Dziś jest , imieniny obchodzą:

Do odważnych świat należy

Miło mi Cię spotkać w studio RTL w Brukseli. Właściwie nasze spotkanie zawdzięczamy czystemu przypadkowi. Kiedyś zauważyłam Twój profil na Facebooku wśród proponowanych znajomych. Zaintrygowało mnie imię Bartosz, które brzmi typowo po polsku. A więc uchyl rąbka tajemnicy, czy któreś z Twoich rodziców jest Polakiem?

Obydwoje byli Polakami i naprawdę żałuję, że już nie żyją. Czuję się bardziej Polakiem niż Belgiem, mimo iż tu się urodziłem, tu chodziłem do szkoły, tu nawiązałem pierwsze przyjaźnie, no i tu mieszkam.

Jak to się stało, że znalazłeś się w Belgii?

To ciekawa historia z młodości moich rodziców. W latach 80-tych, gdy w Polsce jeszcze panował komunizm, moja kochająca podróże mama wybrała się do Włoch. Stamtąd poleciała do Brukseli i tu już została. Tato z kolei był marynarzem z Gdańska i zawitał do Antwerpii, gdzie zdecydowała się zostać. Przez przypadek oboje spotkali się u znajomych w Brukseli, wkrótce potem się pobrali, no i urodziłem się ja.

Ponieważ zawsze podziwiam Polaków, którym udało się odnieść sukces za granicą, zdecydowałam się z Tobą skontaktować. Odpowiedziałeś błyskawicznie na moją wiadomość wysłaną po francusku. A więc teraz opowiedz o Twojej drodze do radia „Contact”.

Wszystko zaczęło się, gdy miałem 9 lat. Wymyśliłem sobie wtedy, że zostanę prezenterem radiowo-telewizyjnym. Aby osiągnąć swój cel, nagrałem kasetę i chodziłem z mamą na castingi do różnych mniejszych stacji radiowych. Jedna z nich dostrzegła tkwiący we mnie potencjał, gdy miałem 13 lat. Potem poszło już szybciej. W wieku 17 lat zacząłem pracę w Fun Radio dzięki kolejnemu castingowi. Trzy lata później skontaktowało się ze mną radio „Contact” i negocjacje poszły błyskawicznie. Zostałem zaangażowany w 2009 r. i prowadzę audycje radiowe do dziś. Pracowałem także w telewizji (RTBF, Star TV), prowadząc programy o gwiazdach kina. Ale co by nie powiedzieć, zaistniałem w mediach dzięki niesamowitemu wsparciu rodziców i ich niezłomnej wierze w to, że mi się uda.

Czym jest dla Ciebie praca w radio?

Radio to moja pasja, moja miłość i zrealizowane marzenie. Uwielbiam to zajęcie, bo dzięki temu mogę spotkać różnych ludzi.
Radio „Contact” istnieje od 1980 r. i ma zgodnie ze statystykami ok. miliona słuchaczy dziennie, co jest świetnym wynikiem. Oznacza to, że co 11 mieszkaniec Belgii słucha właśnie tej stacji. Co się składa na ten sukces?
Wyznaczników sukcesu jest kilka. Po pierwsze – prowadzący są zwykłymi ludźmi, a nie niedostępnymi gwiazdami. Po drugie – częste podróże po kraju i organizowane koncerty gwarantują bezpośredni kontakt ze słuchaczami, podobnie zresztą jak kontakt przez Facebook i Instagram. Po trzecie – w myśl hasła „Feel good” zapewniamy fanom naszego radia odpowiednia dawkę radości i pozytywnej energii. O rzeczach poważnych, a czasem tragicznych mówimy tylko w informacjach. Naszą nadrzędną ideą jest rozbawienie słuchaczy. I wreszcie po piąte – zapraszamy do radia znanych artystów. Ostatnio byli to m.in. Christophe Mae, M. Pokora (który z pochodzenia jest Polakiem oczywiście!), David Getta czy Bob Sinclar.

Kto jest Twoim radiowo-telewizyjnym wzorem do naśladowania? W Polsce taką gwiazdą był bez wątpienia Marek Niedźwiecki z radiowej „Trójki”.

Spośród polskich prezenterów lubię zwariowanego Kubę Wojewódzkiego, a z francuskich – Sébastiena Cauet i Cyrila Hanouna znanego z radia Europe I i z programu telewizyjnego „Touche pas mon poste”.

 

We francuskiej prasie jesteś nazywany człowiekiem, który kocha cieszyć się życiem i jest zafascynowany tym, co robi. Powiedz coś więcej o Twojej pasji do podróży.

 Jeśli chodzi o podróże, to uwielbiam wyspy i ciepłe kraje, gdzie mogę nurkować z delfinami i rekinami. I wbrew obiegowej opinii trzeba zdać sobie jasno sprawę z tego, iż rekin atakuje tylko gdy jest głodny, gdy się przestraszy lub gdy poczuje krew. Oczywiście uwielbiam też Polskę, szczególnie Łódź i Gdańsk, rodzinne miasta moich rodziców. Tak naprawdę oddycham pełną piersią, gdy jestem w Polsce. Teraz, gdy jest powszechna łatwość podróżowania samolotem, wystarczy mi niecałe półtorej godziny i jestem w Polsce, gdzie mogę nacieszyć się rodzinnymi spotkaniami z bliższą i dalszą rodziną. Tego mi brakuje w Belgii. W planach mam zwiedzenie Azji, gdy tylko czas na to pozwoli, choć szczerze powiedziawszy nie wiem, kiedy to nastąpi. Pracuję po 15 godzin dziennie, bo oprócz radia prowadzę też wykłady z dziedziny dziennikarstwa na EFP, jestem ambasadorem marki Suzuki, prowadzę liczne festiwale muzyczne w różnych częściach Belgii. Dość wspomnieć, że w tym roku jest ich 40 (!).

Jak wnioskuję z Twojego wpisu „Kocham Polskę” po meczu Polska-Szwajcaria, jesteś fanem polskiej drużyny. Co sądzisz o grze Polaków na Euro 2016?

To był niesamowity sukces Polaków. Nasi piłkarze pokazali klasę, a w meczu z Niemcami zremisowali i to rzuty karne zdecydowały, że odpadli. Wierzę, iż teraz Polska się wybije w dziedzinie piłki nożnej i o Polakach będzie głośno w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Adam Nawałka jest świetny, bo dzięki niemu wielu dostrzegło, jak wielu mamy wspaniałych polskich piłkarzy.

Jakie są Twoje plany na przyszłość?

Chciałbym nadal pracować w mediach, bo to uwielbiam. Zdaję sobie jednak sprawę, że w Belgii zawodowo osiągnąłem już wszystko. Radio „Contact” jest największą stacją. Marzy mi się praca w paryskim radiu w weekendy. Tym sposobem mógłbym połączyć antenowe życie w dwóch europejskich stolicach, które dzieli zaledwie 300 km.

Co poradziłbyś Polakom mieszkającym w Belgii, aby też mogli cieszyć się sukcesem, który da im szczęście i poczucie spełnienia?

Przede wszystkim trzeba mieć marzenie i uparcie dążyć do jego spełnienia, bo jak się chce, to się może! Nie wolno się bać, należy wierzyć w siebie i iść do przodu. Oczywiście, tylko „chcieć” nie wystarczy. Trzeba zainwestować w siebie i nauczyć się języka. Bez tego ani rusz! Trzeba także poświecić swój czas i energię. Moja mama zawsze mi powtarzała jak mantrę, że Polak potrafi, że zawsze da sobie radę. Gdy nie może wejść drzwiami, wejdzie przez okno, gdy nie może przez okno – wejdzie przez Velux. To oczywiście metafora, takie powiedzenie, że do odważnych świat należy. Ważne jest, żeby dążyć do celu z klasą, a nie brutalnie i po chamsku. Wiem, że ciężko być obcokrajowcem w Belgii, dlatego należy jak najszybciej się zasymilować, zachowując przy tym swoją godność i dumę z bycia Polakiem. Wysiłek zawsze się opłaci.

I ostatnie pytanie, gdzie Cię mogą znaleźć słuchacze, którzy chcieliby porozmawiać?

Oczywiście na Facebooku (Gaetan Bartosz), na Twitterze i na fanpage’u.

Dziękuję za rozmowę i do usłyszenia.

Dziękuję również i do usłyszenia na antenie radia „Contact”. Jestem tam od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00-13:00 i w weekendy 13:00-16:00.

Polecamy

Wywiad z Józefem Ptaszyńskim, członkiem komitetu organizacyjnego Konkursu „Polak Roku”

Urlop okolicznościowy to krótka nieobecność w pracy ze względu na niektóre wydarzenia rodzinne, m.in. ślub, bierzmowanie, pogrzeb lub ze względu na niektóre obowiązki obywatelskie.

Mediolan, będący stolicą włoskiej Lombardii, odwiedziłam nie po raz pierwszy. Wiele lat temu spędziłam tam bowiem kilka dni. Ten ostatni pobyt był więc dla mnie tylko przypomnieniem (trochę tak jak szczepionka przeciwko tężcowi).

 

Z roku na rok rośnie liczba osób występujących o zmianę imienia lub nazwiska. Powody, dla których Polacy decydują się na zmianę swoich personaliów, są bardzo różne. Najczęściej, chodzi o powrót do swojego nazwiska po rozwodzie.

Od kilku lat mieszkam w Belgii i muszę się przyznać, że miałam zdecydowanie więcej czasu na zwiedzanie, kiedy przyjeżdżałam tu jako turystka. Dzięki temu poznałam liczne muzea i ciekawe miejsca w Brukseli, Brugii czy Gandawie.

Manneken Pis, wykonana z brązu atrakcja Brukseli i jeden z symboli tego miasta, dostał się ostatnio pod lupę lustratorów, naukowców i detektywów. Nie wiadomo wprawdzie, kto rzucił hasło i kto rozpoczął śledztwo; kto za tym stoi i jakim siłom służy, ale...

W młodości człowiek myśli, że wszystko potrafi, ale wie, że nie wszystko może. Na starość wie, że wszystko może, ale niestety: nie wszystko już potrafi.

Wątek dronów coraz częściej przewija się w mediach.

CES 2017 już za nami, a oto dalszy ciąg intrygujących nowości, które wzbudziły duże zainteresowanie wśród uczestników targów i być może niedługo trafią do sklepów.

 

 

Umowa o pracę to porozumienie pomiędzy pracodawcą i pracownikiem.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Miss Fitness
  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 04
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Koncert Budki Suflera

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices