i malownicze miejsca, a tych w Belgii nie brakuje, ale także pozwala na uchwycenie piękna przyrody niewidocznego na pierwszy rzut oka. Pewnie zastanawiacie się, co mam na myśli? Mianowicie świat makro, a co za tym idzie – makrofotografię.

 

Na pozór ta dziedzina fotografii może wydawać się bardzo prostą i nieskompilowaną. Jaki to problem wypatrzyć małego owada, robaczka, świerszcza w źdźbłach bujniej, zielonej trawy, podejść do niego cicho i go sfotografować? Z założenia proste, jednak makro rządzi się swoimi prawami. Zapraszam do lektury.

 

Co fotografować?

Każda osoba bez większych problemów dojrzy ciekawy obiekt do sfotografowania. Może być to główka kwiatka, rozciągnięta o poranku pajęczyna skropiona rosą, kolorowy owad. Elementów wartych uwiecznienia w kadrze jest naprawdę sporo, wystarczy się tylko uważniej rozejrzeć, a natychmiast zauważymy mrówkę spacerującą po liściu czy barwnego motyla siedzącego na kwiatku obok.
Fotografia makro jest dziedziną, która zachwyca, ponieważ pokazuje to, co w codziennym, zabieganym świecie unika naszej percepcji.
Fotografia makro wymaga także cierpliwości. Robiąc zdjęcia nie należy się spieszyć. Warto obejrzeć obiekt, który chcemy sfotografować, zaobserwować, jak się zachowuje, wyprzedzić jego ruch i wykonać mu zdjęcie.

Zaraz pewnie powstanie pytanie – jak sfotografować owada, który jest w ciągłym ruchu? Tutaj z pomocą przychodzi nam statyw oraz cierpliwość. Widząc owady latające wokół kwiatów, wybierzmy jeden kwiatek, ustawmy statyw, nastawmy aparat i uzbrojeni w cierpliwość możemy polować. Statyw pozwoli na uwolnienie ręki, dzięki której jesteśmy w stanie przytrzymać kwiat w pozycji, która nam najbardziej będzie odpowiadała, a w przypadku kiedy owad usiądzie na naszym kwiatku, jesteśmy w stanie nakierować go odpowiednio w stronę obiektywu tak, abyśmy mogli wykonać zaplanowane zdjęcie.

 

Optyka

Tutaj nie mam specjalnie dobrych dla Was wiadomości. Większość obiektywów mimo znaczka makro, czyli narysowanego kwiatuszka na obiektywie, jest tylko pozornie optyką makro. Nie znaczy to, że nie da się wykonać nim zdjęcia i że będzie ono mało ciekawe. Symbol makro oznacza, że obiektyw pozwala na fotografowanie z bliskich odległości. Tutaj ważną informacją jest minimalny punkt ostrzenia. Informację na jego temat powinniśmy uzyskać z opisów na obiektywie lub dzięki opisowi dołączonemu do obiektywu.

Co to jest minimalny punkt ostrzenia? Jest to informacja na temat tego, jak blisko możemy podejść do fotografowanego przedmiotu, aby uzyskać ostry obraz.
Razem z ostrym obrazem pojawia się nam kolejna kwestia – głębia ostrości. Musimy pamiętać, że fotografia makro rządzi się własnym prawem odnośnie głębi ostrości – mianowicie jest ona bardzo płytka. Osoby, które na bieżąco śledzą moje artykuły, lub były na warsztatach, bez większego problemu poradzą sobie z tym zjawiskiem. Tym, którzy jeszcze nie byli na moich warsztatach lub sporadycznie czytają artykuły, podpowiem: przysłona – ona odpowiada nam za głębię ostrości.

Kolejnym ważnym aspektem w fotografii makro i optyce jest stopień odwzorowania – powiększenia. Większość uniwersalnych obiektywów dających możliwość fotografii makro niestety nie powiększa obiektu, jaki fotografujemy. Obiektywy te pozwalają podejść blisko, jednak skala odwzorowania jest mniejsza niż oryginału. Przykładowo, jeśli przedmiot ma wielkość 1 cm, to odwzorujemy go jako 7-milimetrowy.

Obiektywy przeznaczone do makrofotografii, oprócz możliwości podejścia bardzo blisko, powiększają także fotografowany obiekt. Jeśli obiekt ma 1 cm, odwzorujemy go w powiększeniu np. 1,5 cm. Są obiektywy, które pozwalają nam odwzorować obiekty w skali 1:1 lub nawet większej. Każdy obiektyw ma swój stopień odwzorowania.

Jeśli zdecydujemy się na zakup obiektywu do makrofotografii, warto wybrać szkło o większej ogniskowej. Ułatwia to zdecydowanie fotografowanie – możemy stanąć dalej, nie musimy się obawiać, że spłoszymy fotografowany obiekt.
Niekoniecznie warto kupować obiektywy z bardzo małą odległością ostrzenia. Można spotkać szkła, jakie są w stanie uzyskać ostrość w odległości 2 cm. W takiej optyce pojawia się jednak problem z oświetleniem danego przedmiotu.
Wadą obiektywów dedykowanych do makrofotografii jest niestety, ich cena. Porządny i profesjonalny obiektyw makro kosztuje od 500 euro wzwyż.

 

Tańsza alternatywa

Jeśli chcemy się pobawić w makrofotografię, a nie chcemy inwestować w obiektyw, który będzie następnie leżał w szufladzie, i z którego będziemy korzystać raz na kwartał albo i rzadziej, można posłużyć się kilkoma alternatywami.
Przy fotografii makro rzadko korzysta się z autofokusa (AF). Mimo że mój obiektyw ma AF, to i tak zdecydowanie wolę ostrzyć ręcznie, bo daje to dużo lepszą precyzję. Możemy w tym wypadku skorzystać z tańszej alternatywy, którą są obiektywy bez AF.
Możemy także poszukać starszych typów obiektywów do makro. Nie mają one AF, a przysłonę ustawiamy ręcznie na obiektywie, ale jakość obrazu i plastyka w takim szkle będzie niesamowita. Problem może się pojawić z bagnetem mocującym. Tutaj z pomocą przychodzą reduktory, które świetnie się sprawdzają.
Dla aparatów z niewymienną optyką z pomocą przychodzą soczewki nasadowe i konwertery. Pozwalają one zwiększyć skalę odwzorowania i nie wpływają znacząco na obraz. Nie zakłócają pracy AF oraz pomiaru światła.

Przy aparatach ze zmienną optyką ciekawym rozwiązaniem są także pierścienie pośrednie. Pierścienie makro mocowane są pomiędzy aparat a obiektyw. Są to krążki, które zwiększają odwzorowanie obiektu, jednak przez to, że nie są wyposażone w optykę, nie wpływają w żaden sposób na obraz i jego zniekształcenie. Wadą jest jednak spadek jasności obiektywu.

Świetnym rozwiązaniem jest także mieszek do makrofotografii. Jednak zabranie go w plener będzie niezwykle trudne. Mieszki działają na tej samej zasadzie co pierścienie pośrednie, jednak pozwalają na znaczne oddalenie obiektywu od matrycy – czyli wydłużenie ogniskowej.

 

Super makro

Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie i stosunkowo tanie. Pozwala ono uzyskać niesamowicie duże odwzorowanie, a obiektyw pracuje wręcz jak mikroskop.
Zabieg jest prosty – polega on na odwrotnym zamontowaniu obiektywu. Do tego będzie nam potrzebny pierścień redukujący. Z jednej strony przykręcamy go w miejsce mocowania filtru na obiektywie, a z drugiej montujemy do korpusu. Efekt powiększenia jest niesamowity. Wadą tego rozwiązania jest głębia ostrości, która jest praktycznie zerowa – mamy ostry tylko niewielki kawałek kadru.

Jak możemy sobie z tym poradzić? Montując w ten sposób starsze typy obiektywów, które mają możliwość regulacji przysłony za pomocą pierścienia. Współczesne obiektywy takiej możliwości nam nie dają.

Innym rozwiązaniem jest zainstalowanie odwróconego obiektywu do innego obiektywu. Pozwoli to na regulację przysłony na obiektywie wpiętym do korpusu. Wadą tego rozwiązania będzie duże winietowanie, czyli przyciemnione i zaokrąglone rogi naszego kadru.

Przy super makro musimy pamiętać, że nie każdy obiektyw nadaje się do odwrócenia. Dużo lepiej przy tej metodzie sprawdzają się obiektywy stałoogniskowe niż zmiennoogniskowe.

Wydaje mi się, że teoria makrofotografii nie jest bardzo skomplikowana. Zachęcam do testów oraz do dzielenia się swoimi osiągnięciami na profilu Szkoły. Jeśli potrzebujesz porady, to zachęcam do kontaktu.

Łukasz Kobus

Polecamy

Wiatr we włosach, rumień na polikach, czas jakby stojący w miejscu, niemający znaczenia dla dziejącej się przygody. Stan flow, mówiąc psychologicznym językiem, albo stan beztroski, typowy dla dzieci. Kiedy czułeś go ostatni raz?

W światowym raporcie głodu z 2014 r. podano, że 2 miliardy ludzi na świecie jest niedożywionych, a ponad 800 milionów głoduje.

Najważniejsza jest gramatyka, wyuczenie się jak największej ilości słówek i poprawność, bez której ani rusz – właśnie tego najczęściej uczy nas polskie szkolnictwo, sprawiając, że z jednej strony jesteśmy podziwiani za granicą za nasze zdolności językowe, z drugiej strony jedn

Nie lękam się śmierci. Bo gdy ona przyjdzie, ja odejdę. Chcę napisać o mojej chorobie, o upokorzeniach, cierpieniu, braku zrozumienia, a także o ludzkiej postawie. Mam na imię Anna, jestem w kwiecie wieku, na obczyźnie od 16 lat.

Masz pieniądze, a nie masz towaru w sklepie – dziś taka sytuacja wydaje się nieprawdopodobna. Jednak przez całe dziesięciolecia istnienia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w takim właśnie absurdzie żyliśmy między Tatrami a Bałtykiem.

Po wrażeniach mojego pierwszego dnia w pracy po powrocie z urlopu macierzyńskiego, ledwie zdołałam dojść do siebie. Na szczęście miałam dwa dni weekendu, żeby się jakoś pozbierać i przygotować na nadchodzący tydzień.

 

 

Czasami jednak mamy wrażenie, że mimo faktu bycia zajętymi przez cały czas, zdajemy się nie poruszać we właściwym kierunku, a w momentach złapania oddechu odczuwamy skutki utraty połącznia z czymś tak naprawdę dla nas najważniejszym.

 

Kamil ma 11 lat. Wychował się częściowo w Polsce, częściowo w Belgii.

Słońce ma istotny wpływ na organizm człowieka – pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie, a promienie słoneczne biorą udział w syntezie witaminy D, która pełni ważną funkcję w procesach wzrostu oraz chroni przed różnymi chorobami przewlekłymi.

O otrzymanie prawa do zasiłku dla bezrobotnych w Belgii mogą ubiegać się osoby, które zostały zwolnione z pracy z przyczyn od nich niezależnych lub którym wygasła umowa na czas określony (również umowa z biurem pracy czasowej – interim) i które nie otrzymały kolejnej umowy o p

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Miss Fitness
  • Bal Gimnazjalistów
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Krakus
  • Koncert Budki Suflera
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 04

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices