Dziś jest , imieniny obchodzą:

Niezwykła wystawa w Muzeum François Duesberg w Mons

14 lutego. Sobota. Szczególny dzień zaplanowany przez większość ludzi od dawna ze względu na Walentynki. Ja też miałam plany, a nawet bilety na wyjazd do Paryża. Tyle tylko że z powodu choroby najbliższego członka rodziny tę eskapadę musiałam sobie wybić z głowy. Ale przecież rodzina jest najważniejsza!

Postanowiłam więc jakoś zrekompensować sobie to, co się stało i pojechać do Mons, w którym jeszcze nigdy nie byłam. Moment był idealny, ponieważ Mons zostało wybrane Europejską Stolicą Kultury w 2015 r. Zaplanowałam więc zwiedzenie małego domu Vincenta Van Gogha, ekspozycji w Muzeum Beaux Art poświęconej jego twórczości oraz Muzeum François Duesberg, o którym chcę szerzej opowiedzieć.
Byłam już nieco zmęczona, gdy po południu dotarłam wreszcie do Muzeum mieszczącego się w pięknym, XIX-wiecznym budynku dawnego Belgijskiego Banku Narodowego. Ale wystarczyło przekroczenie progu i jeden rzut oka na niezwykłą wystawę pt. „Napoleon, opiekun sztuki”, aby zapomnieć o dającym się we znaki bólu nóg.

Zapytałam, czy mogę robić zdjęcia, ponieważ chciałabym napisać artykuł. Wówczas niezwykle przyjazny baron François Duesberg zaproponował, że opowie mi o zgromadzonych tu dziełach. Z rozmowy dowiedziałam się, iż obiekt został otworzony 21 września 1994 r. jako muzeum sztuki dekoracyjnej gromadzące głównie zegary wahadłowe, ale też porcelanę, biżuterię, świeczniki oraz rozmaite bibeloty pochodzące z lat 1775-1825.
- „Starymi zegarami zacząłem się interesować 50 lat temu. Fascynuje mnie mechanizm ich działania i stara sztuka zegarmistrzowska. Ta pasja połączona z zainteresowaniami mojej żony, Betty, kolekcjonującej porcelanę i wyroby ze złota, srebra oraz brązu legła u podstaw otworzenia naszego muzeum” – mówił z pasją i przejęciem baron François Duesberg.

Zorganizowanie tej wystawy ma ścisły związek ze zbliżającą się wielkimi krokami 200 rocznicą bitwy pod Waterloo. Celem jest pokazanie Napoleona z innej strony: był wszakże nie tylko mężem stanu, wielkim strategiem i twórcą nowego systemu prawnego, ale także opiekunem sztuki. Bogactwo zgromadzonych tu zbiorów i piękno wystroju przenosi odwiedzających w inną epokę. Na moje pytanie, co tak niezwykłego jest w starych zegarach, baron odpowiedział: „Zegary to magiczne małżeństwo stanowiące połączenie nauki i piękna, niezwykła symfonia brązu i złota. Wystarczy spojrzeć chociażby na zegar przedstawiający Robinsona i Piętaszka”.
François Duesberg, absolwent Uniwersytetu w Liège na wydziale prawa, to nie tylko kolekcjoner, ale i mistrz zegarmistrzowski poświęcający mnóstwo czasu na zdemontowanie i naprawę starych zegarów. Te zgromadzone na wystawie są unikatowe w skali świata. Nie dziwi więc fakt, że muzeum przyznano sześć gwiazdek w „Przewodniku Michelin”.

Działalność François i Betty Duesberg oraz ich zaangażowanie w udostępnienie zgromadzonych dóbr kultury szerokiej publiczności docenił król Belgii, Albert II, który w 2005 r. dokonał wyjątkowego aktu – nadania tytułu barona i baronowej małżeństwu Duesberg. Kilka lat później, w 2011 r., kolekcjonerom pochodzącym z Liège nadano tytuł honorowych obywateli Mons.
Przemierzając kolejne sale w towarzystwie barona, dowiedziałam się naprawdę wiele o zgromadzonych zbiorach i pasji właścicieli kolekcji. Byłam pod wielkim wrażeniem.
Gdy zbierałam się do wyjścia, spotkała mnie jeszcze jedna niespodzianka: oto François Duesberg podarował mi piękny album z osobistą dedykacją. Wzruszona i szczęśliwa wróciłam do domu. To były nietypowe Walentynki, które na lata pozostaną w mej pamięci….

Polecamy

Jedna ze światowych teorii spiskowych mówi, że tego kolesia z białą brodą, w czerwonym kubraku, co to niby lata z reniferami i dzieciom przynosi prezenty na Boże Narodzenie wymyślili… 100 lat temu spece od reklamy w Coca Coli.

Pani Profesor Małgorzata Fuszara – socjolożka, prawniczka, współtwórczyni Gender Studies przy Instytucie Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego i dyrektorka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych. Ekspertka Rady Europy ds.

Wakacje w pełni, a pewnie wiele osób wciąż nie ma planów i wcale nie z powodu braku gotówki, tylko z powodu, delikatnie mówiąc, niespokojnej sytuacji na świecie.

Podział urlopów w naszej firmie nie był w tym roku dla mnie zbyt łaskawy. Okazało się, że nie mogę – jak dawniej – uwolnić się na miesiąc latem i wyjechać w siną dal.

Kolejny rok zbliża nam się ku końcowi, zatem wypadałoby go godnie uczcić. Pozostaje tylko problem, jak się bawić, by potem rano nie wyglądać gorzej od pustych butelek i puszek pozostawionych na stole.

Ostatnimi czasy te trzy terminy atakują nas zewsząd, krzyczą na pierwszych stronach gazet, wyzierają z telewizora i dźwięczą w uszach niczym nieznośne moskity.

Popularność Wrocławia na mapie Polski jest niezaprzeczalna. Ciekawe wydarzenia kulturalne i zabytki przyciągają turystów. Dla miłośników piwa - nowo powstające browary, duży wybór lokali i różnorodność gatunków piw stanowi o sile miasta.

 

Rozpad małżeństwa i rozwód sprawiają, że osoba wierząca zostaje wykluczona ze wspólnoty pełnoprawnych katolików i znajduje się na marginesie życia religijnego.

31 maja Amatorski Teatr dla dzieci „Złoty Jeż” zakończył sezon bajką pt. „Dwa liski”. Spektakl odbył się w Domu Polskim.

Wielu Polaków podjęło świadomie decyzję o życiu na emigracji w Belgii. Niektórzy zdecydowali się mieszkać tu czasowo, aby się dorobić, a inni – na stałe. Ale i jedni, i drudzy siłą rzeczy obcują z mieszkańcami maleńkiej Belgii.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Ani Mru Mru
  • Miss Fitness
  • Mini galeria 03
  • Mini galeria 04
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Gimnazjalistów
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka 2012

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices