Dziś jest , imieniny obchodzą:

Sposób na młodość

Od chwili swoich narodzin rozpoczynamy naukę, że starzenie się jest częścią naszego życia. Wokół widzimy ludzi, którzy się starzeją i wiemy, że podobnie będzie z nami. Ale nauka udowadnia, że możemy, chociaż częściowo zatrzymać proces starzenia się i uczynić go bardziej znośnym. Nawet bez pomocy nauki możemy zrobić rzeczy, które opóźnią starzenie i pomogą nam na długo zatrzymać młodość. Często te najprostsze działania przynoszą najlepsze efekty odmładzające.

 

O wypowiedź na ten temat poprosiłam trzy Damy Polskiej Estrady. Piękne, pełne wdzięku, urody i dziewczęcej duszy kobiety, dla których metryka nie jest najważniejszym problemem. Z Majką Jeżowską - muzyk/wokalista, Danutą Błażejczyk - muzyk/ wokalista, Beatą Kozidrak - muzyk/ wokalista, rozmawia Anna Szymborska.

 

A.S - Czy istnieje cudowny eliksir młodości? A może jest jakiś patent na wieczną młodość?

 

Majka Jeżowska – Pogoda ducha (śmiech). Dobra energia, wiara w siebie, otaczanie się ludźmi, którzy są dla nas życzliwi, ważni – czasami z różnych względów. Bywa, że jest to pokrewieństwo dusz, a czasem wspólne tematy. Ale przede wszystkim wspólny śmiech z przyjaciółmi i z rodziną. Ważne jest, by nie poddawać się takiemu marudzeniu, które w pewnym momencie się pojawia. Myślę, że kluczem do tego wszystkiego jest bycie zadowolonym ze swojego życia. Zawsze trzeba pogodnie patrzeć w przyszłość, bo przecież za chwilę mogą się wydarzyć rzeczy fajne. Jeśli chodzi o mnie, to mogę powiedzieć tyle, co słyszę jak mówią o mnie znajomi. Zazdroszczą mi energii, uśmiechu, entuzjazmu, który mam zawsze w sobie. Mogłoby się wydawać, że trzeba się takim urodzić, ale myślę, że można to sobie w jakiś sposób wypracować. Kluczem do tego wszystkiego jest zadowolenie z siebie, ze swojej pracy, generalnie z życia. Na każdym swoim koncercie powtarzam dzieciom, że najważniejsze w życiu jest, żeby robić to, co się potrafi i lubi. Nie ma nic bardziej napędzającego pozytywnie od satysfakcji z tego co robimy dla innych i dla siebie. Podstawą jest, żeby emanować aparycją i zadowoleniem, bo to przyciąga innych ludzi.

Beata Kozidrak – Ach, to jest bardzo trudne. Myślę, że kobiety powinny więcej robić dla siebie, tak po prostu. Nie myśleć, czy się to komuś podoba czy nie, po prostu więcej czasu poświęcać sobie. Z racji mojego zawodu oczywiste jest, że muszę dbać o siebie, bo to jest dla mnie istotne i ważne, na tym mi zależy. Chcę się podobać fanom, chcę, żeby to była estetyka nie tylko dźwięku, ale też i estetyka całości. Po części robię to też dla siebie. Dobrze się z tym czuję. Wystarczy, że przytyję dwa kilo i muszę to zrzucić, bo jest mi z tym źle. Dbam o siebie. Oczywiście kosmetyka i tak dalej, włosy, pielęgnacja – to normalne. Nie wiem, być może to moja praca? Może dlatego, że moje życie generalnie jest bardzo ciekawe i szczęśliwe.

Danuta Błażejczyk – Mam jeden bardzo prosty sposób. Nie walczę z losem. Mój mąż mnie nazywa skrajną optymistką. W najbardziej skrajnej, pesymistycznej sytuacji potrafię znaleźć coś pozytywnego. Nie tracę nigdy nadziei. Czasem jak coś złego zdarza się w życiu, to ja się biorę do roboty. To dla mnie jest wyzwanie.
Gdy chcemy zmienić swoje życie, to właśnie marzenia dają nam siłę i pomagają osiągnąć cel. Człowiek, który dąży do celu ma zupełnie inną energię, błyszczy i to sprawia, że ludzie lubią przebywać w jego towarzystwie. Poza tym warto jest uprawiać sport. Inwestować w poszerzanie wiedzy. Być wśród ludzi, starać się być otwartym. Trzeba pielęgnować przyjaźnie. Mam przyjaciółki, „stare” i sprawdzone od 40 lat. Taka przyjaźń to skarb. Wiem, że jeśli bym miała jakiś problem, to mogę do nich w środku nocy zadzwonić i uzyskam pomoc. Poza tym mój mąż jest dla mnie wielkim przyjacielem. Wspieramy się przez te wszystkie lata i myślę, że przyjaźń w małżeństwie ma wielkie znaczenie. Lubię ludzi, ufam im i Bogu dzięki – częściej spotykam tych życzliwych. Wielokrotnie doświadczam od nich tyle dobra – wierzę, że ludzie lubią być dobrzy. No, a jeśli trafi się mniej sympatyczny – to go omijam.

 

A.S - Czy praca z dziećmi i młodzieżą dodają energii i uroku?

Majka Jeżowska – Oczywiście, że tak. Otaczam się osobami dużo młodszymi od siebie i to wyzwala we mnie taką dziewczęcą naturę. Staram się nie być narzekającą dojrzałą panią. Mam energię młodych ludzi. Może dlatego, że śpiewam dla nich całe życie, widzę tą młodość, radość wokół siebie. Może to jest przepis na to, żeby się nie starzeć za szybko. To uskrzydla. Wróciłam niedawno z festiwalu piosenek, który odbywa się co roku w Radomiu – zawsze wracam stamtąd uskrzydlona. Dostaję tam tyle empatii i potwierdzenia, że to co robię ma sens, że to jest ważne dla kogoś. Na tych piosenkach wychowują się kolejne pokolenia dzieciaków, które traktują mnie jak dobrą wróżkę z bajki. Przytulają się do mnie, robią sobie zdjęcia ze mną. Czuję się wtedy ważna w ich życiu i w życiu ich rodziców.

Danuta Błażejczyk – O tak! Oczywiście! To na zasadzie jak „uczeń i mistrz”, taka energia wzajemnie się uzupełniająca. Bardzo dużo pracuję z młodymi ludźmi. Większość moich kolegów muzyków to ludzie dużo młodsi ode mnie. Prowadzę warsztaty wokalne dla młodych ludzi. Jestem przeszczęśliwa, że mogę coś im dać i z przyjemnością biorę od nich radość, ufność i apetyt na życie. Ostatnio zostałam zaproszona do musicalu „Tajemnica Tomka Sawyera” gdzie jest sama młodzież. Ale nie odpuszczam (śmiech), bo tam tańczę, śpiewam, wspinam się po drabinach i jestem zachwycona. To jest taki inny rodzaj energii. Jednak scena to jest zupełnie coś innego niż estrada. Jest to wyzwanie, za jakim dosyć długo tęskniłam. Kiedy zadzwoniono do mnie z propozycją żebym zagrała ciotkę Tomka Sawyera, entuzjastycznie krzyknęłam – jeeeeee jestem! Ogromnie się cieszę, bo także mój kontakt prywatny z tymi młodymi ludźmi jest serdeczny. I jeśli ktoś mi mówi, że nasza młodzież to jakieś wypaczenie, to mówię NIE. To są piękni, wspaniali ludzie, pełni pasji i marzeń.

 

A.S – Jak się ma miłość do bycia młodszym?

Majka Jeżowska – Ależ to oczywiste! Jest bardzo potrzebna. To, że ktoś nas kocha, że ktoś nas potrzebuje. To nie musi być partner w związku czy nasze własne dziecko. Chociaż to też jest bodźcem, jeśli mamy fajną rodzinę. Ważne jest, że czujemy w ogóle miłość innych ludzi. To, że czujemy się potrzebni, że mamy coś do zrobienia, że mamy cele w życiu. To powoduje, że chcemy działać i chce nam się żyć. Zawsze trzeba sobie znaleźć kolejny cel i nie bać się zmian. Zmiany, jeśli są bolesne to tylko przez chwilę, a potem przynoszą bardzo dużo dobrego. One nie dzieją się bez przyczyny. Dla kobiety ważne jest przejrzenie się w oczach osoby, która jest obok i nas kocha. Miedzy innymi dlatego postanowiłam coś zmienić. Nie czułam się już taką kobietą jaką chciałam być i chciałam się czuć. Natomiast teraz czuję się naprawdę wspaniale. Trzeba czasami zdecydować się na bardzo odważne posunięcie żeby uwolnić tą energię, która w każdym z nas jest. To jest właśnie ta potrzeba miłości. Jeśli mamy smutek w oczach i kiedy nie mamy nadziei, w jakiś sposób to nas tłamsi i oddziałuje na naszą urodę i wizerunek. Uważam, że trzeba pomagać sobie i dbać o siebie. Kobieta musi być zadbana.

Beata Kozidrak – Powiem więcej, ja ciągle chcę być zakochana. Ta miłość musi cały czas być blisko mnie. Nie potrafię żyć bez miłości, ona po prostu mnie uskrzydla, ona dodaje mi pewności siebie, utwierdza mnie w tym czy dobrą drogą idę. Muszę mieć miłość zawsze obok siebie. Wiem, że fani mnie kochają – to jest też miłość. Moja rodzina mnie kocha. Czuję się wówczas bardzo spełniona. A jak się czuje takie szczęście to odzwierciedla się je na zewnątrz – po prostu.
Danuta Błażejczyk – Przede wszystkim miłość! Człowiek, który jest kochany, który szczęśliwie kocha, to jest największe szczęście. Można być biednym, można być chorym, ale jak się ma miłości i kogoś bliskiego obok siebie – to jest bezcenne. Cieszę się, że mam obok siebie kochającego męża, wspaniałą córkę, kochanego wnuka, cudowną mamę i teściową. Generalnie cała rodzina jest udana i jest za co Bogu dziękować.

 

A.S - Co sądzi Pani o zabiegach chirurgicznych, chemicznych w celu upiększania urody?

Majka Jeżowska – Wszystko, co można robić z umiarem, bez przesady, coś co daje minimalne efekty i poprawia nasze samopoczucie – naturalnie, że można robić. Oczywiście nie mówię tu o różnego typu zabiegach, kiedy ktoś przesadza i np. ma przesadnie napompowane usta. Natomiast jeśli ktoś ma krzywy nos czy zęby, bo jest po wypadku albo się urodził z takim defektem, to dlaczego ma chodzić z tym krzywym nosem całe życie? Zwłaszcza jeśli jest się kobietą i chce się czuć atrakcyjną. Przychodzi taki moment, że zaczynamy coraz częściej patrzeć w lustro i zauważamy oznaki upływu czasu. Więc dlaczego nie możemy sobie poprawić samopoczucia? Poprawić tu i ówdzie? Obecnie są metody mało inwazyjne, które stosują dziewczyny nawet przed trzydziestką, z dużym powodzeniem. Osobiście nie mogę wielu zabiegów u siebie stosować ze względu na chorobę tarczycy. Ale jakieś naturalne sposoby? Dlaczego nie? W każdym razie wygląd w dzisiejszych czasach nie jest sprawą metryki. Czasem pięćdziesięcioletnia kobieta wygląda lepiej niż czterdziestolatka. Ważne jest jak wyglądamy i w jaki sposób dbamy o siebie, jak emanujemy i na co nas jeszcze stać.

Danuta Błażejczyk – Nie wiem, czy wpływ na to ma, że nie zalewa mnie fala pieniędzy? Żyję jak zwykły człowiek. W związku z tym nie myślę o poddawaniu się jakimś ekscesom upiększającym. Nawet niedawno, jedna z moich koleżanek (takich bardzo znanych) podeszła do mnie, przygląda się i mówi – BOŻE! Danka ty nic sobie nie zrobiłaś? No bo nic sobie nie zrobiłam. Nie mam zamiaru, przynajmniej na razie ingerować, ani w usta ani w nos, generalnie w twarz. Myślę, że takie korekty są natychmiast rozpoznawalne. Przecież to od razu widać. Najsmutniejsze jest to, że te wszystkie panie tak są do siebie podobne jakby wyszły spod jednej matrycy. Jak ktoś się z tym dobrze czuje i ma na to pieniądze, to niech sobie robi co chce. Jeśli o mnie chodzi, lubię siebie taką jaką jestem. Nie ukrywam, że chciałabym być inna w sensie tuszy. Ale jestem jaka jestem i taką siebie lubię i akceptuję. Natomiast jeśli chodzi o pielęgnację twarzy i ciała, to polecam kosmetyki mojej przyjaciółki ASTION – rewelacyjne, używam ich z dużym zadowoleniem. Bardzo skuteczna seria i ważne, że nie są drogie. Spróbuję zdefiniować – Sposób na młodość to: pogoda ducha, miłość, przyjaźń, pasja, wyzwania, sport, zmiany, wiara w siebie, otaczanie się młodymi ludźmi, nie walczyć z losem i mieć dystans do cyferek w dowodzie osobistym. Przy tych działaniach, kosmetyki i zabiegi korekcyjne będą tylko drobnym dodatkiem.
W imieniu redakcji Nowinek i czytelników, dziękuję Paniom za cenne wskazówki.

Polecamy

Wiadomość o zamachu na lotnisku Zaventem dociera do mnie przed 9.00 w sklepie. Przeraża mnie, zwłaszcza, że dwa dni później mam lecieć do Polski na święta. W pośpiechu wracam do domu, żeby dowiedzieć się czegoś więcej z telewizji. Makabra.

Rywalki czy przyjaciółki? Być może w środowisku ostra rywalizacja kobiet wcale nie musi być alternatywą? Praca, przyjaźń, kobieca solidarność, serdeczne relacje? Trudne, ale to możliwe…

 

Facebook w trakcie swego krótkiego żywota zdążył już wzbudzić niemało kontrowersji, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie prywatności użytkowników i własności załadowanych na stronę zdjęć i postów. To, z czego zapewne nie zdajesz sobie sprawy, to fakt, że może istnieć kopia Twojego starego profilu na Facebooku - na zupełnie innej stronie, dostępna online i to dla wszystkich!

Ukochane przez kobiety szpilki w szafie zajmują jedną z czołowych pozycji. Ich częste noszenie może jednak zakończyć się powstawaniem żylaków, deformacjami kości stopy w postaci halluksów czy obrzękiem. Jedyną ich zaletą jest to, że mają zdolność rzeźbienia mięśni nóg.

Pracownik, który nie ukończył jeszcze 25. roku życia, a ukończył w danym roku szkołę oraz przepracował minimum 1 miesiąc mając umowę o pracę, może w następnym roku skorzystać z prawa do urlopu dla młodych pracowników.

Czas urlopów w pełni. Część z Was już wróciła z zasłużonych wakacji, część pewnie jeszcze odpoczywa, ale są i tacy, którzy odliczają dni do wyjazdu. Ale wszystkim bez wyjątku polecam kilkugodzinny wypad do belgijskiego Kortrijk/Courtrai, leżącego blisko francuskiej granicy.

Drużyna Polonii wydaje się zmierzać pewnymi krokami po tytuł mistrza jesieni. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Piekarskiego pewnie zbliża się ku obranemu przed sezonem celowi.

Temat wspomnień z PRL-u rodzi bezlitosne konsekwencje; jeśli marzec, to - wiadomo - powinien być goździk i rajstopy na Dzień Kobiet. Odstąpimy jednak od tych, wielokrotnie zresztą przywoływanych, parcianych ikon polskiego socjalizmu.

20 maja 2017 roku w salonach Ambasady RP w Brukseli odbyła się Gala Konkursu Dyktando Polonijne 2017.

W dzisiejszym numerze przedstawiamy Państwu drugą część rozmowy o problemach związanych z zaburzeniami lękowymi z Doktorem Tomaszem Jaroszewskim - od strony medycznej i farmakologicznej i Doktor Urszulą Żok-Jar

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Mini galeria 04
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Krakus
  • Bal Gimnazjalistów
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Miss Fitness
  • Koncert Budki Suflera

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices