Dziś jest , imieniny obchodzą:

Wybieramy najlepszych z najlepszych

Wywiad z Józefem Ptaszyńskim, członkiem komitetu organizacyjnego Konkursu „Polak Roku”

 

Dzień dobry. Jest Pan jednym z członków komitetu organizacyjnego Konkursu „Polak Roku”. Kto jeszcze wchodzi w skład Kapituły?
Kapitułę reprezentują ludzie z różnych sfer, którzy są powoływani na prośbę organizatorów, czyli Rady Polonii Belgijskiej i Ambasady RP w Królestwie Belgii oraz organizacji Emigracja Polska i Polish Expat Network.
Jakimi kryteriami przy wyborze „Polaka Roku” w poszczególnych kategoriach kieruje się Kapituła?


Głównym kryterium jest dodatkowa działalność kandydatów, ta poza zarobkową, na rzecz Polaków. Spośród kandydatów - obywateli polskich, osób polskiego pochodzenia lub obywateli innych państw zamieszkujących na terytorium Królestwa Belgii, Kapituła wyłania najbardziej zasłużonych w kategoriach: kultura, działalność gospodarcza, działalność społeczna i Nagroda Polonii. Jest również przewidziana nagroda internautów i nagroda specjalna. A zwycięzców poznamy 14 listopada na uroczystej gali, która odbędzie się w Teatrze Wolubilis w Brukseli.
Jest Pan również Prezesem Rady Polonii Belgijskiej. Od kiedy istnieje ta organizacja i czym się zajmuje?
Rada Polonii Belgijskiej powstała w 1994 r., a więc 5 lat po Obradach Okrągłego Stołu w Polsce. Przygotowania do jej powołania trwały prawie rok i po rozmowach z przedstawicielami Wydziału Konsularnego RP w Brukseli zdecydowaliśmy się na powołanie organizacji dachowej, która mogłaby być partnerem do rozmów z innymi organizacjami. Do naszej Rady należy zarówno tzw. stara Polonia, jak i nowa. Poza tym mogą do niej wstępować zarówno organizacje, jak i osoby indywidualne. Odpowiadając na drugą cześć pytania, spróbuję wypunktować zakres naszych działań. A więc powołaliśmy do istnienia dwa punkty konsultacyjne (w Brukseli i Antwerpii) dla dzieci z trudnościami w szkole - do dyspozycji mamy logopedę i psychologa, współorganizujemy z Wydziałem Konsularnym RP w Brukseli konkurs „Polak Roku”, utrzymujemy regularne kontakty z Polonią z innych krajów (głównie z Francji, Niemiec i Włoch), na bieżąco pomagamy bezdomnym w powrocie do Polski i załatwieniu wszelkich formalności z tym związanych, interweniujemy w belgijskich mediach, jeśli pojawią się artykuły szkalujące Polskę, organizujemy konferencje i odczyty dla Belgów, przedstawiamy stanowisko polskie w sprawach politycznych. Pomagaliśmy także rodakom w uzyskaniu odszkodowań za przymusowe roboty w Niemczech, no i co bardzo ważne – cały czas staramy się uzyskać subwencje, które bez wątpienia pozwoliłyby na rozszerzenie działalności.
Jakie są cele statutowe?
Najprościej mówiąc, do głównych celów statutowych należą: promocja kultury polskiej oraz społeczności polskiej w Belgii oraz integracja członków i sympatyków w ramach Wspólnot Belgii.
Jak długo pełni Pan funkcję Prezesa i jaki jest w związku z tym zakres Pana obowiązków?
Prezesem jestem od 2008 r., a wcześniej, od chwili powstania Rady Polonii Belgijskiej ,pełniłem funkcję wiceprezesa. Moim głównym zadaniem jest koordynacja działań członków, reprezentowanie Rady Polonii Belgijskiej na zewnątrz oraz pozyskiwanie funduszy na działalność.
Jak znalazł się Pan w Belgii?
Ja się tu urodziłem - rodzina mojego ojca przyjechała do Belgii w 1923 r. Moja mama była Belgijką, a tato – Polakiem.
Z tego co mi wiadomo, w tamtych czasach nie istniały polskie szkoły w Belgii, a mimo to świetnie Pan mówi i pisze po polsku. Czyja to zasługa?
Języka polskiego nauczył mnie kolega – to był taki rodzaj wymiany: ja podnosiłem jego kwalifikacje w zakresie znajomości francuskiego, a on moje – w zakresie polskiego. Potem, już w czasie studiów, odbyłem roczny staż językowy w Lublinie. No i rzecz najważniejsza - moja żona jest Polką…
Uczestniczy Pan również w obchodach rocznic związanych z wyzwoleniem Flandrii i północnej Francji przez I Dywizję gen. Stanisława Maczka. Z tego co mi wiadomo, ostatnio był Pan na uroczystościach w Normandii. Czy może Pan powiedzieć coś więcej na ten temat?
Już po raz drugi byłem w Normandii. Uroczystości odbywały się niedaleko Falaise, potem na polskim cmentarzu w Urville-Langannerie i w końcu na Mont–Ormel, gdzie odsłonięto pomnik gen. Stanisława Maczka. Specjalnie na tę okazję przybyło wielu znamienitych gości, m.in. Marszalek Sejmu – Ewa Kopacz, delegacja z Polski, syn zmarłego gen. Maczka, kilku weteranów oraz ważne osobistości z Francji. Na zakończenie odbył się wspólny obiad w merostwie.
Jak ocenia Pan nowo przybyłą Polonię i jej stosunek do kultywowania polskich tradycji i dziedzictwa kulturowego?
Mam wrażenie, że nowo przybyła Polonia mało interesuje się życiem organizacji polonijnych, o czym świadczy fakt, że niewiele osób bywa na oficjalnych uroczystościach, a my, Rada Polonii Belgijskiej, chcielibyśmy zainteresować wszystkich rodaków sprawami Polonii.
Polonia przywiązywała zawsze bardzo duża wagę do swojego dziedzictwa kulturowego. Kiedyś pielęgnowało się raczej tradycyjne formy kultury, jak literatura czy muzyka, bo kontakty z Polską nie były takie łatwe i częste jak dzisiaj (oczywiście była też prasa polska i polonijna). Polskie filmy mogliśmy oglądać tylko sporadycznie. Obecnie mamy kontakt ze wszystkimi formami polskiego życia kulturalnego. Mamy dostęp do polskiej telewizji, przyjeżdżają do nas polscy artyści, są organizowane wieczory autorskie, słowem, całe bogactwo polskiego życia kulturowego mamy pod ręką, co jest świetną sprawą.
Często słyszy się o Polakach przykrą opinię, że w przeciwieństwie do innych narodowości nie są zgrani, a przecież w jedności tkwi siła…Jak Pan sądzi, dlaczego tak się dzieje?
Przyczyn tego stanu rzeczy upatruję przede wszystkim w indywidualizmie Polaków i ich szybkiej integracji. I choć brzmi to paradoksalnie, można rzec, że Polacy są ofiarami swojej asymilacji – rozumieją, iż aby iść do przodu, powinni się wtopić w tutejszą społeczność.
Jakie są Pana priorytety w związku z działalnością na rzecz Rady Polonii Belgijskiej?
Po pierwsze chciałbym pozyskać subsydia, co jest niełatwe i po drugie – chciałbym zwiększyć widoczność naszej organizacji na arenie belgijskiej.
Trzymam więc kciuki i dziękuję za rozmowę.
Ja również dziękuję.

Polecamy

Jak co roku, miesiące luty i marzec to już tradycyjnie czas targów „Rybomania”. W lutym z kumplami z zaprzyjaźnionego Teamu Polish Vikings Carp Team udaliśmy się na targi do Poznania. Dla mnie to tradycja, a dla moich kolegów to pierwsze takie targi w Polsce.

Od kilku lat mieszkam w Belgii i muszę się przyznać, że miałam zdecydowanie więcej czasu na zwiedzanie, kiedy przyjeżdżałam tu jako turystka. Dzięki temu poznałam liczne muzea i ciekawe miejsca w Brukseli, Brugii czy Gandawie.

Zima się kończy, do lata coraz bliżej, więc już czas planować letnie wakacje. Gdzie się wybrać? Ja polecam wam wyprawę do Norwegii. Wiem, wiem - zimno tam i drogo, a podobno są również komary. Jedzenie też nienadzwyczajne.

 

Łazienka to pomieszczenie, które znajdziemy w każdym mieszkaniu, niezależnie od tego czy będzie to rozległa willa, czy niewielka kawalerka w bloku. Pomimo różnic wynikających z jej wielkości lub standardu wyposażenia, istota przeznaczenia łazienki jest zawsze taka sama.

Ciężarek jest jednym z głównych elementów zestawu karpiowego. To on pomaga w samozacięciu się karpia i utrzymuje zestaw w łowisku. Dzięki niemu możemy zarzucać zestawy na bardzo duże odległości. Ich kształt i masa z góry określa ich przeznaczenie.

 

Usiadłem przy stole w kuchni, roztrzęsiony, nie mogąc pozbierać myśli. W rękach trzymałem dwa klucze - jeden, który otrzymałem od właściciela wynajętej kawalerki w Liège, a drugi znaleziony w kopercie na progu swego domu w Brukseli. Były identyczne.

Panie o figurze typu H charakteryzuje „jednolitość”, czyli ramiona i biodra mają taką samą szerokość, a wcięcie w talii jest ledwo zarysowane.

 

Coraz młodsze dzieci dysponują niewielkimi kwotami pieniędzy na swoje przyjemności. Stają się tym samym pełnoprawnymi konsumentami. Kupują głównie słodycze, przekąski i napoje. Niby drobne zakupy, ale w grę wchodzą niebagatelne kwoty. Producenci i detaliści mają o co walczyć.

Jest to pytanie, które powinni stawiać sobie rodzice w różnych sytuacjach i dobrze zrobić to zawczasu. 

Wątek dronów coraz częściej przewija się w mediach.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Bal Gimnazjalistów
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Miss Fitness
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Ani Mru Mru
  • Krakus
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Budki Suflera
  • Mini galeria 03

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices