Dziś jest , imieniny obchodzą:

Waterloo: łyk piwa i historii

Czerwiec 2015 roku będzie czasem upamiętnienia serii bitew mających miejsc na terenie Belgii 200 lat wcześniej, z których z największym rozgłosem cieszy się ta spod Waterloo. To właśnie na okolicznych polach i wzgórzach wojska francuskie przegrały ostateczną batalię z żołnierzami armii angielskiej i pruskiej, zmuszając Napoleona do odwrotu i ostatecznej klęski jego cesarskich zamierzeń.

 

O ile sama bitwa i jej wynik kojarzą się wielu z Napoleonem, to jednak samo Waterloo jest miejscem związanym z księciem Wellingtonem, który dowodził wojskami brytyjskimi podczas walk w Belgii w 1815 roku. Do dzisiaj nadane mu w okolicach Waterloo ziemie są w posiadaniu jego spadkobierców.
Jednym z nieodłącznych elementów krajobrazu belgijskiego oraz późniejszego przemarszu żołnierzy była obecność browarów i piwa. Także podczas zmagań bitewnych. Do tej tradycji nawiązuje otwarty jesienią 2014 roku browar „Waterloo”.

 

Historyczne tradycje

Historia warzenia piwa w tym regionie sięga średniowiecza. Z czasem w regionie na południe od Brukseli powstało około 200 browarów. Sam browar Waterloo wywodzi się od powstałego przy głównym rynku Braine L’Alleud w 1456 roku browaru Brasserie du Marché, który z czasem przeistoczył się w większy zakład i w 1928 roku przyjął nazwę Glibert-Vanham. W 1955 został on zakupiony przez browar Alken, który zamknął jego podwoje w 1971 roku.
Obecny mały browar jest zlokalizowany w fermie Mont Saint Jean, która służyła jako szpital dla wojsk angielskich podczas bitwy. Jest ona jedną z kilku (obok Belle-Alliance, Haie Sainte, Hougoumont i Papelotte), które były ważnymi miejscami w czasie zmagań toczących się na południe od Brukseli między cesarską armią Napoleona a wojskami angielskimi Wellingtona, pruskimi von Blüchera i innych koalicjantów.

 

Mont Saint Jean

Na fermie Mont Saint Jean od czasów średniowiecznych istniało gospodarstwo rolne. Obecne budynki to konstrukcja z XVIII wieku. Unikając wiele razy zniszczenia, ferma została cudem uratowana najpierw na początku XX wieku, a po raz kolejny w 1972 roku podczas budowy obwodnicy Brukseli. Ostatecznie autostradę przesunięto o kilkaset metrów, ale dopiero w latach 90-tych budynek wpisano na listę dziedzictwa narodowego. Mimo iż pewne prace renowacyjne zostały rozpoczęte w 2012 roku, wszelkie plany odnowy zostały wstrzymane i fermę wystawiono na sprzedaż w lutym 2014 roku. Zakupu dokonał Anthony Martin, obecny właściciel grupy piwnej John Martin.

Celem nowego właściciela było umiejscowienie browaru, restauracji i centrum okolicznościowego w pobliżu Waterloo przed rocznicą bitwy. Ferma okazała się właściwym miejscem, i mimo trudności spowodowanych stanem budynków, odnowa rozpoczęła się natychmiast. Mały browar okazał się zadaniem priorytetowym.

 

Waleczność dzięki piwu

Podczas walk wokół Waterloo w budynku mieścił się szpital, gdzie opatrzono ponad 6000 żołnierzy angielskich. Szacuje się, iż w walkach mających miejsce między 15 a 18 czerwca 1815 roku zginęło ponad 63 000 żołnierzy.
Kroniki także wspominają, że żołnierzom w szpitalu podawano piwo z pobliskiej Brasserie du Marché, które na cześć księcia Wellingtona, uhonorowanego tytułem księcia Waterloo, przemianowano z nazwy Prima na Waterloo. Piwo Waterloo było podwójnie fermentowanym piwem ciemnym. Jego właściwości odżywcze i lecznicze zostały docenione przez żołnierzy angielskich biorących udział w bitwie, którym piwo dodało także odwagi w walce. Do męstwa nawiązuje slogan piwa oraz obraz kawalerzystów angielskich na etykiecie. Obrazki te będzie również można zobaczyć na promocyjnych filmach okolicznościowych. Oprócz ciemnego piwa w ostatnich latach stworzono także jasne piwo Triple Blond.
Z browaru o możliwościach 10 hl na warkę (porcja piwa uzyskanego z jednego warzenia – przypis red.) i o docelowej produkcji 3500 hl rocznie będzie także pochodzić świeże piwo serwowane tylko na miejscu oraz podczas obchodów rocznicy bitwy. Piwo Waterloo jest oficjalnym sponsorem wydarzenia i przygotowywanych szlaków turystycznych. Dla piwa zrobiono specjalną serię 100 000 pucharów stworzonych ręcznie przez jeden z zakładów ceramicznych w Belgii. Piwo Waterloo uzupełnia gamę piw dystrybuowanych przez grupę John Martin, takich jak Martin’s Pale Ale, Gordon’s czy Timmermans.

 

Nie tylko browar

Po rekonstrukcji wszystkich budynków, ferma Mont Saint Jean ma służyć jako centrum wizyt. Obok sklepu i restauracji ma powstać izba pamięci. Mont Saint Jean ma się znaleźć na szlaku Wellingtona, dowódcy wojsk angielskich podczas bitwy, oraz innych, powiązanych bezpośrednio z czasami napoleońskimi.
Odrestaurowana ferma ma także uzupełniać inne okoliczne szlaki turystyczne, m. in. te wiodące do Muzeum Hergé w Louvain-la-Neuve. Po otwarciu centrum na wiosnę 2015 roku z pewnością będzie to kolejny ciekawy punkt na mapie wokół Brukseli pozwalający na miłe piwne degustacje.

Polecamy

Siedzę w poczekalni w klinice InviMed w Warszawie i mimochodem oglądam wiszące na ścianach zdjęcia uroczych małych bobasków.

Mieszkając na co dzień w Belgii, warto choć w wielkim skrócie znać historię tego kraju, aby zrozumieć mentalność jego mieszkańców i uznawany przez niektórych za dziwaczny podział na trzy strefy językowe (flamandzką, francuską i niemiecką).

 

Szwecja. Jakoś nigdy nie myślałam, żeby tam pojechać, bo lubię wypoczywać w naprawdę ciepłych krajach, żeby wygrzać kości. Tak się jednak złożyło, że poleciałam służbowo na cztery dni do Uppsali.

W tym roku obchodzimy 70 rocznicę zakończenia II wojny światowej.

Każdy słyszał o francuskich zamkach nad Loarą, które zachwycają architekturą i pięknymi ogrodami. Ale ci, którzy lubią zwiedzać zamki, wcale nie muszą jechać aż do Francji - w Belgii jest również sporo budowli tego typu wartych odwiedzenia.

 

Pani Agnieszka była chora przez kilka miesięcy. W tym czasie długi za czynsz, elektryczność, spłacanie kredytu w banku tak podrosły, że sprawą zajął się komornik.
Jak mogę sobie poradzić? – pyta się samotna mama.

 

Charleroi zdenerwowało się do białości! Sam burmistrz Paul Magnette wytoczył armaty. A wszystko z powodu cyklu zdjęć Giovanniego Troilo pod tytułem „Mroczne Serce Europy”.

Sądziłam naiwnie, że to kiepski żart na Prima Aprilis, gdy dziewczyny z biura zadzwoniły z pytaniem, jak się czuję wiedząc, że Żabie Oczy wracają dziś do pracy po urlopie macierzyńskim.

Na ścianie wisi kalendarz, na nadgarstku zegarek, telefon pokazuje, która godzina, nawet mikrofalówka w kuchni świeci zielonymi godzinami – czas płynie, ale tak naprawdę wcale tego nie czuję.

Szybko nadciągająca wiosna nie tylko sprzyja motocyklistom i wycieczkom jednośladem w ciekawe i malownicze miejsca, a tych w Belgii nie brakuje, ale także pozwala na uchwycenie piękna przyrody niewidocznego na pierwszy rzut oka. Pewnie zastanawiacie się, co mam na myśli?

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 04
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Krakus
  • Bal Gimnazjalistów
  • Koncert Budki Suflera
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Karnawałowy 2011

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices