Dziś jest , imieniny obchodzą:

Opowieść wigilijna

O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna, wie każdy. A marzenia o przystojnym księciu z bajki przybierają na sile z wiekiem, zwłaszcza gdy 30-tkę ma się już dawno za sobą, a zegar biologiczny zaczyna coraz intensywniej tykać. Podobnie rzecz ma się z mężczyznami, tyle tylko, że oni dzieci mogą mieć nawet w dużo późniejszym wieku.

 

Zbliżające się Boże Narodzenie to idealny czas na historię z happy endem, która idealnie wpisuje się w wizję tych nadchodzących świąt. Było to wprawdzie kilka lat temu, ale nie myślę, że cokolwiek straciło na aktualności…

Wcale nie za górami, i nie za lasami, tylko w średniej wielkości mieście w Polsce była sobie dziewczyna z wyglądu, a kobieta z wieku. Można by rzec - kobieta sukcesu. Nie jakaś businesswoman, ale dobrze wykształcona, niezależna finansowo, ustatkowana, uwielbiająca podróże. Wydawać by się mogło, że nic jej do szczęścia nie brakowało, a jednak w głębi duszy marzyła o białej sukni z welonem i rodzinnym szczęściu u boku ukochanego.

Spotykała się z mężczyznami, ale wciąż nie mogła znaleźć tego jedynego. Była rozważna i romantyczna zarazem. Aż wreszcie trafiła ją strzała Amora. I wtedy okazało się, że ideały z wczesnej młodości przestały mieć znaczenie. Obdarowała wzajemnym uczuciem wcale nie wysokiego, nie super przystojnego niczym Pierce Brosnan, Timothy Dalton czy George Clooney bruneta, ale cudownego, ciepłego człowieka „po przejściach” mającego ciekawą pracę i hobby. Nie był to jakiś lowelas, bawidamek czy imprezowicz. Bo niewątpliwie fajnie jest czasami wyskoczyć na imprezę, potańczyć i poszaleć. Wtedy uwagę kobiet przyciągają na ogół piękni niczym Adonis młodzi panowie, z cudownie wyrzeźbionym ciałem, w markowych ubraniach, wyperfumowani i tańczący w stylu Michaela Jacksona. Wszystko dobrze, tylko czy z kimś takim łatwo jest żyć na co dzień i czy aby na pewno na takim Adonisie można polegać niczym na Zawiszy?

O tym wszystkim dobrze wiedziała bohaterka tej opowieści. Dlatego nie wzięła za męża pierwszego, który jej się przysłowiowo nawinął, tylko początkowo z cierpliwością, a potem już z niecierpliwością szukała tego „Jedynego”. Będąc bliżej 40-tki, miała za sobą bagaż pewnych doświadczeń, niejedno w życiu widziała i zrozumiała, że uroda jest przemijająca, a piękno wybrańca nie jest absolutnie gwarantem szczęścia.

On i Ona poznali się tuż przed Bożym Narodzeniem, a rok później właśnie w te magiczne święta powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Była nie tylko biała suknia, ale i świat przykryty białym, śnieżnym puchem. I minęły kolejne dwa lata. Na początku grudnia urodziły się im bliźnięta, które teraz są już 4-latkami i wypełniają dom radosnym śmiechem, biegając wokół choinki i nie mogąc doczekać się prezentów.

I niech mi nikt nie mówi, że Boże Narodzenie nie jest magiczne! Toż to opowieść wigilijna z życia wzięta…

Polecamy

Człowiek od urodzenia tkwi w rzeczywistości językowej – poznaje ją i aktywnie w niej uczestniczy: słuchając, mówiąc, jak również pisząc i czytając.

Europa jest pełna romantycznych miejsc. Liczne zamki, wąskie uliczki średniowiecznych miast, urzekające piękno przyrody i romantyczne kafejki, w których można delektować się doskonałą kawą ze swoją drugą połówką.

Osoby mieszkające za granicą i żyjące między dwoma krajami, niejednokrotnie stają przed koniecznością przedstawienia oficjalnych dokumentów wydanych w innym państwie.

Od 1 września minionego roku, uruchomiony został w Polsce rządowy projekt „leki 75+” zapewniający bezpłatny dostęp do lekarstw dla osób powyżej 75 roku życia.

Kolejny etap miał być najkrótszym ze wszystkich, tylko 15 km i „tylko” 1000 m w górę – na Wielką Przełęcz św. Bernarda. To najwyżej położony punkt na naszej trasie – 2469 m n.p.m., na granicy Szwajcarii i Włoch. Swoją nazwę zawdzięcza św. Bernardowi z Menthon, patronowi alpinistów i ratowników górskich, który w 1050 roku założył tam schronisko dla pielgrzymów.

W dniach 24-26 października 2014 w Wiedniu odbyła się V edycja Monitora Emigracji Zarobkowej. Organizatorami konferencji były: Europejska Unia Wspólnot Polonijnych (EUWP), Wspólnota Polskich Organizacji w Austrii – Forum Polonii oraz Ambasada RP w Wiedniu.

W szeregach najstarszej polskiej drużyny w Belgii nastała prawdziwa rewolucja. Po blisko ośmiu latach Polonia Bruksela zmieniła trenera! Został nim wieloletni zawodnik Polonii – Krzysztof Piekarski. Prowadzenie tak utytułowanej drużyny to nie lada wyzwanie. Jaki plan ma zatem Mrówa?

Wiosenna pogoda i dłuższe dni obudziły w nas potrzebę kontaktu z naturą. Oboje z Jackiem, a i Pawełek też, potrzebowaliśmy wystawić nasze blade i zmęczone po zimie buźki na słońce.

Dziś będzie o pieniądzach, a raczej o ich braku w kieszeni ucznia za czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Wspomnienia te związane są z „pierwszym dniem w szkole”, co oznacza, że wakacje mamy już poza sobą, że niebawem liście pożółkną i zacznie się: buro i mokro.

Nowy rok zaczął się dla mnie nowymi kłopotami. Sądziłam, że romans z miłością mojej młodości przeszedł już do historii i został przez wszystkich zapomniany, jednak tak jeszcze nie było.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Dzień Dziecka 2012
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Miss Fitness
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Ani Mru Mru
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Gimnazjalistów
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 03

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices