Dziś jest , imieniny obchodzą:

W poszukiwaniu ukochanego

Stopniały śniegi, ustały zimowe wichry i ustąpiła wielomiesięczna szaruga. Zza chmur coraz częściej wygląda słońce, a wraz z nim budzi się do życia przyroda. Wiosenna aura sprawia, że w człowieku zaczynają buzować emocje i namiętności. A że kobieta to też człowiek, stąd niebezpieczeństwo, że się niewiasta zakocha, jest na wiosnę jak najbardziej realne. I to nieważne, ile ma lat i jakie przeżycia niesie w plecaku swoich życiowych doświadczeń. Nie ma znaczenia też, ile już razy traciła dla kogoś głowę, bo jak mówią słowa popularnej piosenki: Każda miłość jest pierwsza, najgorętsza, najszczersza, gdy kocha się pierwszy raz...

 

Ważne natomiast jest, by dobrze swoje uczucia ulokować i nie dać skraść sobie serca byle miernocie, absolutnie nie rokującej na przyszłość. Szkoda bowiem kolejnego zawodu, wylewania łez w poduszkę i ton chusteczek higienicznych, zmarnowanych na jakiegoś utracjusza, maminsynka, łamagę, niedojdę czy też matrymonialnego oszusta. Stąd też tak ważne jest – choć wcale niełatwe - zachowanie zimnej krwi przy poznaniu kolejnego wyjątkowego i tego jedynego ukochanego, z którym zostanie się już do grobowej deski i na wieki wieków razem. Trzeba zatem mieć oczy szeroko otwarte, nadstawiać uszu i pilnie skanować od stóp do głów kandydata na kochanka i męża, żeby się nie okazało, że zamiast męża złowiło się węża i to w dodatku jadowitego, a czasem jeszcze i żonatego. Należy też zachować trzeźwość umysłu i wnikliwie przypatrywać się wybranemu księciu z bajki, by miłosny zawód nie doprowadził nas na skraj czarnej rozpaczy, do kolejnej depresji i samotnych wieczorów, podczas których będziemy leczyć złamane serce jedzeniem i piciem w nadmiernych i niewskazanych dla zdrowia ilościach.

 

Na co zatem należy zwrócić uwagę zakochując się bez pamięci? Rzeczy jest wiele, ale najlepiej zacząć od wyglądu zewnętrznego, a potem dopiero drążyć cechy charakteru, wnętrze gagatka i jego sytuację osobistą, rodzinną i zawodową.

Buty – to niewątpliwie najbardziej rzucający się w oczy element garderoby świadczący o obiekcie naszych westchnień. Gdy są brudne, zabłocone, zakurzone, a do tego wykoślawione, ze zdartymi podeszwami – lepiej dać sobie od razu spokój. Chyba, że mamy zamiar zostać przez całe życie pucybutem pana i władcy niezdolnego do samodzielnego zadbania o własne obuwie.

 

Spodnie – pokazują, jak będzie wyglądać nasz Romeo, jeśli się nim nie zajmiemy. Portki w plamach, z obszarpanymi końcami, wyświechtane, nie wyprasowane – nie wróżą nic dobrego. Trzeba by włożyć wiele czasu i wysiłku w opieranie chłoptasia, prasowanie jego gatków, co oczywiście odbywało by się kosztem naszego własnego wolnego czasu, energii i zapewne także pieniędzy.

Koszula czy podkoszulek – gdy brudne, zaplamione i pomięte, wówczas lepiej od razu brać nogi za pas. Po takim gościu widać, że nie żony szuka czy kochanki, lecz mamuśki, co zajmować się nim całe życie będzie rezygnując z własnych planów, marzeń i pasji. Jeśli mężczyzna nie ma czasu zająć się własną garderobą, to na bank nie będzie go miał także po to, by zająć się swoją białogłową, a w dalszej przyszłości pacholętami, co z rzeczoną niewiastą posiadać będzie.

Paznokcie - z żałobą po kocie, niedomyte i poobgryzane zamiast równo przycięte świadczą o niechlujstwie ich posiadacza i jego lekceważeniu najbliższego otoczenia. Jak tu bowiem podać rękę takiemu brudasowi, nie mówiąc już o oddaniu tej ręki na ślubnym kobiercu.

Nieszczęśnicę, co by dla takiego niechluja straciła głowę, czeka życie w ciągłej walce o utrzymanie czystości i porządku w domu, o straconej bitwie o odpowiedni poziom higieny wybranka już nawet nie wspominając.

Włosy – w nieładzie, wypadające, z łupieżem i tłuste nie rokują na przyszłość. Taka wizytówka to prawdziwy wstyd w epoce powszechnie dostępnych szamponów, odżywek, masek i grzebieni. Wskazuje albo na strasznego brudasa albo na wielkiego marzyciela - artystę lub naukowca – niestety najczęściej gołodupca przymierającego głodem w swoim artystycznym lub naukowym nieładzie. Ucieczka natychmiastowa i bezpowrotna jest w tym przypadku jak najbardziej wskazana i uzasadniona. Żadna rozsądna i mądra kobieta – a taka jest większość z nas – nie powinna myśleć na poważnie o związaniu się z tego typu osobnikiem. Szybko bowiem przestanie być jego muzą i natchnieniem, a stanie się służącą i jedynym żywicielem rodziny, na którego barkach spocznie cały ciężar utrzymania i prowadzenia gospodarstwa domowego.

Zapach z ust – co do jego znaczenia nikogo nie trzeba chyba specjalnie przekonywać. Przy pierwszym pocałunku (choćby w policzek) wyczujemy z kim mamy do czynienia. Wszelakim miłośnikom czosnku wypada od razu podziękować. Podobnie, panom mającym wstręt do higieny jamy ustnej, bojącym się pasty do zębów i szczoteczki. Potomkowie Adama, którzy ostatnią wizytę u dentysty odbyli jeszcze w szkole podstawowej wraz z obowiązkową fluoryzacją także podlegają natychmiastowemu skreśleniu z listy kandydatów na partnerów, mężów i ukochanych. Dziękujemy im serdecznie, wręczając na pożegnanie zestaw do czyszczenia uzębienia i szukamy dalej. Po co marnować sobie życie ucierając już za kilka lat zupki bezzębnemu dziadkowi lub zmuszać się do całowania człeka, którego nieświeży oddech mógłby zwalić z nóg nawet i niedźwiedzia?

Dopiero w momencie, gdy kandydat na męża, narzeczonego, kochanka lub partnera przeszedł przez sito wstępnej selekcji związanej z wyglądem zewnętrznym, można przejść do drugiego etapu prześwietlania naszego Romeo. W tej części bierzemy pod lupę charakter i zachowanie wymarzonego księcia z bajki.

Przede wszystkim musimy dokładnie przyjrzeć się, czy obiekt naszych westchnień to chłop spokojny i miły. Jeśli bez powodu lub byle czym się denerwuje, głos podnosi i krzyczy, należy od razu dać sobie z nim spokój, choćby piękny był jak młody bóg. Taki mężczyzna zamieni w przyszłości nasze życie w koszmar, naznaczony stresem i niepotrzebnymi nerwami, więc lepiej zaprzestać się z nim spotykać, choć serce krwawi. Lepszej przyszłości jesteśmy warte, niż użerania się z nerwusem czy wariatem. Podobnie, jeśli by do bicia się brał, to nie ma się co łudzić, że ślub czy dzieci coś w tej kwestii zmienią. Może być tylko gorzej, a przecież nie warto dobrowolnie sobie życia marnować.

Warto też zwrócić uwagę, czy samiec, na którego polujemy, ma w sobie choć krztę romantyzmu. Miło przecież by było móc od czasu do czasu zasiąść sobie do kolacji przy świecach, napić się lampki wina i posłuchać muzyki w objęciach ukochanego. Jeśli jednak nasz mężczyzna woli żłopać piwo w towarzystwie kolesiów z pracy, latać z nimi na mecze i spędzać czas w męskim gronie, to nie warto się łudzić – nie ma żadnych widoków na romantyczne wieczorki przy blasku świec i zachodzącym słońcu. Nic nie zmieni kawalerskich przyzwyczajeń naszego wybranka, lepiej więc zatem poszukać innego, bardziej nastawionego na ,,chwile we dwoje”.

Trzeba także zwrócić baczną uwagę, czy nasz wybranek śpieszy z pomocą w rozmaitych sytuacjach. Pan z sercem twardym jak skała, na którym nie robi wrażenia dźwiganie przez nas ciężkich siat na czwarte piętro bez windy, zmywanie naczyń po każdym posiłku i zajmowanie się wszystkimi usterkami w domu, nie jest odpowiednim kandydatem na długie, wspólne życie. Kontynuując związek z tego typu gagatkiem skażemy się na rolę wieloczynnościowego robota, który będzie musiał obsługiwać pana i władcę rozpartego przed telewizorem i wiecznie oczekującego, że zajmiemy się nim tak dobrze, jak to robiła jego mamusia. Pożegnajmy się z nim bez większego żalu, bo dla takowego okazu nie warto się wykrwawiać i zaharowywać na śmierć. I tak tego nie doceni, a wymaganiom opiekuńczym jego mamy w życiu nie sprostamy.

W tym miejscu dochodzimy do ostatniego etapu naszego badania, czyli wnikliwego przeglądu sytuacji osobistej i rodzinnej człowieka, z którym planujemy dalsze wspólne życie. Baczną uwagę musimy zwrócić przede wszystkim na relacje z rodzicielką oraz bliższą i dalszą rodziną. Pamiętajmy bowiem, że przed ołtarzem nie będziemy same z naszym ukochanym. Zaślubiny z wybrankiem naszego serca to także związek z jego krewnymi. Jeśli już dziś widzimy, że nasz ukochany to duży chłopczyk w krótkich spodenkach, który każdą swoją decyzję konsultuje z mamusią – natychmiast odpuśćmy! Nigdy nie wygramy z rodzicielką! Zbadajmy także przeszłość naszego czarującego Romeo. Czy aby nie ciągnie się za nim sznureczek byłych żon i dzieci z poprzednich związków. Jeśli takowe odkryjemy, zastanówmy się, czy chcemy dołączyć do tak licznego grona. W końcu nasz przyszły mąż i może ojciec wspólnego potomstwa będzie do końca swoich dni obarczony obowiązkami alimentacyjnymi, opiekuńczymi itd. Zapytajmy się, czy jesteśmy gotowe zaakceptować jego zobowiązania, a może i nawet ponosić ich konsekwencje w postaci mniejszych pieniędzy przeznaczanych na dom, opieki nad jego dziećmi czy ograniczonego wspólnie spędzanego czasu. Jeśli nie przekonuje nas drugoplanowa rola – odpuśćmy już dziś. Szkoda czasu na przepychanie się w tłumie osób roszczących sobie to i owo do naszego Romeo. Serce będzie nas bolało, popłaczemy w poduszkę, ale koniec końców wyjdziemy na prostą i łatwiejszą drogę.

Wiosna dopiero się na dobre zaczyna. Nie załamujmy się! Ten właściwy się w końcu pojawi, gdyż jak głosi ludowe przysłowie Każda zmora znajdzie swojego amatora, a co dopiero babka na medal taka jak ja czy ty!

 

Edyta Wiśniewska

Polecamy

Stało się, to już pewne, jedziemy do Francji! Trzeci raz w swojej historii reprezentacja Polski weźmie udział w piłkarskich mistrzostwach Europy – Francja 2016! Aby znaleźć przyczyny tego sukcesu trzeba cofnąć się o kilka lat wstecz, a dokładniej do 26 października 2012 r.

Zakup prezentu, który obdarowanemu sprawi prawdziwą radość i będzie jednocześnie niespodzianką, naprawdę nie jest taki prosty, jakby się z pozoru mogło wydawać.

Podczas ostatnich ferii szkolnych zdarzyło mi się dość niespodziewanie zawitać do stolicy Walonii. Było to wynikiem zaciętych pertraktacji z najmłodszym synem, którego za wszelką cenę chciałam oderwać od komputera.

Mało kto chyba dzisiaj pamięta, że powiedzenie, tak dobrze nam znane i zakorzenione w naszym języku, jak np.,, Kali jeść, Kali pić’’ pochodzi z powieści ,, W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza i odnosi się do przesympatycznej postaci czarnoskórego przyjaciela, najpopula

Mamo, skąd się wziąłem? Co to jest seks? Te i podobne pytania usłyszysz od swojej pociechy na pewno. Seks nie powinien być tematem tabu. Im wcześniej zaczniesz rozmawiać z dzieckiem, tym łatwiej znajdziecie wspólny język.

Kiedy przyglądasz się swojej szyi w lustrze, na ogół nie widzisz nic szczególnego. Szyja jak szyja… otóż nie. Gdybyś mógł zajrzeć nieco głębiej, zobaczyłbyś z przodu szyi, zaraz pod powłoką skóry, tuż pod krtanią, że masz wielki skarb.

Jednym z symboli Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej powinien być... świniak. I jeśli nie jest, to chyba wyłącznie dlatego, że o ile PRL-u się raczej powszechnie wstydzimy, to jednak chyba nie zdołaliśmy się jeszcze z niego (z Peerelu, a nie ze świniaka) porządnie otrząsnąć.

Wielu Polaków podjęło świadomie decyzję o życiu na emigracji w Belgii. Niektórzy zdecydowali się mieszkać tu czasowo, aby się dorobić, a inni – na stałe. Ale i jedni, i drudzy siłą rzeczy obcują z mieszkańcami maleńkiej Belgii.

W Unii Europejskiej zachodzą widoczne gołym okiem zmiany obyczajowe. Spada zarówno liczba małżeństw, jak i rozwodów. Coraz więcej dzieci rodzi się poza związkami małżeńskimi.

 

14 lutego – Walentynki, to dzień, który spędzamy z bliską nam osobą. W tym roku wypada on w sobotę. Dla wielu osób jest to dzień wolny od pracy, zatem znakomita okazja do wykonania kilku zdjęć.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Miss Fitness
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices