Dziś jest , imieniny obchodzą:

Maminsynek – TO JA?

Siwe włosy, czterdziestka na karku, a oni wciąż nie potrafią opuścić psychicznie, a czasem i fizycznie rodzinnego gniazda. Uczepieni matczynej spódnicy potrzebują pocieszania, pomocy i dobrej rady. We Włoszech nazywani są przerośniętymi bobasami, w Australii bumerangami. Oczywiście mowa tu o maminsynkach.

 

Maminsynek prawie każdą decyzję musi skonsultować z mamusią. Nieważne, czy chodzi o kupno kurtki, zmianę pracy. Najgorsze jest to, że nie pyta matki tylko o sprawy dotyczące jego własnej osoby. Bywa, że często wspólnie omawiają domowe plany bez udziału partnerki, np. remontu, wzięcia kredytu, kupna prezentów dla dzieci. To nie żona, tylko matka zawsze jest u niego na pierwszym miejscu i podejmuje decyzje. Niedzielne obiadki u mamusi są najważniejsze. Propozycja razem spędzonego czasu, np. w restauracji, czy w kinie jest zdaniem mamy zbyt kosztowna i nie wchodzi w rachubę. Nadopiekuńczość matki to nie jest miłość, ale egoizm do własnych genów i czasami na chłodno wykalkulowana inwestycja uczuć.

 

Wiążąc się z mężczyzną, który nie potrafi uwolnić się od wpływu swojej matki możemy wpaść w pułapkę, z której czasami nie ma wyjścia. Wplątany w sieć jej czułości partner nie jest po prostu wystarczająco dojrzały, by odseparować się od swej zaborczej mamuśki i zacząć budować własne, dorosłe życie u boku żony. Przyczyną nadmiernego podporządkowania się matce jest szczególny model rodziny, w której wychował się mężczyzna. Matka pełni w rodzinie rolę dominującą. Chłopcu brakuje więc odpowiedniego wzorca typowo męskich zachowań, które mógłby później naśladować. We wszystkim podporządkowany mamie, która dużo wymaga i skąpi pochwał, wyrasta na osobę uległą, niepewną siebie, z niską samooceną. Dlatego nawet w dorosłym życiu nie może uwolnić się od przekonania, że jest człowiekiem słabym, niezaradnym i bez pomocy matki na pewno z niczym sobie nie poradzi. Z tego też powodu bardzo trudno mu się odnaleźć się w roli męża czy ojca.

 

Ojciec w życiu takiego chłopca często jest nieobecny lub obojętny. Matka, która tak naprawdę sama wychowuje syna, dba o swego potomka aż do przesady. We wszystkim go wyręcza, nie uczy samodzielnego rozwiązywania problemów i brania odpowiedzialności za własne czyny. Z czasem uzależnia syna od siebie do tego stopnia, że młody człowiek bez wsparcia i aprobaty matki nie potrafi wykonać żadnego ruchu. Nierzadko cechuje go też egoizm i skłonność do wygodnictwa. Małżeństwa maminsynków, niestety, rzadko należą do udanych. Przede wszystkim dlatego, że zaborcze, nadopiekuńcze matki nadmiernie wtrącają się w życie swoich dzieci. Ale to nie jedyny powód. Rozpieszczonemu synowi wydaje się, że to co robiła dla niego mamusia, teraz będzie robić żona. A rzadko która kobieta jest gotowa zaakceptować taki układ. My oczekujemy przecież w związku partnerstwa, nie chcemy niańczyć i prowadzić swoich mężczyzn przez życie za rękę.

 

Syneczek mamusi nieustannie porównuje żonę z matką. Dla niego zawsze mamusia będzie najważniejsza. W rywalizacji zawsze możemy liczyć tylko na przegraną. W partnerce budzi to rozżalenie i gniew.

 

Dla maminsynka autorytetem nie jest żona, lecz matka. To w oparciu o jej opinie mężczyzna podejmuje większość swoich decyzji. Co więcej, z obawy przed niezadowoleniem mamusi, sprawy matki syn stawia zwykle ponad własnym związkiem. Efekt? Dla własnej rodziny brakuje mu już czasu, co jest powodem konfliktów w domu. Ten toksyczny trójkąt stawia partnerkę w trudnym położeniu. Swoim mężczyzną musi bowiem dzielić się z inną kobietą, która w dodatku traktuje ją jak rywalkę. 

Nadopiekuńcza matka ciągle synową krytykuje. Nie jest bowiem w stanie pogodzić się z małżeństwem ukochanego syna i za wszelką cenę chce dowieść, że żadna kobieta nie jest dla niego wystarczająco dobra. Bywa tak, że teściowa, chcąc skupić na sobie uwagę swojego chłopca, przeobraża się nagle w osobę niesamodzielną, bezradną lub wręcz bardzo chorą. A wtedy partnerka czuje sią jak w prawdziwym potrzasku. „Czy mam prawo żądać, by on więcej czasu poświęcał mnie, skoro matka tak go potrzebuje?”

Prawda wygląda tak, że dla swojej mamy syn jest wspaniałym, pozbawionym wad mężczyzną, a ty z perspektywy teściowej, jesteś po prostu niegodna takiego partnera. Musisz się również przygotować, że dla twojego faceta „maminsynka” to mama będzie kobietą numer jeden w jego życiu, a ty zawsze będziesz zajmować niestety – drugie miejsce. Musisz być gotowa również na to, że mama ukochanego będzie wiedziała bardzo dużo na temat waszych spraw – ile zarabiasz, ile wydajesz, czy masz dostęp do jego konta, a nawet szczegóły dotyczące spraw intymnych. Tak naprawdę matka maminsynka zaakceptuje jedynie dobrze sytuowaną i majętną synową, czyli taką, która jak najmniej będzie oczekiwała od syna, bo syn przecież powinien pomagać matce, a nie odwrotnie.

Polecamy

Prawidłowa ocena własnej figury nie jest łatwa, jednak bardzo ułatwia tworzenie stylizacji.

Joanna, lat 27, od 3 lat mieszka w Brukseli. W Polsce, u mamy, bywa raz na rok. Raz w miesiącu dzwoni „kontrolnie”. Powód? Bardzo szybko irytuje się zastaną sytuacją w domu.

Wiosenna pogoda i dłuższe dni obudziły w nas potrzebę kontaktu z naturą. Oboje z Jackiem, a i Pawełek też, potrzebowaliśmy wystawić nasze blade i zmęczone po zimie buźki na słońce.

Tegoroczna premiera nowej wersji systemu Windows przypadła mniej więcej w trzydziestą rocznicę debiutu pierwszych okienek (rok 1985: Windows 1.0). Od tego czasu Windows znacznie ewoluował.

„Pojechałbym jeszcze raz rowerem do Rzymu” – rzucił rozmarzony brat Marcin, na co mój mąż odpowiedział, że czemu nie, kiedyś można by się wybrać na taką eskapadę. „A ile to jest kilometrów z Antwerpii?” – drążył temat braciszek. No i tak to się zaczęło.

 

Mam przyjemność rozmowy z Emmanuelem Wiśniewskim, nowym nabytkiem Polonii Boitsfort, wychowankiem słynnego Anderlechtu Bruksela, zawodnikiem takich klubów jak K.S.C. Lokeren czy La Louvière, ale przede wszystkim piłkarzem, który całe serce oddał piłce nożnej.

Mimo nazwy, która często kojarzy się nam z antypodami, Zelandia jest najbliższą Belgii nadmorską prowincją Królestwa Niderlandów. Położona w delcie trzech dużych rzek – Renu, Mozy i Skaldy – jest znana nie tylko ze swoich przepięknych plaż.

 

 

 

Czasami jednak mamy wrażenie, że mimo faktu bycia zajętymi przez cały czas, zdajemy się nie poruszać we właściwym kierunku, a w momentach złapania oddechu odczuwamy skutki utraty połącznia z czymś tak naprawdę dla nas najważniejszym.

 

W Unii Europejskiej zachodzą widoczne gołym okiem zmiany obyczajowe. Spada zarówno liczba małżeństw, jak i rozwodów. Coraz więcej dzieci rodzi się poza związkami małżeńskimi.

 

– Faceci?! Toż to jakiś podgatunek! – oceniła blondyna, wyjaśniając brunetce (albo odwrotnie) jakąś wątpliwość.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Gimnazjalistów
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Koncert Budki Suflera
  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 03

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices