Dziś jest , imieniny obchodzą:

ESY FRAZESY – o komunałach w nas zamieszkałych

„Brak wieści to dobre wieści.
Dobre wieści są jeszcze lepsze”

 

Czasami wolimy nie dostawać listów. Najczęściej ze strachu przed kolejnymi rachunkami, które mają tendencję do przychodzenia częściej, niż się ich spodziewamy. Widok listonosza już w czasie wojny wprawiał w trwogę kobiety, których synowie i mężowie byli na froncie. W większości przypadków wiadomości, które niósł w torbie, nie były bowiem radosne – śmierć ich bliskich. Czy brak wieści to jednak zawsze dobra wiadomość? Co ze śmiercią naszych relacji? Tego nikt nam nie przyniesie na papierze, a czasami brak komunikacji niesie w sobie ryzyko kompletnego utracenia kontaktu...

Zastanawiające jest to, w jaki sposób powyższy frazes dostał się do obiegu i jest tak powszechnie (nad)używany w naszym codziennym języku. Czy aż tak bardzo boimy się złych wieści, czy raczej czekamy na te najlepsze zanim sięgniemy po telefon, by ogłosić je bliskim?

W drodze do dorosłego życia nadchodzi moment, kiedy rodzice muszą zaufać dziecku i puszczając je w świat, mieć nadzieję, że będzie ono na bieżąco zdawać relacje ze swoich sukcesów, porażek, wyborów itd. Najczęściej bazą do tego jest otwarta komunikacja w domu rodzinnym (o ile została wcześniej wypracowana). Dystans fizyczny może sprzyjać pojawieniu się dystansu emocjonalnego, a raczej tylko uwypuklić niedociągnięcia wychowawcze. Czasem dochodzi do sytuacji, w których dorosłe dzieci, odwiedzając swoich rodziców od święta, dowiadują się o sytuacjach, gdzie na reakcję jest już za późno. Być może wiedząc o nich wcześniej, byliby w stanie w jakiś sposób pomóc. Niestety, dystans czasowy również sprzyja dystansowi emocjonalnemu.

W dobie szeroko dostępnej informacji mamy wrażenie, że jesteśmy stale na bieżąco z tym, co dzieje się wokół nas. Te same pozory stwarza nam Facebook, kreując w nas poczucie informowania wszystkich o tym, co u nas i vice versa. Czy jednak kierując informację otwarcie do wszystkich, dzielimy się czymś istotnym? Bezpośredniość i personalizacja naszego komunikatu sprawia, że okazujemy tej właśnie konkretnej osobie, że zależy nam na tym, by dzielić się tą nowiną właśnie z nią. Dlatego ważne jest, by wybrać osoby dla nas najdroższe, na nich skupić uwagę i poświęcać czas na dzielenie się przeżyciami. Niemożliwe jest, by być w bliskim kontakcie z 400 osobami naraz. Poświęcenie czasu drugiej osobie, bycie obecnym w czyimś życiu otwiera również miejsce na te złe wiadomości, które trudniej przekazać, kiedy mamy rzadki kontakt. Rodzicom dorosłych dzieci, które mają już swoje rodziny, pomaga to utrzymać poczucie bycia ważnym i potrzebnym.

Sposób komunikacji w relacjach jest często powodem problemów osób, które zwracają się do mnie o pomoc. Czasem pewne przyzwyczajenia doprowadziły do zaniku kontaktu z najbliższymi, którzy nie mają czasu na dzielenie się małymi codziennymi sukcesami. Uznając zasadę, że brak wieści to dobre wieści, stosujemy oczywiście pewnego rodzaju pozytywne myślenie, życzymy innym dobrze. Niestety, najczęściej jest to nasz unik przed stawieniem czoła zakurzonym relacjom, których odbudowanie nie mieści się na naszej liście rzeczy do zrobienia.

W psychologii nie ma jednej gotowej i najlepszej recepty na to kiedy, jak i z kim utrzymywać relacje. Mając jednak świadomość, że nasze zachowania powiązane są z automatycznymi myślami i przekonaniami, odzyskujemy kontrolę nad swoimi wyborami. Wystarczy je zakwestionować.

rys. Justyna Kuklo (www.justynakulko.eu)

Polecamy

Jeszcze dwadzieścia lat temu na obniżenie libido lub zanik popędu płciowego trzeba było sobie zapracować wiekiem. Na ten problem skarżyli z reguły mężczyźni około sześćdziesiątki. Dziś z podobną skargą odwiedzają gabinety seksuologów nawet trzydziestolatki!

Pani Profesor Małgorzata Fuszara – socjolożka, prawniczka, współtwórczyni Gender Studies przy Instytucie Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego i dyrektorka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych. Ekspertka Rady Europy ds.

Pewnie tylko nieliczni z naszych czytelników przypomną sobie jeszcze czasy PRL-u, znane większości z Państwa wyłącznie z lekcji historii. Ja należę do tego troszkę starszego pokolenia.

W związku z artykułem pt. „Paszport dla dziecka” zamieszczonym NOWINKACH w nr 6 (68) w czerwcu 2015 r., chciałbym zwrócić uwagę na nieścisłości i błędy dot. spraw paszportowych, które pojawiły się w rzeczonym artykule:

 

Wakacje zbliżają się pełną parą i najwyższy czas zrobić rezerwacje. Niektórzy, tak jak jedna z moich przyjaciółek, smażą się od kilku dni na wczasach w Egipcie. Inni, jak moja córka, pakują walizki na podróż do Korei.

23 lutego 1934 roku w największym brukselskim teatrze „des Galeries” mieszczącym się przy ulicy Koninklijke Sint-Hubertusgalerijen miała miejsce premiera sztuki pt. „Marie Dubas de la ville”.

Po pięciodniowych zaciętych starciach między ludnością murzyńską, a policją i gwardią narodową, dzielnica Watts w Los Angeles przedstawia obraz zniszczenia.

O istnieniu tego muzeum dowiedziałam się przypadkiem. Pojechałam tam i do tej pory jestem pod wrażeniem. I to z kilku powodów.

 

Z danych zgromadzonych przez Europejski Urząd Statystyczny EUROSTAT wynika, że młodzi Belgowie (15-24 lata) są największymi w Europie konsumentami leków wykupywanych na receptę.

Obiecałam sobie, że te święta będą wyjątkowe. Takie inne, magiczne, piernikowo-świerkowe, bombkowo-aniołkowo-lampkowe. Po prostu wy - ją - tko - we.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Krakus
  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Bal Gimnazjalistów
  • Mini galeria 04
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Miss Fitness
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Dzień Dziecka w szkole 2010

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices