Dziś jest , imieniny obchodzą:

Hartowanie według granic

Lekarze przekonują, że przyczyną jesienno-zimowych infekcji częściej jest przegrzewanie dzieci niż rozsądnie dawkowany chłód. Może więc warto wziąć przykład z rodziców dzieci z innych krajów. Brytyjczycy stawiają na zimne klimaty dla dzieci. Skandynawowie całymi rodzinami chodzą do sauny. Włosi od łykania witamin wolą zimny prysznic. Tak więc Świat hartuje się jak może...

 

Dobrodziejstwo chłodu - W Wielkiej Brytanii, niezależnie od pory roku widać małe dzieci maszerujące do szkoły w lekkich bucikach i sweterkach. Temperatura powyżej 10 stopni to znak, że można kurtkę zostawić w domu. Ponieważ ostra zima atakuje Wyspy rzadko i trwa bardzo krótko, a śnieg i siarczysty mróz uważany jest za ewenement, to nikt nie zaprząta sobie głowy w zaopatrywanie dzieci w puchowe ubrania. Za najlepsze buty na śnieg uważane są kalosze, których wypełnieniem są nieco cieplejsze skarpety. Czy więc brytyjskie maluchy chorują częściej niż polskie, belgijskie, francuskie? Niekoniecznie. Dzieci przyzwyczajone do przebywania w niskich temperaturach mniej chorują i łatwiej znoszą zmiany pogody. Chłód trenuje układ odpornościowy i poprawia krążenie, a zimne powietrze dotlenia tkanki.

 

Wielogodzinne spacery - Dla szwedzkich rodziców hartowanie dzieci jest jednym z ważniejszych czynników wychowania dziecka. W Szwecji mówi się, że nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania. Szwedzkie dzieciaki spędzają na świeżym powietrzu, niezależnie od temperatury i warunków atmosferycznych, po kilka godzin dziennie. Są nawet specjalne przedszkola, w których dzieci z założenia spędzają cały dzień na dworze. Dzięki temu mniej chorują. Podobnie jest w Danii i Norwegii. Deszcz nie jest przeszkodą, a tym bardziej powodem, by ewakuować się z placu zabaw czy miłego spaceru. Rodzice wyciągają z plecaka płaszcze przeciwdeszczowe i dalej świetnie się bawią.

Najpierw sauna, potem pierwsze kroki - W Finlandii widok kilkumiesięcznego niemowlęcia w saunie nie jest żadną osobliwością. Rodzinne raczenie się gorącym powietrzem i zimną wodą, jest tak samo ważnym elementem tygodniowego rozkładu zajęć, jak niedzielny obiad. Te naprzemienne bodźce wpływają korzystnie na organizm dziecka jak i dorosłej osoby. Powodują lepsze ukrwienie, wzmacniają układ sercowo krwionośny i uaktywniają odporność. Dzieci korzystające z sauny rzadziej chorują na zapalenie oskrzeli, astmę, grypę i zazwyczaj nie miewają kaszlu. Należy wiedzieć, że do sauny zabieramy tylko zdrowe dzieci. Na początek wystarczy maluchowi trzyminutowa sesja, potem można wydłużać. Po wizycie w saunie dziecko trzeba schłodzić i tu informacja... nie wodą z przerębli tylko letnim prysznicem.

 

Prosto z lodówki - Mamy ze Stanów Zjednoczonych nie podgrzewają mleka dla niemowląt. Również pokarmy stałe podają dzieciom zimne lub w temperaturze pokojowej. Z medycznego punktu widzenia temperatura podawanego jedzenia nie ma znaczenia. To dorośli przyzwyczajeni są do smaku ciepłych posiłków. Bo zupa musi być gorąca - niekoniecznie. Warto jednak wiedzieć, że lody i inne pokarmy z lodówki powinno podawać się dzieciom raczej zimą niż latem. W upalne dni zmiany temperatury nie są korzystne dla śluzówki górnych dróg oddechowych i sprzyjają infekcjom.

 

Tylko katar - W Polsce, gdy dziecko ma katar, rodzice zatrzymują je w domu. Ba, nawet w przedszkolu nauczyciel ma prawo odmowy przyjęcia dziecka do placówki i odesłanie rodzica z maluchem do lekarza. W Niemczech i Belgii zakatarzone, kaszlące, lekko gorączkujące dzieci w przedszkolu to norma. Tylko choroby zakaźne powstrzymują rodziców od posyłania dzieci na zajęcia. Brytyjskie przedszkolaki na spacerze słychać już z daleka. Głośno kaszlą i pociągają nosami. Podobnie jest w Szwecji. Katar to nie choroba. Rodzice przeczekują w domu wysoką gorączkę i jeśli po trzech dniach nie spada, udają się na wizytę lekarską. Po antybiotyk lekarze sięgają tylko w ostateczności, a rodzice wcale o niego nie proszą.

Konsultacja Lekarz Medycyny Rodzinnej Kurt de Voch

Polecamy

Dopiero co minęły walentynki i nasz wyjazdowy weekend firmowy, a już zaczęliśmy szykować się do obchodów 8 marca.

– Faceci?! Toż to jakiś podgatunek! – oceniła blondyna, wyjaśniając brunetce (albo odwrotnie) jakąś wątpliwość.

Mieszkam w Belgii od ćwierćwiecza, zaś większość moich bliskich opuściła Polskę jeszcze przede mną. Nie należy więc się dziwić, iż każda z niestety nieczęstych oraz niedługich eskapad do kraju, jest dla mnie swoistym odkryciem.

 

Komar atakuje

Każdy, kto osiąga dochody w Belgii, jest zobowiązany do corocznego składania zeznań podatkowych i odprowadzania w tym kraju podatku dochodowego. Na jego wysokość ma wpływ wysokość dochodów, ale też sytuacja rodzinna oraz niektóre wydatki podatnika.

Oszuści w Internecie to częste zjawisko w dzisiejszych czasach, którego należy się wystrzegać.

Czym są węglowodany? Na początku postarajmy się zrozumieć, czym są węglowodany. Z chemicznego punktu widzenia są to związki organiczne składające się z atomów węgla, wodoru i tlenu. A dla nas są to po prostu cukry.

Zgodnie z tradycją naszej firmy, także i w tym roku szefowa postanowiła zorganizować dla nas zabawę karnawałową połączoną z obchodami Walentynek.

W grudniu Amatorski Teatr Lalkowy dla Dzieci „Złoty Jeż” zakończył cykl przedstawień pt. „Bajki Europy” objętych patronatem Konsulatu RP i współfinansowanych ze środków unijnych.

 

Bogna ma mieszane uczucia za każdym razem kiedy wraca z Polski do Belgii. Nie tylko nie jest pewna tego, które z tych miejsc nazwać domem, ale już same emocje są dwojakie.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Ani Mru Mru
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Gimnazjalistów
  • Mini galeria 04
  • Miss Fitness
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2011

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices