Dziś jest , imieniny obchodzą:

Sama na wyjeździe

Wakacje zbliżają się pełną parą i najwyższy czas zrobić rezerwacje. Niektórzy, tak jak jedna z moich przyjaciółek, smażą się od kilku dni na wczasach w Egipcie. Inni, jak moja córka, pakują walizki na podróż do Korei. Pierwsza z małżonkiem, druga indywidualnie i to mnie trochę przeraża. Jednak moja pociecha mówi: „jadę sama, jak dorosła kobieta” …

 

Właśnie. Dorosła – dorosłą, ale kobieta - kobietą. W ciągu mojego dość długiego życia, sporo podróżowałam. Z mężem, z koleżankami, czy chociażby z dziećmi, których obecność dodawała mi odwagi czy nawet otuchy, nigdy zaś sama. Nie wiem, czy to jest jakoś uwarunkowane kulturowo, ale sama nawet do kina nie chodzę. Podzieliłam się tą uwagą z mamą, na co ta odparła, iż jej się to często zdarza…

„Świat się kończy”, pomyślałam i przeanalizowałam sytuację. Jestem osobą w wieku dojrzałym, otrzaskaną z wyjazdami od najmłodszych lat, kilkoma językami władam lepiej lub gorzej… Dodatkowo mam sporo wakacji, gdyż po części pracuję w szkolnictwie, a po części na własną rękę.

Ileż to razy psioczyłam na moich bliskich, gdyż „przez nich” miałam schrzanione ferie. Chłop w pracy dwanaście godzin na dobę, dzieci na tyle duże, iż tylko przekupstwem albo podstępem można je z chałupy wyrwać, zaś koleżanki albo bez urlopu, albo przy mężu.

Pokręciłam się w miejscu, podumałam, przysiadłam do komputera. Wystukałam nazwę sprawdzonego portalu proponującego zakwaterowanie. Obok preferowanego regionu oraz dat, z niejakim oporem przy wyborze pokoju wpisałam „jednoosobowy” … Rezultatem była wspaniała promocja w spokojnej i dobrze mi znanej okolicy.

Myślę sobie: cena interesująca, trasę znam praktycznie na pamięć, samochód w dobrym stanie. A jak wykupię „na próbę” dwa noclegi to w najgorszym razie z drogi zawrócę, a rodziny nie zrujnuję. Tylko tak mi jakoś dziwnie było i może nawet trochę wstyd.

Mimo dosyć poważnych oporów, w miarę szybko dokonałam internetowej transakcji, żeby mi oferta nie przepadła. Chwilę później podzieliłam się nowiną z koleżankami, które zaczęły mnie w pewnym sensie żałować mówiąc, że prawdopodobnie będzie mi smutno i nudno może też.

Zupełnie inaczej zareagowała pani na recepcji hotelu, do którego dotarłam prosto jak strzała i bezproblemowo. Przy meldunku, wydukałam trochę skrepowana, iż miejsce jest mi znane, ale po raz pierwszy przyjeżdżam tu sama. Na co recepcjonistka wykrzyknęła z entuzjazmem: „Toż to Pani sobie od męża i dzieci odpocznie! U nas świeże powietrze i święty spokój!”.

Po tak optymistycznym przyjęciu udałam się z bagażami do pokoju, następnie zaś na spacer wzdłuż plaży. Entuzjazm mój był tak wielki, że przedłużyłam pobyt o dodatkową dobę, niestety w mniej interesującej miejscowości. Nie było mi ani smutno, ani nudno, gdyż z samochodem, Internetem i dobrą książką trudno się zgubić czy się trapić.

Czy jeszcze raz wybiorę się sama na relaksowy wypad? Wszystko wskazuje na to, że tak. Na zakończenie jednak chciałabym wspomnieć o przestrzeganiu podstawowych zasad bezpieczeństwa, takich jak niezatrzymywanie się na odludnych parkingach w celu skorzystania z zaimprowizowanej w krzakach toalety. Ważny jest również „zakaz szwendania się po nocach”, a szczególnie po spożyciu alkoholu. Powstrzymam się od zacytowania znanego polskiego porzekadła…

Obserwując otoczenie zarówno w restauracji przy śniadaniu, jak i na spacerach, zdałam sobie sprawę, iż dość istotna liczba kobiet podróżuje sama. Nic nie stoi temu na przeszkodzie, jeśli podchodzimy do sprawy inteligentnie oraz nie wystawiamy się na zbędne ryzyko. Najważniejsze jednak, aby podjąć decyzję o indywidualnym wyjeździe z własnego przekonania i żeby pobyt ten stanowił bezpieczną przyjemność.

Polecamy

  Dorośli wołają na alarm, krzyczą, zakazują, nakazują, odłączają, zabierają kable …i nie znajdują złotego środka, by odciągnąć dziecko od sprzętu elektronicznego.

Lato to dla większości ludzi oznaka urlopów, wakacji i odpoczynku od całorocznych obowiązków związanych z życiem zawodowym i rodzinnym. Są jednak osoby, które – z racji wykonywanego zawodu – spędzają upalne letnie miesiące pracując w pocie czoła.

Z danych zgromadzonych przez Europejski Urząd Statystyczny EUROSTAT wynika, że młodzi Belgowie (15-24 lata) są największymi w Europie konsumentami leków wykupywanych na receptę.

Sierpień. Połowa wakacji już za nami… Część rodaków dopiero wyjechała na urlop, ale sporo z nich już wróciło do Belgii.

Zima się kończy, do lata coraz bliżej, więc już czas planować letnie wakacje. Gdzie się wybrać? Ja polecam wam wyprawę do Norwegii. Wiem, wiem - zimno tam i drogo, a podobno są również komary. Jedzenie też nienadzwyczajne.

 

Czerwiec to szczególny miesiąc. Najpierw świętujemy Dzień Dziecka, potem Dzień Ojca i oczywiście przygotowujemy się do nadchodzących już wakacji.

Bogna ma mieszane uczucia za każdym razem kiedy wraca z Polski do Belgii. Nie tylko nie jest pewna tego, które z tych miejsc nazwać domem, ale już same emocje są dwojakie.

Chyba każda osoba chociaż raz w życiu znajdzie się w sytuacji, w której wynajmie mieszkanie lub dom, warto więc znać prawa i obowiązki najemcy.

Wywiad z dr Stefanem Smajdą, specjalistą w dziedzinie uroginekologii

 

Ponad stuletnia historia istnienia, wiekowy sprzęt, specjalny rodzaj piw oraz entuzjazm zespołu browaru to są składniki na dobrą podróż piwną w sercu Brukseli. Cantillon to jednocześnie browar i muzeum - żywy zabytek, śmiało idący ku przyszłości.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Miss Fitness
  • Mini galeria 03
  • Bal Gimnazjalistów
  • Mini galeria 04
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Karnawałowy 2012

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices