Dziś jest , imieniny obchodzą:

Czy tysiące słów?

Trzy tysiące nowych słów pojawiło się w najnowszej (z marca 2016 roku) edycji „Wielkiego Słownika Ortograficznego PWN”. Naukowcy tym samym uznali, że posługiwanie się poniższymi terminami nie może być uznane za niedopuszczalne. Zgadzajmy się z językoznawcami albo i nie; bez wątpienia pozostaje, że język mógłby istnieć bez językoznawców, ale odwrotnej sytuacji nie sposób sobie wyobrazić.

 

„Selfie” – czyli fotografia uczyniona sobie „z ręki”, albo ze specjalnego patyka. Miliony zdjęć katują portale społecznościowe i trzeba przyznać, że polskiego odpowiednika dotychczas nie wyhodowaliśmy.
Nie będzie wzbudzało niczyjego oburzenia słowo „mega” jako określenie czegoś wielkiego, ogromnego, znakomitego i co tam jeszcze sobie podłożycie pod „mega”. Nie zapominajmy wszakże o pierwotnym znaczeniu: mega to przedrostek wielokrotności jednostki miary wielkości fizycznych o mnożniku 106 = 1 000 000 (milion) i oznaczany symbolem M.

 

Honoru istnienia w polskim słowniku dostąpiło „lajkować”, czyli oznaczać post internetowy w celu pokazania, że przypadł nam do gustu lub że się z nim zgadzamy. Nie mogło w związku z tym zabraknąć przeciwpołożnego (jak by powiedział Kargul) znaczeniowo słowa „hejt”, czyli obraźliwego lub agresywnego komentarza zamieszczonego w internecie. Nie bez związku pozostaje tu termin „dissować”, co oznacza – jak wyjaśniają autorzy słownika – obrażać lub atakować słownie konkretną osobę, popularne w hip-hopie.

 

Radośnie i dumnie, a nawet nieco bezczelnie, w słowniku umościło się także: „sru” – jako „wykrzyknik nazywający czynność wykonaną nagle, szybko, z impetem”. Dołącza do zbioru aprobowanych neologizmów też „Euroland”, oznaczający kraje europejskie, które posługują się walutą Euro.

O „fejsie” nie ma co wspominać, bo zagnieździł się w języku bezpardonowo już kilka lat temu, podobnie jak i słowo „barca”, czyli dotychczasowo potoczna werbalizacja hiszpańskiego klubu sportowego FC Barcelona, która zresztą nie zagra w tym roku w finale Ligi Mistrzów mimo obecności Messiego, Neymara i Suareza w składzie.

Nieco pikanterii przynosi słowo „brafitterka”, czyli osoba zajmująca się doborem biustonoszy. Tu musimy zaprotestować, albowiem w słowniku widnieje wyłącznie rodzaj żeński tejże profesji, co uznajemy za wykluczającą dyskryminację. Tym bardziej, że co drugi mężczyzna uznaje się za doświadczonego brafittera i marzy o karierze w branży!

 

W słowniku znalazły się także „ściema”, jako fałsz i kłamstwo, „Wojtek” – oznaczający w niektórych rejonach Polski bociana, a także „mem”, czyli chwytliwa informacja, zwykle w postaci filmiku, obrazka lub zdjęcia rozpowszechniona w internecie.

Zabawny i nieśmiały w swym brzmieniu jest „niekapek”, jako specjalny kubek z blokadą zapobiegającą rozlewaniu się płynu, agresywny jest „preppers” – oznaczający człowieka samodzielnego i zabezpieczonego na każdą okazję i biorącego odpowiedzialność za przetrwanie własne i własnej rodziny.

 

Napotykamy „sondażownię”, czego tłumaczyć nie trzeba, jak i „ageizm”, co określić wypada – oznacza on dyskryminację ze względu na wiek, a najczęściej dotyczy ona osób po 65. roku życia.

 

Dziwaczny (ale już zarejestrowany i w pełni legalny) jest „szelbąg” jako „prosty mebel do siedzenia i do spania”. Dołącza do stawki „wiral” jako filmik internetowy, który zyskał popularność dzięki marketingowi wirusowemu, „wrap” oznaczający kanapkę z okrągłego chlebka z zawiniętym w środku nadzieniem oraz „adultyzm”, będący dyskryminacją młodych ze względu na wiek.

 

Język polski jest żywy i dopiero w pół kroku za nim podążają językoznawcy, zbierając słowa i wkładając je do słowników. Nie warto chyba nadmiernie wierzyć purystom językowym, choć trzeba pamiętać, że sposób wysławiania się i dobór słów świadczy o nas bardziej niż konto w banku czy szwajcarski sikor na przegubie dłoni. Mówcie sobie jak chcecie, ale przy mnie nie używajcie „poszłem”. No i sru, do widzenia!

Polecamy

Na Zachodzie zwykło się mówić, że „swinging” wyszedł z mody tak samo, jak popularne w latach 70-tych koszule non-iron. Jednak ostatnimi laty – m.in.

Wiadomość o zamachu na lotnisku Zaventem dociera do mnie przed 9.00 w sklepie. Przeraża mnie, zwłaszcza, że dwa dni później mam lecieć do Polski na święta. W pośpiechu wracam do domu, żeby dowiedzieć się czegoś więcej z telewizji. Makabra.

Gdziekolwiek będziemy w Belgii – zawsze gdzieś trafimy na festiwal piwa. Może on mieć bardzo lokalny charakter, ale może też być wydarzeniem przyciągającym turystów i pasjonatów piwa nie tylko z Belgii, ale i z całego świata.

Na terenie Belgii mieszka wielu Polaków, a Belgia zawdzięcza wolność również polskim żołnierzom z 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka. Zbliżający się Dzień Wszystkich Świętych, gdy jesteśmy z dala od grobów najbliższych, jest okazją do uczczenia pamięci poległych w czasie wojny.

Każdy planujący nabycie mieszkania lub domu w stolicy Belgii powinien zapoznać się z aktualnie obowiązującymi przepisami dotyczącymi nabycia nieruchomości, w tym przede wszystkim z możliwościami uzyskania znacznej redukcji ponoszonych kosztów.

 

Jak pokazuje doświadczenie Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Brukseli (WPHI), większość przedsiębiorców nie jest świadoma instrumentów wsparcia, jakie daje im Unia Europejska Szkoda, bo jest to prosta metoda na uniknięcie wielu problemów, a gdy już wystąpią, na ich rozwiązanie!

29 maja w Brukseli odbyły się Międzynarodowe Mistrzostwa Belgii w kulturystyce i fitness w których udział wzięły reprezentacje narodowe z Francji, Włoch, Belgii, Luksemburga, Holandii i Polski.

W dniach 24-26 października 2014 w Wiedniu odbyła się V edycja Monitora Emigracji Zarobkowej. Organizatorami konferencji były: Europejska Unia Wspólnot Polonijnych (EUWP), Wspólnota Polskich Organizacji w Austrii – Forum Polonii oraz Ambasada RP w Wiedniu.

Gościłem niedawno w centrum handlowym w Europie zwanej „Zachodnią” i wygląda ono nieco inaczej od tego, z czym mamy zazwyczaj do czynienia podczas wizyt w Polsce. Ta akurat ulica biegła przez ścisły pępek miasta, od rana do nocy okupowana jest przez jak najprawdziwszy targ warzywno-rybno-owocowy, zapachy i smrody mieszają się z gromkim pokrzykiwaniem przekupek zachwalających swoje produkty. I zero sanepidu na dodatek!

Goście zwiedzający ogród zoologiczny w szkockim Edynburgu wielokrotnie wydawali okrzyk zgrozy widząc człowieka przeskakującego ogrodzenie i zmierzającego ku ważącemu 250 kg niedźwiedziowi syryjskiemu. – Sam wiele razy to robiłem, zresztą mieliśmy z kolegami dyżury, po prostu odwiedzaliśmy Wojtka – wspomina pan Romuald, dziś 93-letni, pogodny senior, były żołnierz 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii 2-go Korpusu Polskiego generała Andersa.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Krakus
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Ani Mru Mru
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Mini galeria 04
  • Dzień Dziecka 2012
  • Miss Fitness

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices