Dziś jest , imieniny obchodzą:

Schudnę cztery kilo!

Znowu nadszedł nowy Nowy Rok i z czego tu się cieszyć? Rok więcej na liczniku, kilka kilogramów krąglej po świątecznych libacjach…

 

Śmiać mi się chce gdyż już na jesieni niektóre elegantki zaczynają krytycznie zerkać na nieodzowny element łazienki, czyli wagę personalną. Elektroniczna, z analizą składu ciała, czy też zwykła mechaniczna staje się wtedy odpowiednikiem kryształowej kuli, od której zależy nasza przyszłość. I podług osądu tej współczesnej „wyroczni” dziewczyny wkładają mniej lub więcej wysiłku, aby „wbić się” w sylwestrową sukienkę. Godziny ćwiczeń, kilometry wylatane na taśmie, żeby już nie wspomnieć o litrach przelanego potu (co jest niewątpliwie określeniem dużo mniej „glamour”). I po co to wszystko? Po to, aby znowu się objeść jak przysłowiowy bąk i rozpoczynać kolejną dietę.

Dieta – dietą, a lata - latami. Mi stosunkowo niedawno „stuknęła pięćdziesiątka”. Nie ma się zupełnie czym szczycić, szczególnie w wypadku kobiet. Dodatkowo przybyło mi kilka kilogramów, czym zupełnie chwalić się nie powinnam… Oprócz tego, z przerażeniem stwierdziłam, iż wiek i waga stanowią bardzo solidne małżeństwo. Raz dwa kilo mniej, zaraz trzy więcej i tak „w koło Macieju”.
Chcąc uniknąć „samoleczenia”, które jest zjawiskiem coraz bardziej popularnym w dobie Internetu, udałam się po poradę do specjalisty od damskich dolegliwości. Ten zaś bez żenady i bez jakiejkolwiek dyplomacji oświadczył mi, że w „moim wieku” można sobie pozwolić na stratę kilograma lub dwóch, a w przypadku konkretniejszych ubytków wagi należy nastawiać się na operację plastyczną… Toć skóra już nie taka elastyczna jak za młodu, czyli trzeba by tu i ówdzie ciachnąć skalpelem, żeby ten problem skompensować…

Wróciłam do domu i rozpłakałam się rzewnymi łzami. Mój przyjaciel pocieszał mnie mówiąc, iż wymieniony „doktór” to idiota. Córka przesłała mi artykuł, którego autor przedstawiał dobroczynny wpływ sportu na odnowę „dojrzałych” komórek…
Długo nie czekając, otarłam zaróżowione oczy i… zmieniłam lekarza. Rozejrzałam się również za ofertą pobliskich klubów sportowych. Ważne jest bowiem aby wybrać coś co nas rzeczywiście interesuje, nie zaś rzucać się w wir aktualnie panujących trendów, czasami bardzo efemerycznych. Po krótkim namyśle, znalazłam zajęcia, które mi odpowiadają i umożliwiają zarówno stopniowe zbliżenie się do „dawnej sylwetki” jak i poprawiają wydatnie samopoczucie.

Od ponad roku, co wtorek udaję się na pływalnię, co piątek zaś uprawiam marsz nordycki w towarzystwie bliskich przyjaciółek. Rezultaty może nie są tak spektakularne, jak by było w wypadku dwudziestolatki, ale czuję się zdecydowanie lepiej i nie mam zadyszki wchodząc po schodach. A że nie zamierzam startować do konkursu piękności, pozwalam sobie (z pewnością zbyt często) na jakieś fajne ciacho albo na kawałek dobrej czekolady.
Jak powiadają: „W zdrowym ciele – zdrowy duch”. Życzę więc Państwu dużo zdrowia, świetnego samopoczucia a przy okazji ładnej figury, nie tylko w 2018 roku.

 

Polecamy

Pracownikom zatrudnionym w Belgii, poza opisanymi wcześniej dorocznymi wakacjami i różnorakimi urlopami dla rodziców, przysługuje także wolne okolicznościowe.

W poprzednim artykule opisałem szczegółowo fenomen aplikacji randkowych, na przykładzie najbardziej popularnego serwisu „Tinder”, dostępnego zarówno w formie aplikacji jak i strony internetowej.

Spośród wielu znakomitych belgijskich piw wyróżniają się te robione przez zakony trapistów. Uznanie ich wyjątkowego charakteru pozwoliło nie tylko na obecność w Belgii, ale i na całym świecie. Tego dowodem jest również upodobanie innych zakonów rozsianych w Europie i poza nią.

 

 

Czasami jednak mamy wrażenie, że mimo faktu bycia zajętymi przez cały czas, zdajemy się nie poruszać we właściwym kierunku, a w momentach złapania oddechu odczuwamy skutki utraty połącznia z czymś tak naprawdę dla nas najważniejszym.

 

Badminton, gra, która większości z nas kojarzy się z dobrą zabawą i wakacjami. Nic bardziej mylnego, jest to sport bardzo wymagający a na najwyższym poziomie niesamowicie dynamiczny.

Obywatele Unii Europejskiej mają prawo do opieki zdrowotnej w dowolnym państwie członkowskim, w Islandii, Liechtensteinie, Norwegii lub Szwajcarii. Aby skorzystać z tego prawa, wystarczy posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego tylko w jednym kraju.

Karnawał, czyli zapusty to czas szaleństw, zabaw, beztroski i wspaniałych imprez. Niestety już się skończył i nadszedł czas wielkiego postu. Przedstawiamy Państwu wspomnienia z „Walentynkowego wieczoru u Elizy”, jednej z imprez odbywających się w ostatnią sobotę karnawału.

14 lutego – Walentynki, to dzień, który spędzamy z bliską nam osobą. W tym roku wypada on w sobotę. Dla wielu osób jest to dzień wolny od pracy, zatem znakomita okazja do wykonania kilku zdjęć.

Córeczka jak co dzień poszła do przedszkola i się zaczęło. Najpierw infekcja górnych dróg oddechowych, potem lekarz zdiagnozował zapalenie płuc. Teraz mała przyjmuje antybiotyk.”

 

Już na początku lutego mój mąż poinformował mnie, że z okazji zbliżających się Walentynek, zaplanował dla nas krótki wyjazd-niespodziankę. Jako że 14 lutego wypadał w środę, dokonał rezerwacji na poprzedzający weekend.

 

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Mini galeria 03
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Budki Suflera
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Krakus
  • Bal Gimnazjalistów
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Miss Fitness
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Dzień Dziecka 2012
  • Dzień Dziecka w szkole 2010

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices