Dziś jest , imieniny obchodzą:

Apetyt na seks – Libido

Jeszcze dwadzieścia lat temu na obniżenie libido lub zanik popędu płciowego trzeba było sobie zapracować wiekiem. Na ten problem skarżyli z reguły mężczyźni około sześćdziesiątki. Dziś z podobną skargą odwiedzają gabinety seksuologów nawet trzydziestolatki! Zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

 

Dawnej fakt, że kobieta nie chce się kochać, nikogo nie dziwił. Oklepana wymówka „boli mnie głowa” była czymś zwyczajnym. Ale też jeszcze całkiem niedawno nie oczekiwano od niej, że będzie mieć frajdę w sypialni – radość z seksu była domeną mężczyzn. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Świat medycyny oraz obyczajowość uznały fakt, że libido, apetyt na seks i satysfakcja ze zbliżenia jest całkowicie równouprawniona i dotyczy obu płci. Kiedyś powodem do zmartwienia było, kiedy on tracił ochotę na seks. Dziś, gdy nie chce się kochać ona, potem on i taka sytuacja się przedłuża, skutkiem może być ucieczka w masturbację, a nawet rozpad związku.

 

Osłabienie libido

Co z moim libido? Czy ono zamiera? Kiedy pada takie pytanie, zaczynamy szukać głębokich przyczyn. Tymczasem należałoby zacząć od… zmęczenia. Seksuolodzy twierdzą, że najbardziej erogennym organem jest mózg, i to niezależnie od płci. Kiedy jesteśmy kompletnie zmęczeni, w umyśle dominuje jedna myśl – „spać!”, trudno się dziwić, że seks nie przychodzi nam do głowy. Tak to urządziła natura i gdy nasze rezerwy energetyczne są na wyczerpaniu, myślimy nie o prokreacji, tylko o odbudowaniu sił fizycznych. W przypadku przepracowania libido jako jedno z pierwszych zaczyna protestować. Jest to tak typowe dla naszych rozpędzonych, zabieganych czasów, że seksuolodzy ogłosili zmęczenie wrogiem numer jeden udanego pożycia. Najzabawniejsze jest to, że życie seksualne jakoś wyizolowało się od pozostałych aktywności. Dotyczy to głównie mężczyzn. Nie widzą oni związku, że bardzo intensywnie wydatkują swą energię na polu zawodowym, tak, że nie starcza jej już na erotykę. Wydaje się im, że choćby harowali jak woły, to w łóżku i tak mają być macho – inaczej zaczynają się niepokoić. Na szczęście rozwiązanie jest równie proste, jak przyczyna: trzeba zwyczajnie odpocząć. Porządnie się wyspać, poleniuchować, odprężyć, a apetyt na seks sam powróci.

 

Stres a spadek pożądania

Następnym zabójcą libido jest stres. Trudno uwierzyć, że coś tak codziennego może być przyczyną kataklizmu w sypialni? A jednak! Łatwiej to zrozumieć, kiedy przyjrzymy się reakcji naszego organizmu na napięcie. Kiedy się stresujemy, nasz organizm włącza reakcję „walcz lub uciekaj”. Jedną z czołowych strategii tego rozwiązania jest skierowanie krwi tam, gdzie może być najbardziej potrzebna, np. do mięśni, a zmniejszenie jej dopływu w rejony, które chwilowo tracą na ważności. Narządy płciowe są obszarem, który jest w stresie gorzej ukrwiony. Po pierwsze dlatego, że w chwilach stresu organizm nie „planuje” robienia z nich użytku. A po drugie – stara się je chronić. Nie ma nic ważniejszego, niż prokreacja, dlatego podczas walki czy ucieczki narządy płciowe nie mogą zostać zranione.
Wskazane jest więc ich… obkurczenie, aby były mniej narażone na urazy. I jak tu się dziwić, że penis nie chce się dumnie wyprężyć w erekcji? I tak, jak w przypadku zmęczenia, często wystarczy się po prostu odprężyć po trudnym dniu, zrelaksować się – aby libido znów uniosło głowę. Ale w przypadku stresu nie jest tak łatwo. Czasem rada „weź kąpiel czy kup sobie coś ładnego” nie pomaga. Dlaczego? Bo źródła stresu mogą tkwić głębiej. Na przykład dla zestresowane, zapracowanej i inwestującej w karierę kobiety ciąża i macierzyństwo byłoby poważną przeszkodą na drodze ku szczytom, wytrącając ją z zawodowego wyścigu. Taka kobieta stresuje się wtedy kilkoma sprawami naraz: z jednej strony pracą, z drugiej boi się ciąży... Same życiowe powikłania… Jej umysł zajęty jest czym innym, nie seksem. Wtedy przyczyn braku pożądania dobrze byłoby poszukać z pomocą terapeuty.

 

Hormony kontra libido

 

Hormony zazwyczaj kojarzymy z kobietami. To one przechodzą burzę hormonalną każdego miesiąca. Tymczasem hormonalne zaburzenia zdarzają się również mężczyznom. I bywają powodem, dla którego życie w sypialni słabnie. Co jest bowiem odpowiedzialne za męskie pożądanie? Główny męski hormon, testosteron. To on bezpośrednio powoduje, że mężczyzna ma apetyt na seks. Najwyższy poziom testosteronu krąży we krwi młodych mężczyzn. Wtedy też oni są najbardziej „głodni” seksu. Im dalej, tym poziom hormonów jest niższy. Po trzydziestce zaczyna opadać, ale jeszcze niezauważalnie – jednak już wtedy mężczyzna ma ochotę kochać się dwa, a nie osiem razy w ciągu jednej nocy. Po czterdziestce wystarczy mu już raz, a po pięćdziesiątce – już raz czy dwa razy w tygodniu… To właśnie malejący poziom testosteronu daje o sobie znać. I choć mężczyźni nie przeżywają odpowiednika kobiecej menopauzy, kiedy hormony płciowe całkowicie znikają z ich krwiobiegu, przechodzą przez andropauzę, która pogłębia się powoli, powodując znaczne obniżenie poziomu testosteronu, a tym samym spadek zainteresowania życiem erotycznym.
Jak temu zaradzić? Czasami dobrze jest doceniać fakt, że choć kochamy się rzadziej, to dłużej i bardziej świadomie, a seks nie opiera się na czystym pożądaniu tylko na więzi i bliskości. Jednak więź i bliskość nie pomogą, gdy apetyt na seks całkowicie zanika. Wtedy możemy pomóc sobie suplementacją testosteronu. Propozycje dla mężczyzn to testosteron dostępny w różnych formach: w postaci pigułek, plastrów, żelu, a nawet depo-zastrzyków, podawanych raz na kilka miesięcy i wchłanianych przez organizm przez dłuższy czas. Medycyna uważa, że właśnie zastrzyki są najskuteczniejsze.
Ale! Ale! Kobiece hormony też potrafią narozrabiać w kwestii pożądania. U kobiet libido jest sterowane dwojako. Z jednej strony przez krążący w niewielkiej ilości w kobiecej krwi testosteron, a z drugiej – przez estrogen, główny hormon kobiecy. Dominuje on w pierwszej fazie cyklu, osiągając apogeum aktywności w fazie jajeczkowania. U kobiet starszych, po menopauzie, estrogen znika, ponieważ jajniki przestają go produkować. Organizm „zamyka swój sklepik z płodnością”. A wraz z tym zanika lub znacznie spada libido. Rozwiązaniem jest tu HTZ, czyli hormonalna terapia zastępcza, która suplementuje kobiece hormony.

A co na seks „mówi” depresja

Chyba jednym z największych wrogów spadku libido jest depresja. Według statystyk problemy z seksem nękają aż 70 proc. osób, cierpiących na depresję, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Zdarza się wręcz, że pacjent idzie do seksuologa, skarżąc się na zanik libido, a seksuolog odsyła go do… psychiatry! Spadek libido jest często jednym z pierwszych sygnałów depresji. Psychiatra zaczyna leczenie, włączając leki antydepresyjne, które skutecznie – choć dopiero po jakimś czasie – poprawiają nastrój chorego. Jednak obserwuje on z zaniepokojeniem, że… libido nie wraca. Dzieje się tak dlatego, że leki, stosowane w leczeniu depresji powodują mniejszy apetyt na seks. Obniżeniu libido towarzyszą też trudności w osiągnięciu orgazmu. Amerykańskie badania wykazały, że na 6 tys. mężczyzn, leczonych antydepresantami, aż dwie trzecie miało zaburzenia na tle seksualnym: słabsze pożądanie i problemy z osiągnięciem satysfakcji ze współżycia. Kłopoty nie omijają też kobiet: pod wpływem antydepresantów mają one problemy z osiągnięciem podniecenia w ogóle, wyraźnie spada ich zainteresowanie seksem, pojawiają się kłopoty z nawilżeniem pochwy i niemożność osiągnięcia orgazmu. Czy konieczne jest więc przerwanie leczenia? Na szczęście nie. Zwykle po 2-3 miesiącach leczenia sytuacja wraca do normy, bo organizm chorego zaczyna przystosowywać się do leku i znosić jego działanie, dzięki czemu poprawia się jakość życia seksualnego.

 

Długoletnie związki i pożądanie

W obecnych czasach, gdy moda na szybki seks i jednorazowe przygody trafiła chyba do każdej sypialni, zapominamy o jednej bardzo ważnej sprawie. Żeby mieć ochotę na seks, trzeba partner pożądać. Proste, a zarazem takie trudne…. Bo, jak się okazuje, ludzie w wieloletnich związkach przestają czuć pociąg fizyczny do osoby, z która żyją. Nie dlatego, że się nią znudzili – choć i tak bywa. Czasami między ludźmi wypaliło się pierwsze uczucie, a nie potrafili zadbać o bliskość i intymność na co dzień. Często powodem zaniku pożądania są wzajemne urazy i zranienia, które się przez lata się nawarstwiały. Wydaje się nam, że to i owo już sobie wybaczyliśmy, że wszystko wróciło do normy, tylko że jakoś do łóżka nam z partnerem niespieszno. Emocjonalne urazy, przewinienia i zaszłości potrafią bardzo skutecznie zrujnować życie erotyczne. Najlepszym rozwiązaniem będzie wtedy wizyta u terapeuty. Ważne, by na terapię zgłosiła się para, ponieważ problemy w sypialni nigdy nie dotyczą tylko jednej strony...

Na podstawie magazynów i opinii medycznych opracowała:

Polecamy

JESIEŃ to przede wszystkim ciepły typ urody. Jej wizerunek jest raczej przydymiony i ciemny. Jesieni odpowiadają barwy tej pory roku – gorące z odcieniem czerwonawym, jak zrudziałe liście drzew i szkarłatne pędy winobluszczu.

Siedziałem na mostku z wędką, zadzwoniła komóra, odezwał się koleżka. Zapowiedział, że niebawem dołączy, spytał, co przywieźć. – Weź coś na ciepło do jedzenia, bo zdaje się, że nie biorą – poskarżyłem się. Usłyszałem potwierdzenie, rozłączył się.

Zima to pora roku, która daje wiele możliwości do fotografowania. Jeśli mamy śnieg, możemy korzystać z dużej ilości światła odbitego. Miękkie, równe oświetlenie świetnie nadaje się do czarno-białych zdjęć.

Sylwester tuż, tuż, szafy pękają w szwach, a i tak kobiety stoją zazwyczaj przed odwiecznym dylematem, że nie mają co na siebie włożyć.

W sobotę 31 maja, w Brukseli, odbył się polonijny turniej piłkarski „Polonia Cup 2014”, po raz kolejny zorganizowany przez klub FC Polonia Bruksela. Organizatorzy zapowiadali wiele atrakcji, miał to być turniej, jakiego jeszcze nie było.

Jak co roku, jesienią, naszą szefową ogarnął zapał do wprowadzania zmian w firmie i doszkalania nas ze wszystkich możliwych dziedzin, które choć trochę mogłyby się przydać w codziennych życiu biurowym.

Pewna wokalistka powiedziała mi kiedyś, że na ogół piosenka o miłości brzmi bardziej autentycznie kiedy śpiewa ją dedykując ją sobie. Czy to dlatego, że wkłada w jej wykonanie więcej emocji? Czy może trudniej nam powiedzieć „kocham” sobie, niż komuś innemu?

W dniach 6-8 lutego w Poznaniu odbyły się europejskie targi karpiarstwa i myślistwa. To były moje pierwsze targi w Poznaniu, gdyż dotąd zawsze gościłem w Zabrzu.

Wiatr we włosach, rumień na polikach, czas jakby stojący w miejscu, niemający znaczenia dla dziejącej się przygody. Stan flow, mówiąc psychologicznym językiem, albo stan beztroski, typowy dla dzieci. Kiedy czułeś go ostatni raz?

W Belgii istnieje możliwość zatrudnienia pracowników sezonowych w tzw. “sektorach zielonych” czyli w rolnictwie oraz ogrodnictwie.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 04
  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Krakus
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Gimnazjalistów

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices