Dziś jest , imieniny obchodzą:

Wieści z Polski

Z roku na rok rośnie liczba osób występujących o zmianę imienia lub nazwiska. Powody, dla których Polacy decydują się na zmianę swoich personaliów, są bardzo różne. Najczęściej, chodzi o powrót do swojego nazwiska po rozwodzie. Kobiety nie chcą nazywać się tak jak były małżonek, stąd wnioski o powrót do panieńskiego nazwiska. Często na zmianę danych decydują się także osoby planujące wyjazd na stałe do innego kraju. Swoją decyzję motywują najczęściej posiadaniem nazwiska trudnego do wypowiedzenia przez obcokrajowców, co prowadzi do komplikacji w zagranicznych urzędach. Kolejnym powodem, dla którego występuje się o zmianę personaliów jest posiadanie imienia lub nazwiska, które się nie podoba danej osobie lub też źle się kojarzy innym ludziom. Przykłady zmienionych w ubiegłym roku nazwisk to: Fiut, Bieda, Dziad itd. Wśród niechcianych imion znalazły się Gniewomir i Mia. Większość składanych wniosków jest rozpatrywana pozytywnie. Odrzucane są jedynie podania o zmianę danych osobowych na nazwiska historyczne, wsławione na polu nauki, kultury czy polityki.

***

Co roku we wszystkich polskich parafiach odbywa się liczenie wiernych biorących udział w niedzielnych nabożeństwach oraz przystępujących do komunii świętej. Dane zbiera Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, który na ich podstawie bada religijność Polaków. Z opublikowanego niedawno raportu za rok 2016 wynika, że liczba wiernych uczestniczących w niedzielnych mszach świętych zmniejszyła się o 3 proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Wynosi ona 36,7 proc., zaś w 2015 roku było to 39,8 proc. wierzących. Spadek liczby katolików biorących udział w nabożeństwach odnotowuje się od lat 80. W 1980 roku w niedzielnych mszach uczestniczyło około 51 proc. Polaków deklarujących się jako osoby wierzące. W 1989 roku było to 46,7 proc. Badania za 2016 wskazują, że najwięcej wiernych gromadzą nabożeństwa w diecezji tarnowskiej (66,9 proc.), zaś najmniej w szczecińsko-kamieńskiej (22,7 proc.). Coraz mniej osób przystępuje także w niedziele do komunii świętej. Wzrost liczby wiernych przystępujących do tego sakramentu odnotowuje się jedynie w okresie Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia.

 

***

Blisko 2 mln 100 tys. osób odwiedziło w minionym roku były niemiecki obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz-Birkenau (Oświęcim). Jest to o około 50 tys. więcej niż w 2016 roku. Wśród zwiedzających teren obozu najwięcej było Polaków – 498 tys. Ponadto, w pierwszej dziesiątce krajów najliczniej reprezentowanych wśród odwiedzających, znalazły się: Wielka Brytania (339 tys.), USA (183 tys.), Włochy (115 tys.), Hiszpania (101 tys.), Niemcy (85 tys.), Izrael (83 tys.), Francja (74 tys.), Czechy (53 tys.) i Szwecja (44 tys.).

Wśród dostępnych form poznania historii tego miejsca najczęściej wybierano kilkugodzinne zwiedzanie z jednym z 300 edukatorów oprowadzających po obozie, którzy porozumiewają się ogółem w 20 językach. Osoby indywidualne wybierały także półtoragodzinne zwiedzanie obozu w grupach z przewodnikiem. Ta forma wizyty jest dostępna w 9 językach. Międzynarodowe Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście zrealizowało w ciągu roku także kilka specjalistycznych projektów edukacyjnych, w których uczestniczyło w sumie blisko 17 tys. osób.

Polecamy

Ostatnio możemy odnieść wrażenie, że polski sport przeżywa renesans. Powstaje z popiołów niczym Feniks. Możemy pochwalić się całkiem niezłymi sukcesami w rywalizacjach drużynowych oraz indywidualnych.

W nocy z 28 na 29 czerwca, około 4-tej nad ranem, polska rodzina mieszkająca na Molenbeek z niespełna dwuletnią córeczką została obudzona przez pisk czujników przeciwpożarowych.

Kolejny etap miał być najkrótszym ze wszystkich, tylko 15 km i „tylko” 1000 m w górę – na Wielką Przełęcz św. Bernarda. To najwyżej położony punkt na naszej trasie – 2469 m n.p.m., na granicy Szwajcarii i Włoch. Swoją nazwę zawdzięcza św. Bernardowi z Menthon, patronowi alpinistów i ratowników górskich, który w 1050 roku założył tam schronisko dla pielgrzymów.

Czy zakupoholicy nie mają dylematu „mieć czy być”? Dla nich często mieć to być. Ale to szczęście trwa krótko. Potem przychodzą problemy i wyrzuty sumienia. I tak w kółko.

 

Zgodnie z ustawą z dnia 12 marca 2014 r. o pomocy społecznej (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 182, z późn.

Zwykle zaczyna się od zauroczenia i fascynacji. Potem następuje wielka miłość i wydaje się, że bez naszego Romea nie potrafimy żyć. Przejawy jego zazdrości traktujemy jako pikantny dodatek w życiu erotycznym – „zazdrosny znaczy kocha”.

O św. Walentym słyszał każdy, ale o tym, że jego relikwie znajdują się w Charleroi, w kościele Saint-Remy de Montignies-sur-Sambre słyszało niewielu. Zdziwieni? Ja też byłam zaskoczona, gdy odkryłam ten fakt przez zupełny przypadek.

Święta, święta i po świętach… Nareszcie! W końcu można powrócić do monotonnej codzienności, pracy zawodowej i innych obowiązków, które towarzyszą nam przez większą część roku. Jednym słowem – do zwyczajnego życia, do którego druga połowa grudnia z pewnością nie należy.

Wywiad z Edith Gisbert-Madziar, lekarzem medycyny estetycznej

Nadszedł czas urlopów i wielu z nas planuje zasłużony wypoczynek.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Gimnazjalistów
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 04
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 03
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Ani Mru Mru

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices