Dziś jest , imieniny obchodzą:

Pączuszek i kwiatuszek

Zmieniają się czasy i ludzie, ale nie święta czy tradycje. Dlatego też już od pokoleń, marzec kojarzy się powszechnie z Międzynarodowym Dniem Kobiet, obchodzonym ósmego dnia tego właśnie miesiąca.

 

Dawnymi czasy, w epoce socjalizmu, panie wyczekiwały swojego święta z prawdziwą niecierpliwością. W końcu, poza życzeniami od kierownika czy dyrektora zakładu pracy, było ono okazją do firmowego poczęstunku i otrzymania upominku. Na biurkach królowały najczęściej pączki, kremówki lub WZ-etki, które należały się wszystkim pracownikom, bez względu na płeć. Co do prezentów zaś – w dobie powszechnego braku dóbr wszelakich – najbardziej cieszyły rajstopy, kawa i czekolada. Do tego dochodziły goździki, które tak mocno kojarzyły się z życzeniami składanymi towarzyszkom, że na wiele lat zupełnie zniknęły z polskich kwiaciarni. Od niedawna, goździki powracają do łask i do bukietów wręczanych paniom z okazji ich święta, ale nadal nie wysunęły się na pozycję lidera i nie wygrały z tulipanami czy czerwonymi różami. Poza kwiatami, 8 marca kobiety są nadal obdarowywane słodyczami, zwłaszcza czekoladowymi, co mocno kłóci się z panującą od lat modą na szczupłą sylwetkę, wieczne odchudzanie i wyciskanie potów na siłowni. Rajstopy rzadko już kto wręcza żonie, mamie czy babci, bo przestały być towarem deficytowym. Przeciwnie, zalegają sklepowe półki, stoły osiedlowych bazarków czy wiejskich targowisk. Podobnie jak kawa, która jednak może się jeszcze pojawić w prezentach, choćby w postaci paczki ekskluzywnej zagranicznej marki lub jako dodatek do ekspresu do parzenia tego napoju w rozmaitych smakach i postaciach.

 

Zmieniły się na przestrzeni lat, wręczane kwiaty i upominki. Nie zmieniło się jednak to, że o paniach pamięta się sporadycznie, od święta. Patrząc na kobiety, zwłaszcza polskie, aż prosi się ich częstsze docenianie i rozpieszczanie. I nie chodzi tu wcale o codzienne obsypywanie diamentami, płatkami róży czy confetti. Mowa o uznaniu wykonywanej przez nie pracy, zarówno w domu, jak i w miejscu zatrudnienia. O docenieniu godzin spędzonych na zajmowaniu się dziećmi, na prowadzeniu gospodarstwa domowego, na robieniu tysiąca rozmaitych rzeczy, które w domu zrobić trzeba, ale których nikt robić nie chce, z powodu ciągłej powtarzalności i niechęci do tracenia swojego czasu na niedowartościowane prace porządkowe i organizacyjne. Chodzi tutaj o zauważeniu tego, czego nie dostrzegają panowie i panie niemające dzieci, o słynne „siedzenie w domu z dziećmi”, które jest w rzeczywistości wszystkim poza siedzeniem właśnie. To kąpanie bobasków, karmienie, przewijanie, dźwiganie zakupów, pieczenie, gotowanie, szykowanie kaszek i kleików, zmywanie gór naczyń, szycie i cerowanie, prasowanie i pranie. To także zajmowanie się chorymi maluchami, chodzenie do lekarza, apteki, podawanie lekarstw, czuwanie w nocy przy wysokiej gorączce. Do tego dochodzi jeszcze sprzątanie, nieustanne porządkowanie, zbieranie zabawek, książeczek, ubrań, dbanie o rośliny, drobne naprawy (bo mąż czy partner nigdy nie mają czasu i zawsze są zmęczeni po pracy), wycieranie podłogi i stołu wiecznie klejących się od rozlanych soków, wyplutych kleików, upadłych okruchów itd. Jeśli komuś wydaje się, że to mało, niech podda się kilkudniowej próbie „siedzenia w domu z dziećmi” i niech na własnej skórze się przekona, ile w ciągu dnia posiedział i w jakiej formie będzie na koniec kilkunastogodzinnego dnia tego „siedzenia”.

 

W rzeczywistości, ani pączuszek, ani kwiatuszek, nie są w stanie wynagrodzić kobietom trudu włożonego w prowadzenie domu i wychowanie dzieci. Nie rekompensują też energii i czasu na to poświęconych, często kosztem własnego relaksu, chwil odpoczynku czy zainteresowań. Nie są też wystarczającym podziękowaniem dla pań pracujących z reguły na dwóch etatach: domowych i zawodowym. Dobrze, żeby trwały i nadal były symbolem uznania ogromu pracy wykonywanej bez urlopów i świąt, bez wolnych sobót i niedziel. Ale niech idzie za tym całoroczna pomoc, wsparcie i zrozumienie. Dla zmęczonej matki, marudzącej żony czy styranej życiem i pracą babci. Tak, by kobietom żyło się łatwiej, lepiej i wygodniej na co dzień, nie tylko od wielkiego święta. Niech zamiast „na traktory”, kobiety siądą częściej „przed telewizory” uwolnione od części nudnych i niekończących się obowiązków przez kochających je synów, mężów i wnuków.

Edyta Wiśniewska

Polecamy

Powrót do pracy, i to na cały etat, prowadzenie naszego biura w pojedynkę z powodu braków kadrowych, a także dodatkowe obowiązki domowe sprawiły, że postanowiłam poszukać wsparcia w postaci pani sprzątającej.

Rotterdam to stolica prowincji Holandia Południowa, położonej w zachodniej Holandii. To zdanie, brzmiące troszkę dziwnie, stanowi wprowadzenie do opisu miasta Erazma, na który natkniemy się w internecie.

Pani Profesor Małgorzata Fuszara – socjolożka, prawniczka, współtwórczyni Gender Studies przy Instytucie Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego i dyrektorka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych. Ekspertka Rady Europy ds.

Pegaz, szczudlarze, rogale świętomarcińskie oraz inne wielopolskie specjały – goście szóstej edycji Dnia Świętego Marcina w Brukseli nie mogli narzekać na brak atrakcji. Oprócz tego, uczestników powitał, razem z dyrektor Biura Wielkopolski Izabelą Gorczycą, sam św. Marcin.

Temat wspomnień z PRL-u rodzi bezlitosne konsekwencje; jeśli marzec, to - wiadomo - powinien być goździk i rajstopy na Dzień Kobiet. Odstąpimy jednak od tych, wielokrotnie zresztą przywoływanych, parcianych ikon polskiego socjalizmu.

Facebook zdążył nas już przyzwyczaić do licznych kontrowersji towarzyszącym kwestii ochrony danych osobowych użytkowników i prawa własności zgromadzonych materiałów.

Art Stage Promotion z Holandii zaprasza wszystkich miłośników hip-hopu już 29 kwietnia na pierwszy Polski Rap Festiwal w Brukseli .

 

Kamil ma 11 lat. Wychował się częściowo w Polsce, częściowo w Belgii.

Od zarania dziejów wiadomo, że ludzka naiwność nie zna granic, a na świecie jest pełno oszustów, którzy łapią się różnych sposobów, by omamić naiwnych ludzi i wyłudzić od nich pieniądze.

 

Święta, święta i po świętach… Nareszcie! W końcu można powrócić do monotonnej codzienności, pracy zawodowej i innych obowiązków, które towarzyszą nam przez większą część roku. Jednym słowem – do zwyczajnego życia, do którego druga połowa grudnia z pewnością nie należy.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Gimnazjalistów
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Krakus
  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka 2012
  • Miss Fitness
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 04
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2011

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices