Dziś jest , imieniny obchodzą:

Zatrzymać czas

Wywiad z Edith Gisbert-Madziar, lekarzem medycyny estetycznej

Witam serdecznie i dziękuję, że zgodziła się Pani na udzielenie wywiadu, który z pewnością zainteresuje Czytelniczki „Nowinek”. Na początek proszę uchylić rąbka tajemnicy, jak to się stało, że tak świetnie mówi Pani po polsku?
Ukończyłam studia medyczne i specjalizację z anestezjologii w Hawanie, ale mój mąż jest Polakiem. Poznaliśmy się w St. Malo we Francji, gdy odbywałam roczny staż. Potem przeprowadziliśmy się do Polski, gdzie przez jedenaście lat pracowałam jako anestezjolog w Szpitalu Specjalistycznym św. Zofii w Warszawie. Tak więc musiałam się nauczyć języka polskiego. Potem mój mąż rozpoczął pracę w dyplomacji i przeprowadziliśmy się do Belgii, gdzie mieszkamy od 2005 r.

 

Jak rozumiem, tutaj nie pracuje Pani jako anestezjolog. Dlaczego?
Praca lekarza anestezjologa jest bardzo stresująca i po dwudziestu latach pod ciągłą presją postanowiłam zrealizować jedno z moich wcześniejszych marzeń. W ciągu roku ukończyłam specjalizację z zakresu medycyny estetycznej w Collège International de Médecine Esthétique w Paryżu i otworzyłam własny gabinet. Zresztą, proszę tylko spojrzeć na wszystkie moje dyplomy, które zdobią ściany tego pomieszczenia.

 

Wiem, że kobiet nie pyta się o wiek, ale patrząc na Panią, to pytanie ciśnie mi się na usta samoistnie.
Mam 57 lat, a wygląd skóry mojej twarzy zawdzięczam mezoterapii. Jest to zabieg polegający na właściwym odżywianiu skóry za pomocą profesjonalnych produktów posiadających certyfikat europejski (cztery cyfry i oznaczenie CE), takich jak Filorga, SkinTech i Longiderm. Tego typu terapię można zacząć stosować już w wieku 25 lat, aby zapobiegać powstawaniu zmarszczek. Po pięciu zabiegach stosowanych według stosownego protokołu, widać zadawalające efekty. Ale to jak wyglądam, zawdzięczam też zabezpieczaniu wrażliwej skóry twarzy przed słońcem. Właściwie nie wychodzę z domu bez nałożenia filtra 50, gdy świeci słońce. Nie każdy chce o tym pamiętać, zwłaszcza zwolennicy opalenizny…

 

Kim są Pani klienci?
Mój gabinet odwiedzają Belgowie, Hiszpanie i Polacy oczywiście, ponieważ mówię w ich języku. Dominującą grupą są kobiety w przedziale wiekowym 40 – 60 lat, ale są też mężczyźni i młodzież borykająca się z problemem trądziku. Minęły już te czasy, kiedy zabiegami medycyny estetycznej były bardziej zainteresowane gwiazdy filmu czy artyści. 

 

Jak wygląda pierwsza wizyta?
Zawsze podkreślam, że to ja jestem lekarzem i jako lekarz decyduję, co dla pacjenta najlepsze. Pierwsza konsultacja jest bezpłatna. W jej trakcie przeprowadzam medyczny wywiad z pacjentem, sprawdzam, czy są jakieś przeciwskazania do zabiegu i ustalam, jakiej terapii potrzebuje jego skóra.

 

Jakie są przeciwskazania do stosowania botoksu i kwasu hialuronowego?
Przede wszystkim są to choroby autoimmunologiczne i choroby skóry, myasthenia gravis, syndrom –Lamberta-Eatona (problem z przesyłem neuro-mięśniowym), ciąża i karmienie, rak, wiek poniżej 18 lat czy ujawniona wcześniej nadwrażliwość na którykolwiek ze składników preparatu.

 

Jakie zabiegi można wykonać u Pani w gabinecie?
Wykonuję peelingi, mezoterapię (twarzy, dekoltu, szyi, rąk i w przypadku wypadania włosów), bio-rewitalizację, skleroterapię żylną, stosuję botoks i kwas hialuronowy. W szczególności polecam mezoterapię, która widocznie usuwa zmęczenie z twarzy i pięknie wygładza szyję, dekolt czy zewnętrzną część dłoni, gdzie też widać upływ czasu. Za pomocą peelingów usuwam tzw. plamy starcze. Z kolei na opadające usta stosuję kombinację kwasów i botoksu. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że botoks wystarcza na 4-5 miesięcy, w zależności od rodzaju skóry twarzy.

 

Niektórzy obawiają się botoksu. Czy słusznie?
Botoks (toksyna botulinowa) to bezpieczny zabieg, który znajduje swe zastosowanie od około 40 lat w neurologii, okulistyce, urologii i również w medycynie estetycznej, gdzie do osiągniecia widocznego efektu wystarczają stosunkowo małe dawki.

W jakich godzinach jest czynny Pani gabinet?
Pracuję od 8:00 do 17:00, ale bardzo często umawiam się na spotkania poza tymi godzinami. Ponieważ pacjenci pracują, wolą często wizyty indywidualnie dostosowane do ich potrzeb.

 

Jakie są Pani dalsze plany zawodowe?
Już wkrótce w moim gabinecie pojawią się specjalne lampy LED wspomagające zatrzymanie czasu i oznak starzenia. Poza tym, jako członkini polskiego i belgijskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging cały czas się dokształcam i regularnie jeżdżę na międzynarodowe kongresy medyczne i szkolenia, aby być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami medycznymi.

W takim razie życzę realizacji wszystkich zamierzeń zawodowych i niesłabnącego zapału do walki z upływającym czasem.
Dziękuję bardzo.

Rozmawiała:

Polecamy

3 maja przypada w tym roku w środę i jest w Polsce dniem wolnym od pracy. Jest to Święto Konstytucji, którego tradycja sięga 1791 r. W dość burzliwej polskiej historii obchody tego święta były zabronione czasie rozbiorów, wznowione w 1919 r.

Czas letniej laby, wyjazdów i remontów dobiegł końca. Wielkimi krokami zaczęła nadchodzić jesień, a wraz z nią powrót do pracy i codziennych obowiązków. W tym roku, początek września był dla mnie jednak zupełnie inny od wszystkich poprzednich.

   Człowiek od urodzenia tkwi w rzeczywistości językowej – poznaje ją i aktywnie w niej uczestniczy: słuchając, mówiąc, jak również pisząc i czytając. Mowa uzależniona jest od zdolności myślenia, choć odwrotna współzależność jest już mniej oczywista.

Osoby zatrudnione w Belgii na umowę o pracę, prowadzące własną działalność gospodarczą, czy pracujące jako urzędnicy państwowi mają prawo do belgijskiej emerytury.

Kiedyś, całkiem w sumie niedawno, było tak, że mordercę skazywano na śmierć, a on błagał o życie. Świat zwariował: dziś takiego samego mordercę skazuje się na dożywocie (czyli życie), a on błaga o śmierć.

Nareszcie wakacje! Czas, w którym każdy z nas oczekuje upragnionego wypoczynku, trochę szaleństwa i oczywiście przygód, nie wykluczając miłosnych. Wakacyjny romans, to już coś! Dlaczego nie miałby przytrafić się właśnie Tobie…?

 

„Baby, ach! Te baby, czym by bez nich był ten świat” – tak przed laty śpiewali Andrzej Zaucha i Ryszard Rynkowski. Moja babcia jednak sparafrazowała tekst piosenki, nucąc zawsze w sezonie grzybowym: „Grzyby, ach! Te grzyby, czym by bez nich był ten świat…”. 

 

Istnieje cała lista warunków, które trzeba spełnić, by móc zawrzeć ślub w Belgii. Nie należy się jednak zniechęcać! Mnogość tych warunków wcale nie oznacza, że mamy mniejsze szanse na ślub, gdyż często większość wymogów jest automatycznie spełniona.

Lato za pasem, a ja nadal z zimową powłoczką sadełka, która miała mnie chronić przed zimnem. W sumie chroniła nie za bardzo, ale za to sporo się rozrosła i to nie wiedzieć kiedy.

Sądziłam naiwnie, że to kiepski żart na Prima Aprilis, gdy dziewczyny z biura zadzwoniły z pytaniem, jak się czuję wiedząc, że Żabie Oczy wracają dziś do pracy po urlopie macierzyńskim.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Mini galeria 03
  • Mini galeria 04
  • Krakus
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Miss Fitness
  • Koncert Budki Suflera
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Ani Mru Mru

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices