Dziś jest , imieniny obchodzą:

Dla zdrowia i urody - Mariańskie Łaźnie

Gdyby kilka lat temu ktoś mi zaproponował spędzenie urlopu w Czechach, popukałabym go w czolo. Wszak nie ma tam ani morza, ani typowo południowoeuropejskiego letniego upału. Tak się jednak złożyło, że trzy lata temu pod wpływem rekomendacji znajomych, zawitałam do Karlowych Warów, które mnie wówczas zauroczyły, o czym pisałam w czerwcowym numerze „Nowinek” z 2015 r.

 

Tego roku postanowiłam z rodziną skorzystać z bogatej oferty zabiegów dla zdrowia i urody w Mariańskich Łaźniach, które są oddalone ok. 50 km od Karlowych Warów. Łatwo tu dotrzeć od strony Niemiec, bo droga wiedzie autostradą, a od Brukseli dzieli to czeskie uzdrowisko zaledwie 780 km.
Mariańskie Łaźnie podbiły moje serce od pierwszej chwili mimo deszczu, który akurat padał, gdy dotarliśmy na miejsce. Najpiękniejsze hotele, głównie cztero- i pięciogwiazdkowe, znajdują się wzdłuż ulicy Hlavni tr. Wybierając miejsce wypoczynku, polecam po pierwsze – kontaktować się bezpośrednio z recepcją wybranego hotelu, co pozwala na negocjację cen, po drugie – wyszukać obiekt z basenem, co urozmaici czas w razie niepogody i po trzecie - zapytać o wersję HB (śniadania i obiadokolacje), gdyż cena między opcją tylko ze śniadaniem a tą z dwoma posiłkami niewiele się różni.

 

Zdrowie i uroda

W hotelach dominują ludzie w średnim i starszym wieku. Celem przyjeżdzających jest szeroka gama oferowanych zabiegów i lecznicze właściwości tutejszych wód mineralnych. Mariańskie Łaźnie zwane Marienbadem już w przeszłości przyciągały znane osobistości. Dość powiedzieć, że byli tu Chopin, Mozart, Goethe, Freud, cesarz Franciszek Józef i angielski król Edward VII. Ich pobyt w tym mieście upamiętniają domy-muzea, pomniki i organizowany corocznie koncert Chopinowski. Miasto zasłynęło ze źródeł wody mineralnej o różnym składzie chemicznym, która wspomaga leczenie rozmaitych dolegliwości: chorób układu ruchu, układu oddechowego, nerek i dróg moczowych, chorób ginekologicznych i otyłości.
Gwoli ścisłości, wody wybijające w okolicach są zimne, bo ich temperatura waha się między 7 – 10°C. Uzdrowiska mieszczące się w typowo secesyjnych, pięknych budynkach oferują również zabiegi z wykorzystaniem gazów, borowiny, zabiegi z zakresu hydroterapii, elektroterapii czy fizykoterapii oraz inhalacje w grotach solnych.
Miasto słynie również z zabiegów medycyny estetycznej. Luksusowe gabinety przyciągają tych, którzy chcą jak najdłużej zachować młodzieńczy wygląd. Nikogo nie dziwi, że goście hotelowi chodzą cały dzień w słonecznych okularach, które choć częściowo ukrywają szwy lub pozabiegowe opatrunki. Ceny i jakość zabiegów prozdrowotnych i tych upiększających naprawdę mile zaskakują.

 

Atrakcje i czas wolny

Ten, kto myśli, że Mariańskie Łaźnie to tylko sanatorium dla ludzi w starszym wieku, naprawdę się myli. Miasto, które na co dzień zamieszkuje ponad 13 tys. ludzi, oferuje naprawdę wiele atrakcji. Szczerze mówiąc, Mariańskie Łaźnie podobają mi się zdecydowanie bardziej niż luksusowe, ale zatłoczone Karlowe Wary i bardziej niż maleńkie Franciszkowe Łaźnie. W Marienbadzie - oprócz przepięknie odrestaurowanych budynków hotelowych, spośród których każdy oferuje własne centrum zabiegów - do dyspozycji odwiedzających jest wypielęgnowany park zdrojowy. Jego zwieńczeniem jest neobarokowa Kolumnada z końca XIX w. i „Śpiewająca Fontanna”, którą polecam zobaczyć zwłaszcza wieczorem, gdy pięknie podświetlona woda „tańczy” w rytm muzyki klasycznej. Spacerując po parku, warto też zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie ze statuami austriackiego cesarza Franciszkowych Józefa i angielskiego króla Edwarda VII, którzy spotkali się „u wód” na początku XX w.
Na dzieci i dorosłych czekają kolejne atrakcje: kolejka linowa, która w ciągu kilku minut zawiezie na szczyt. Odważniejsi i wysportowani mogą wspiąć się tam bez przeszkód po wyznaczonej ścieżce. Gdy wreszcie dotrą na miejsce, mogą podziwiać panoramę i zwiedzić Park miniatur Bohemium. Trzeba jednak mieć lokalną walutę, ponieważ nie ma możliwości płacenia kartą. Warto w Bohemium spędzić dwie, a może nawet trzy godziny, by zobaczyć miniatury zamków, pałaców i innych znanych czeskich budowli. Zmęczeni spacerem mogą usiąść w jednej z kawiarni lub restauracji i posilić się jakimś lokalnym specjałem.

Ale Mariańskie Łaźnie to także raj dla fanów golfa, o czym świadczy fakt, że zwolennicy tego sportu przyjeżdżają tu z różnych zakątków Europy. Fani muzeów też znajda coś dla siebie – czeka na nich dom F. Chopina i W. Goethego, którzy w tym mieście dbali o swoje zdrowie. Gdy do tych wszystkich atrakcji dodać regularnie organizowane koncerty, kursy tańca, mnóstwo kafejek, restauracji i liczne biura podróży oferujące za przystępną cenę jednodniowe wycieczki do Czech, Austrii, Niemiec i na Słowację, nie pozostaje nic innego jak planowanie wyjazdu. Ze względu na położenie miasto ma bogatą ofertę również zimą, zwłaszcza dla miłośników śnieżnego puchu, którzy śmiało mogą śmigać po tutejszych stokach.
Ja uległam urokowi Mariańskich Łaźni bez reszty. Po tygodniowym pobycie i zaaplikowanych zabiegach poczułam się jak nowo narodzona: wypoczęta, zrelaksowana i co najważniejsze – wolna od bólu spowodowanego pracą biurową. Naprawdę polecam choćby krótki wypoczynek w Marienbadzie. Spróbujcie, a nie będziecie żałować, zwłaszcza że ceny są niezwykle przyjazne dla naszych portfeli, a jakość i standard oferowanych usług naprawdę wysoki.

Polecamy

Panie Ambasadorze, przede wszystkim dziękuję za znalezienie czasu na udzielenie tego wywiadu. Cieszę się, że mam okazję przybliżyć Pańską sylwetkę czytelnikom „Nowinek”. Funkcję Ambasadora RP w Królestwie Belgii objął Pan sześć miesięcy temu.

Obecne pokolenie młodych romantyków znacząco różni się od swych poprzedników – a wszystko za sprawą technologicznego postępu. Kto o zdrowych zmysłach podejrzewałby zaledwie 20 lat temu, że potencjalną randkę będzie można załatwić z użyciem… aplikacji!

Gandawa, zwana niekiedy „piękną Flamandką”, przyciąga rzesze turystów niezależnie od pory roku czy pogody.

Zbliżające się lato to okres wzmożonych podróży wakacyjnych i urlopowych. Wiele z letnich wyjazdów odbywa się na trasach międzynarodowych i coraz częściej samolotami. Mimo tego, nie wszyscy pasażerowie znają swoje prawa w przypadku anulowań lub opóźnień lotów.

Wychodząc na spacer z psem do pobliskiego parku można się srogo zdziwić. Skąd na ulicach, ścieżkach, skwerach i alejkach tyle młodych ludzi? Przecież nikt już dzisiaj nie chodzi na podwórko.

Kolejny etap miał być najkrótszym ze wszystkich, tylko 15 km i „tylko” 1000 m w górę – na Wielką Przełęcz św. Bernarda. To najwyżej położony punkt na naszej trasie – 2469 m n.p.m., na granicy Szwajcarii i Włoch. Swoją nazwę zawdzięcza św. Bernardowi z Menthon, patronowi alpinistów i ratowników górskich, który w 1050 roku założył tam schronisko dla pielgrzymów.

W przeciwieństwie do starożytności, w której nie przypisywano większej roli zwierzętom, w średniowieczu zaczęto się zastanawiać, czy zwierzęta są również dziećmi Bożymi i czy po śmierci również idą do nieba albo piekła.

Pod koniec roku szkolnego w SPK im. Joachima Lelewela odbyło się spotkanie autorskie z panią Annę Onichimowską poetką, dramatopisarką, autorką książek dla dzieci, młodzieży i dorosłych oraz scenariuszy radiowych, telewizyjnych i filmowych..

Komar atakuje

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Koncert Budki Suflera
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Gimnazjalistów
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Miss Fitness
  • Dzień Dziecka 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Krakus
  • Majówka Comblain La Tour 2010

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices