Dziś jest , imieniny obchodzą:

Malta – moja miłość!

Wakacje w pełni, a pewnie wiele osób wciąż nie ma planów i wcale nie z powodu braku gotówki, tylko z powodu, delikatnie mówiąc, niespokojnej sytuacji na świecie. Gdy codziennie słyszy się w wiadomościach o kolejnych atakach terrorystycznych, o spiskach, aresztowaniach i gdy na ulicach widać wojsko z kałasznikowami, nasuwa się pytanie, gdzie się wybrać, żeby nie narażać siebie i najbliższych.

 

Ja już wybrałam dwa kraje. Wybór pierwszego jest oczywisty – to Polska. Drugi jest dla mnie też oczywisty… Malta, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia rok temu i do której pragnę wrócić, mam nadzieję, jeszcze wielokrotnie. Dlaczego? Oto moich 10 powodów.

Po pierwsze – to wyspiarskie państwo w Europie w 97% zamieszkałe przez chrześcijan, dzięki czemu nie boryka się z problemami religijnymi destabilizującymi życie codzienne. Mieszkańcy Malty są w ogromnej części katolikami kultywującymi w niezwykły sposób Maryję i wielu świętych. Ale nie jest to kult dewocyjny. Bardzo często organizowane są liczne procesje polegające na wyprowadzeniu z kościoła posągu Matki Chrystusa, przemarszu przy dźwiękach orkiestry i powrotu do kościoła, by potem uczestnicy, przechodnie i turyści mogli bezpłatnie wziąć udział w ulicznych koncertach w wykonaniu profesjonalnych muzyków i na koniec nacieszyć oczy cudownym, 30-minutowym pokazem sztucznych ogni ku czci Maryi. Specjalnie z tej okazji zamykane są wieczorem ulice i ustawiane krzesła. Ulice są pięknie przystrojone proporcami, a mnóstwo budynków i placów zdobią postacie świętych. Maltańczycy kochają fajerwerki, toteż rozbłyskują one niezwykle często na niebie, wzbudzając zachwyt oglądających.

Po drugie – Malta to muzeum na świeżym powietrzu. Państwo ma bardzo burzliwą przeszłość ze względu na swe strategiczne położenie na Morzu Śródziemnym. Nie dziwi więc fakt, że ta wyspa należała m.in. do Fenicjan, Rzymian, Arabów, do Francji i do Anglii. To właśnie przechodzenie Malty z rąk do rąk ukształtowało jej niezwykły charakter z mnóstwem zabytków w różnych stylach architektonicznych. Najlepszym tego przykładem jest stolica – Valletta, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO ze względu na niezwykłe wprost nagromadzenie zabytków. Warto się też wybrać do Mediny, najstarszego miasta maltańskiego i dawnej stolicy, z jej typowymi wąskimi i krętymi uliczkami. Wytrwałym polecam również Mgarr, gdzie znajdują się ruiny megalitycznych świątyń.

Po trzecie – cudowny klimat. Na Maltę warto przylecieć o każdej porze roku – średnia roczna temperatura w dzień wynosi 23°C, a w nocy 16°C. W czasie wakacji zwykle jest ok. 33°C, co w połączeniu z wyspiarskim wiatrem daje odczuwalne wrażenie niższej temperatury. Do tego cudownie świecące słońce, na którego brak często narzekamy w Belgii. To wszystko sprawia, że wielu emerytów (zwłaszcza z Wielkiej Brytanii) wybiera to miejsce na życie w spokojnej starości.

Po czwarte – język. Na Malcie istnieją oficjalnie dwa języki: maltański (spokrewniony z językiem arabskim) i angielski. Każdy mieszkaniec wyspy mówi biegle po angielsku, gdyż jest to język wykładowy w szkołach. To także wyraźny wpływ angielski, bowiem w latach 1800-1964 Malta była kolonią brytyjską. I właśnie znajomość angielskiego jest tu niezwykle przydatna.

Po piąte – położenie geograficzne. Malta leży w Europie Południowej, na Morzu Śródziemnym, około 80 km na południe od Sycylii. Łatwo się tu dostać samolotem: liniami Ryanair z Brukseli bądź Wizzairem z Gdańska czy Warszawy. Wystarczy ok. 2,5 godziny, by znaleźć się w Republice Malty obejmującej archipelag wysp, w tym główną – Maltę, maleńkie Comino z cudnymi plażami i większe Gozo. Na Malcie można znaleźć zarówno piaszczyste plaże (głównie w zatokach Mellieha Bay i Golden Bay), jak i te kamieniste.

Po szóste – niezwykle bogata oferta turystyczna w połączeniu ze świetną komunikacją.  Ci, którzy lubią nie tylko wypoczywać na plaży czy w basenie, ale też zobaczyć niezwykłe miejsca, mają do tego niepowtarzalną okazję. Malta to maleńki kraj o powierzchni zaledwie 316 km². Dla wyobrażenia sobie tego, wystarczy powiedzieć, że cała Republika Malty jest wielkości Krakowa, przez co wszędzie jest blisko. Gdy do tego dodać rozwiniętą sieć statków i autobusów, nie sposób oprzeć się pokusie poznania Malty z innej strony. Nie zobaczyć Valetty od strony morza, to tak jakby nie być na Malcie. Otoczona murami obronnymi stolica wygląda zjawiskowo. W maltańskich wspomnieniach z wakacji nie może też zabraknąć kąpieli w Błękitnej Lagunie (The Blue Lagoon) na Comino, nurkowania u podnóża Lazurowego Okna (The Azure Window) na Gozo czy degustacji ryb bądź owoców morza w najsłynniejszej wiosce rybackiej Marsaxlokk. Zwiedzać Maltę można na różne sposoby: z przewodnikiem lub indywidualnie. W tym drugim przypadku niezwykle pomocny jest audiowizualny przewodnik turystyczny, który można wypożyczyć w wielu punktach turystycznych. Koszt wypożyczenia urządzenia na cały dzień wynosi €15, ale do tego trzeba doliczyć depozyt w wysokości €50.

 


Po siódme – Zakon Maltański określany również mianem joannitów, kawalerów maltańskich i Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników Świętego Jana. Ten zakon rycerski odegrał znaczącą rolę w historii Europy, walcząc z Turkami w obronie chrześcijaństwa. Malta weszła w posiadanie joannitów w 1530 r., kiedy to zastała im podarowana przez hiszpańskiego króla Karola V, i była zarządzana przez Kawalerów Maltańskich do 1798 r. Jednym z najsłynniejszych wydarzeń było zwycięskie odparcie Turków w czasie 4-miesięcznego Wielkiego Oblężenia w 1565 r. Bracia zakonni pod wodzą wielkiego mistrza zakonu – Jeana de la Valette stawili opór nieprzyjaciołom i zahamowali rozwój terytorialny Imperium Osmańskiego. Trzeba wiedzieć, iż stolica, Valetta, została zbudowana od zera przez rycerzy zakonu według projektu włoskich artystów. Będąc na Malcie, należy więc koniecznie zobaczyć Pałac Wielkich Mistrzów i imponujące fortyfikacje, pamiętając jednocześnie, iż joannici nie tylko walczyli, ale też prowadzili bardzo nowoczesne jak na tamtą epokę szpitale.

Po ósme – kuchnia maltańska. I smakosze, i wybredne niejadki poczują się na Malcie jak w raju. Dlaczego? Bo kuchnia tego kraju pełna jest wpływów włoskich, arabskich, francuskich i angielskich. W menu można znaleźć zarówno potrawy z makaronu, ryżu, owoce morza, jak i całe bogactwo warzyw. Szczególnie znane i warte polecenia są: kawlata (zupa jarzynowa z maltańskimi kiełbaskami), fenek biz-zalza (królik z dodatkiem cebuli, ziół i wina), torta tal-fenek (pasztet z królika), qarnita – ośmiornica (smażona w czosnku lub duszona w sosie z czerwonego wina). A do tego maltańskie wino…

Po dziewiąte – mili i serdeczni mieszkańcy, ciekawe połączenie temperamentu południowców i Anglików. To wyjaśnia ich zdyscyplinowanie i punktualność, więc udając się na wycieczkę, warto być w umówionym miejscu zawsze na czas, żeby nie być zaskoczonym, że statek odpłynął lub autobus wycieczkowy odjechał. Maltańczycy są na ogół uśmiechnięci i łatwo nawiązują kontakt również z turystami. Ich zadowolenie z życia znajduje odzwierciedlenie w światowym rankingu, gdzie zajmują 14 miejsce.

Po dziesiąte - koszty pobytu oraz cena rozrywek. Ceny wyjazdu zależą od kategorii miejsca noclegowego i od tego, czy ofertę kupuje się przez biuro podroży, czy też znajduje się ją samemu. Malta oferuje mnóstwo apartamentów do wynajęcia już od ok. €500 tygodniowo. Wystarczy wybrać miejsce w pobliżu plaży, sklepów spożywczych, bo bary, tawerny i restauracje znajdują się prawie wszędzie. Ceny produktów żywnościowych zarówno tych w sklepie, jak i dań zamawianych w restauracji mile zaskakują w porównaniu z drogą Belgią. Jak to możliwe? Malta to raj podatkowy nie tylko dla przedsiębiorców, ale również dla mieszkańców, którzy cieszą się licznymi przywilejami podatkowymi, co znajduje natychmiast odzwierciedlenie w cenach.
Nie ma więc na co czekać, tylko już dziś zacząć przeczesywać internet, by znaleźć cudowne wakacje last minute na Malcie. Wierzcie mi, nie będziecie rozczarowani! Wystarczy spojrzeć na zdjęcia zdobiące mój artykuł…

Polecamy

Świąteczne targi są jednym z moich ulubionych tematów. Jak najbardziej „na czasie” pachnące choinką i cynamonem, zapowiadają nadejście Bożego Narodzenia.

W 2014 r. przeprowadzono liczne kontrole mające na celu wychwycenie pracowników pracujących nielegalnie lub dopuszczających się innych nadużyć względem belgijskiego systemu socjalnego. Spośród przeprowadzonych 5.269 kontroli, ponad 1/3 wykazała poważne nieprawidłowości.

Z dniem 1 stycznia 2016 roku w wielu dziedzinach życia zaczęły obowiązywać w Belgii nowe zasady i przepisy prawne.

Zbliżający się wielkimi krokami karnawał w Belgii to świetna okazja do wspomnień sprzed trzech lat. Każdy, kto mieszka w kraju króla Filipa i królowej Matyldy zapewne słyszał, a może i brał udział w tego typu zabawach, których nieodłącznym elementem są różnorakie stroje i przebrania, często mieniące się złotem i ozdobione piórami. Wprawdzie nie mogą się one równać z pięknem weneckich kostiumów czy tych z Rio de Janeiro, ale i tak gwarantują świetną zabawę.

22 lutego 2015 r. okazał się wielkim dniem dla polskiego kina. Oto „Ida” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego została nagrodzona Oscarem w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

Każdy wyjazd do Polski samochodem jest świetną okazją do zwiedzenia ciekawych miejsc po drodze. Czasami warto zmienić trasę albo nadłożyć nieco kilometrów, aby mieć niepowtarzalną okazję zwiedzenia jakiegoś urokliwego miejsca. Takim są bez wątpienia Karlowe Vary w Czechach.

Po wrażeniach mojego pierwszego dnia w pracy po powrocie z urlopu macierzyńskiego, ledwie zdołałam dojść do siebie. Na szczęście miałam dwa dni weekendu, żeby się jakoś pozbierać i przygotować na nadchodzący tydzień.

Wielu Polaków podjęło świadomie decyzję o życiu na emigracji w Belgii. Niektórzy zdecydowali się mieszkać tu czasowo, aby się dorobić, a inni – na stałe. Ale i jedni, i drudzy siłą rzeczy obcują z mieszkańcami maleńkiej Belgii.

W ubiegłym miesiącu po raz kolejny natknęłam się na znanym portalu na artykuł ostrzegający internautów przed oszustami wyłudzającymi pieniądze od użytkowników sieci.

Wakacje zaczęły się na dobre i naturalną koleją rzeczy jest częstsze niż zazwyczaj wychodzenie na różne imprezy, poznawanie nowych ludzi, słowem – wspaniała zabawa. Trzeba jednak pamiętać o niebezpieczeństwie, jakie może się z tym wiązać.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Krakus
  • Koncert Budki Suflera
  • Mini galeria 03
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 04
  • Koncert Golec u-Orkiestra

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices