Dziś jest , imieniny obchodzą:

Wyjątkowe muzeum kanadyjsko-polskie

O istnieniu tego muzeum dowiedziałam się przypadkiem. Pojechałam tam i do tej pory jestem pod wrażeniem. I to z kilku powodów.

 

Po pierwsze – niesamowita jest już sama historia powstania muzeum. Gilbert Van Landschoot, mówi, że do założenia muzeum zobowiązał go jego ojciec. Na łożu śmierci, wyznał synowi, że podczas II wojny światowej brał udział w ruchu oporu, o czym nikomu wcześniej nie opowiadał. Używając zrzuconej przez aliantów radiostacji informował Anglików o startach niemieckich samolotów z pobliskiego lotniska, umożliwiając ich przechwycenie nad kanałem La Manche. Niemcy namierzyli tę radiostację i zaczęli przeszukiwać domy w sąsiedztwie. Karą za posiadanie radiostacji była śmierć. Gdy Niemcy byli dwa budynki od domu Landschootów, do wioski wjechały czołgi 1. Dywizji Pancernej Gen. Maczka i odziały wojsk kanadyjskich. Ojciec Gilberta Van Landschoota uważa więc, że zawdzięcza im życie.

 

To muzeum to hołd złożony żołnierzom kanadyjskim i polskim, których wkład w II wojnę światową nie został według niego należycie doceniony. W rodzinie Landschootów wpajane jest przekonanie, że jeśli ktoś ci pomógł musisz się odwdzięczyć. To muzeum jest tego dowodem.

Po drugie pasja. To całkowicie prywatne muzeum, finansowane ze środków własnych rodziny Van Landschootów. Pan Gilbert z dumą i iskrą w oku opowiada, że sam gromadzi eksponaty, robi makiety, wymyśla jak ma wyglądać ekspozycja, ubiera manekiny. Wydaje się, że umundurowanie i uzbrojenie żołnierzy nie ma dla niego tajemnic. Zna każdy detal, szczegół, naszywkę i guzik, potrafi objaśnić co do czego służy i co znaczy. To coś więcej niż zwykłe „interesowanie się”. To czysta pasja. Pan Van Landschoot potwierdza, że tworzeniu muzeum poświęca każdą wolną chwilę. Jest stolarzem, historykiem i jednocześnie plastykiem. To muzeum to dzieło jego życia.

 

Po trzecie bogactwo eksponatów. Po prostu nie można uwierzyć, ile tego jest. Dosłownie wszystko! Buty, spodnie, pasy, naszywki, czapki pilotów, mundurki Hitler-Jugend, odznaczenia, uzbrojenie: pistolety, karabiny, noże, działa, radiostacje. Są również zwyczajne przedmioty codziennego użytku: opakowanie po czekoladzie i papierosach, menażki, kubki, plecaki, a nawet opakowanie po proszku do prania. Są oryginalne plakaty z okresu wojny, zdjęcia i kawałki filmów. Zobaczyłam tu w końcu co to znaczy „założyć bagnet na broń”. Na pytanie skąd ma tyle eksponatów, pan Van Landschoot odpowiada, że gdy zaczął tworzyć muzeum, pytał okolicznych ludzi i okazało się, że mają po domach pochowane olbrzymie ilości pamiątek i pozostałości z okresu wojny. Jesień roku 1944, a więc okres kiedy te tereny były wyzwalane przez wojska kanadyjskie i polskie, była bardzo deszczowa, żołnierze szli w błocie i słocie, a często musieli brnąć po kolana w wodzie przez zalane przez Niemców pola. Byli więc przemoczeni do suchej nitki i nierzadko zostawiali mokre mundury w domach, gdzie zatrzymywali się na nocleg. Ludzie trzymali je po strychach i schowkach, bo szkoda im było wyrzucić. Kiedy zorientowali się, że Van Landschoot naprawdę tworzy muzeum, zaczęli mu je przynosić. 22 lata temu w muzeum było 25 mundurów, teraz jest tu ich znacznie, znacznie więcej. I to wszystko oryginały.

 

Oglądamy makiety, eksponaty, a potem krótki film, pokazujący walki armii kanadyjskiej o wyzwolenie ujścia Skaldy i wejścia do portu w Antwerpii. Walki na tym terenie były bardzo zacięte, Niemcy bili się do ostatniego żołnierza. Żołnierzy z 1. Dywizji Pancernej generała Maczka, działających w ramach armii kanadyjskiej, zapamiętano jako niezwykle walecznych. Wysławili się odwagą podczas bitwy pod francuskim Falaise, potem jako wyzwoliciele północnej części Gandawy, a następnie Bredy. Pan Van Landschoot mówi, że o Polakach mówiono „love birds”, bo zakochiwały się w nich miejscowe dziewczyny. A ja sobie myślę, że fajnie, że tutaj się o nich pamięta i czci pamięć poległych.

 

W herbaciarni przy muzeum można zjeść lunch, a na deser wielkie, pyszne wafle, które tutaj przyrządza się tylko w niedzielę. Okazało się, że istnieje tu również szkoła tańca, która przyciąga seniorów z całej okolicy. Od kwietnia do września otwarte są ogrody, które stanowią dodatkową atrakcję i dla nich także warto odwiedzić to niezwykłe miejsce.

www.canadamuseum.be
Heulendonk 21
9991 Adegem
050 71 06 66

Polecamy

Paryski cmentarz Montmartre i rodzinny, niepozorny grobowiec z wyrytym napisem: Famille Ad Sax. Wewnątrz - doczesne szczątki geniusza z Belgii, który jednak umarł w nędzy. A przecież pozostawił po sobie przedmiot kultowy, rzecz czarodziejską - saksofon.

 

Wielu Polaków podjęło świadomie decyzję o życiu na emigracji w Belgii. Niektórzy zdecydowali się mieszkać tu czasowo, aby się dorobić, a inni – na stałe. Ale i jedni, i drudzy siłą rzeczy obcują z mieszkańcami maleńkiej Belgii.

Kule z Klerksdorp, znalezione w kopalniach Republiki Południowej Afryki, fascynują badaczy od dziesięcioleci: są zbudowane z niezwykłego materiału, pełne symetrycznych żłobień, a przede wszystkim - niezwykle stare.

Chociaż markowy smartfon jest dla niektórych ludzi symbolem statusu, to jednak istnieje również spora grupa ludzi, którzy nie kupują najmodniejszego smartfona, aby zwrócić na siebie uwagę.

Dla wielu ludzi kredyt hipoteczny jest jedyną drogą do posiadania własnego domu lub mieszkania. Choć uzyskanie takiego kredytu nie jest łatwe i wymaga dopełnienia wielu formalności, co roku tysiące osób otrzymuje od banków pieniądze na zakup nieruchomości.

Świąteczne targi są jednym z moich ulubionych tematów. Jak najbardziej „na czasie” pachnące choinką i cynamonem, zapowiadają nadejście Bożego Narodzenia.

Kiedy rozpoczyna się dyskusja na temat uzależnień, od razu przychodzą na myśl te najpopularniejsze, wśród których niechlubny prym wiodą alkohol, papierosy i narkotyki. Na ten temat napisano już tak wiele, że nie ma sensu powielać tych informacji.

 

– Faceci?! Toż to jakiś podgatunek! – oceniła blondyna, wyjaśniając brunetce (albo odwrotnie) jakąś wątpliwość.

Pracownik, który nie ukończył jeszcze 25. roku życia, a ukończył w danym roku szkołę oraz przepracował minimum 1 miesiąc mając umowę o pracę, może w następnym roku skorzystać z prawa do urlopu dla młodych pracowników.

Nazywany „Ósmym cudem świata”. Otrzymał imię starożytnych mieszkańców Olimpu – Tytanów. TITANIC. Owoc ludzkiej pychy. Jeden z najbardziej luksusowych statków, który przegrał walkę z Oceanem i ludzką bezmyślnością. Cieszył się swoją świetnością 5 dni. Zatonął w 160 min.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Mini galeria 03
  • Mini galeria 04
  • Miss Fitness
  • Koncert Budki Suflera
  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Krakus
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Bal Karnawałowy 2012

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices