Dziś jest , imieniny obchodzą:

Chcą same decydować o swoim losie...

Pani Profesor Małgorzata Fuszara – socjolożka, prawniczka, współtwórczyni Gender Studies przy Instytucie Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego i dyrektorka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych. Ekspertka Rady Europy ds. wprowadzania równości płci do głównego nurtu działań politycznych i społecznych. Jedna z liderek Kongresu Kobiet Obecnie pełni urząd Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania.

 

Który to już Pani Kongres?
Uczestniczę we wszystkich Kongresach od początku, więc jest to już mój siódmy Kongres.

 

Czym dla Pani jest Kongres?
Kongres jest z jednej strony wielkim świętem, z drugiej - podsumowaniem tego, co robimy, a ponadto jest refleksją i wyznaczeniem tego, co będziemy robić w najbliższym czasie. Jest takim dorocznym milowym kamieniem działań na rzecz praw kobiet i urzeczywistniania tego, na czym kobietom zależy. Na początku lat dziewięćdziesiątych pisałam z profesor Zielińską ustawę o równym statusie kobiet i mężczyzn i wielokrotnie próbowałyśmy ją przeprowadzić przez sejm, ale to się nigdy nie udało. Już straciłam nadzieję, wydawało mi się, że mojemu pokoleniu nie uda się działanie na rzecz kobiet, ich aktywność w sferze publicznej i wtedy zdarzył się Kongres. Myślę, że w każdym kraju przychodzi taki moment mobilizacji, kiedy kobiety dojrzewają do tego, aby powiedzieć, że już dosyć mają tego, aby wszystko im narzucano, że muszą same zastanowić się nad swoją kondycją i włączyć w debatę publiczną. Powiedzieć, że chcą same decydować o swoim losie. Przed pierwszym kongresem zastanawiałyśmy się, czy w ogóle ktoś przyjedzie. Nie miałyśmy pieniędzy na bilety, na hotele, a pomimo to zgłosiły się do nas tysiące kobiet z całej Polski, które chciały na kongres przyjechać. W ubiegłym roku frekwencja była rekordowa, nie mogłyśmy się zmieścić w Sali Kongresowej. Zajmuję się sprawami kobiet i równego traktowania naukowo. W literaturze dużo się pisze o reprezentowaniu interesów kobiet. Myślę, że najwyższą wartością Kongresu jest stworzenie przestrzeni publicznej, gdzie kobiety mogą ze sobą rozmawiać i mówić o tym, co jest dla nich ważne i gdzie ten interes może się skrystalizować i zostać określony. Przed kongresem takiej przestrzeni w Polsce właściwie nie było. O tym, że jest ona niesłychanie potrzebna, świadczy liczba kongresów regionalnych, które zaczęły się tworzyć już po pierwszym kongresie w Warszawie. Coroczny Kongres w Warszawie jest tylko ukoronowaniem tych dyskusji. Dzięki Kongresowi Kobiet my na szczeblu centralnym mamy poczucie, że kobiety wspierają nasze działania. Z drugiej strony kobiety w regionach, w małych miejscowościach czują, że mają prawo mówić o sprawach dla nich ważnych. To jest coś, co z angielska nazywamy „empowerment” – czyli poczucie siły. I właśnie to poczucie, że jest nas dużo, mamy w wielu sprawach podobne stanowisko, że nasze problemy są ważne, że mamy prawo domagać się ich rozwiązania jest następną ważną wartością Kongresu. Kobiety wiedzą, że mogą domagać się żłobka, równej płacy albo ginekologa w swojej przychodni i że to nie są żadne fanaberie tylko ich prawa.

 

O jakich problemach mówi się na Kongresie? Czy są to tylko problemy kobiet?
Nie, to nie są problemy tylko kobiet. To są problemy ogólnospołeczne. Czasami są one ważniejsze dla kobiet, ale w gruncie rzeczy są ważne dla wszystkich. Jeżeli np. mówimy o godzeniu ról zawodowych i rodzinnych, to jest to ważne dla całego społeczeństwa. Poza momentem porodu i karmienia piersią jesteśmy rodzicami niezależnie od naszej płci i dlatego sprawy godzenia życia rodzinnego i zawodowego dotyczą zarówno ojców jak i matek. W jednym kraju parlamentarzystki włożyły wiele wysiłku w to, aby sprawa przemocy była podniesiona na forum parlamentu przez mężczyznę, bo chciały przez to zaakcentować, że przecież to ważny problem nie tylko kobiet, ale i mężczyzn. Jednak ta tematyka przebiła się do debaty publicznej dopiero wtedy, kiedy w gremiach międzynarodowych pojawiło się więcej kobiet. Robiąc badania naukowe, rozmawiałam z wieloma parlamentarzystkami na świecie i zawsze słyszałam, że o sprawach ważnych dla kobiet zaczęto mówić dopiero wtedy, kiedy do parlamentów dostało się więcej kobiet. Przedtem te problemy pozostawały niezauważone, jakby w ogóle nie istniały. Ale tak już jest urządzony ten świat, że za sprawy ważne uznajemy te, które są częścią naszego własnego doświadczenia i te które nas bezpośrednio dotyczą. Dlatego jeśli chcemy, aby ważne kobiece sprawy były poruszane, to musimy mieć reprezentację kobiet w gremiach decyzyjnych – w sejmie, senacie, w rządzie.

 

Dlaczego warto przyjść na Kongres Kobiet?
Na Kongres warto przyjść z bardzo wielu powodów. Po pierwsze dlatego żeby wziąć udział w poważnej debacie publicznej o sprawach ważnych dla kobiet. Jeżeli gdzieś jesteśmy, to mamy wpływ na to, co tam się dzieje. Każdy kongres kończy się rekomendacjami i będąc tutaj, możemy mieć wpływ na ich kształt. Po drugie swoją obecnością na kongresie pokazujemy siłę kobiet; jeżeli jest nas dużo, politycy zauważają, że jesteśmy siłą zdolną zmobilizować elektorat i zaczynają się z nami liczyć. W tym sensie Kongres, który przyciągnął tak dużo kobiet, jest niesłychanie silną grupą lobbingową. Dzięki Kongresowi pozycja kobiet wzrosła, nagle stały się widoczne i coraz więcej z nas zajmuje dziś eksponowane stanowiska. Jestem przekonana, że gdyby nie Kongres, w Polsce nie zaistniałaby sytuacja, w której na czele rządu i na czele opozycji stoją dziś kobiety. I wreszcie trzeci powód dlaczego warto przyjść na Kongres, dla mnie bardzo ważny, to ten, że Kongres Kobiet jest również niesłychanie uroczym towarzyskim spotkaniem. My się tu wszystkie bardzo lubimy, tyle ciepła, dobrej pozytywnej energii ile tutaj płynie od kobiety do kobiety, tego się nigdzie nie spotyka. Dlatego przyjeżdżają tudziałaczki z regionów z caej Polski. To jest nie do przecenienia i my to wszystkie czujemy.

Bardzo dziękuję za wywiad i czekamy na Panią na Kongresie w Brukseli 21 listopada.

 Anna Siwek

Polecamy

Tegoroczne lato zafundowało nam prawdziwie królewską kąpiel słoneczną. Niemal w całej Europie termometry wskazywały bardzo wysokie temperatury. Wakacje się skończyły i wydaje mi się, że każdy bez wyjątków został usatysfakcjonowany słoneczną pogodą.

W związku z wejściem w życie nowej ustawy antyterrorystycznej, każda karta SIM musi zostać zarejestrowana i przypisana do danego klienta. Termin rejestracji upływa 1 lutego bieżącego roku. Kto nie zdąży przed tą datą zarejsetrować swojego numeru – straci go bezpowrotnie.

W przeszłości 1 Maja był niezwykle ważnym świętem, Świętem Pracy, które uświetniały huczne pochody robotnicze. Ale ja nie o tym chcę dziś pisać, choć z pewnością moje wywody mają ścisły związek z pracą. Stare przysłowie głosi: „Bez pracy nie ma kołaczy”.

Kamil ma 11 lat. Wychował się częściowo w Polsce, częściowo w Belgii.

Ponad 4000 kilometrów, około 100 dni, tyle samo spotkań i pytań o najważniejsze w życiu wartości. 16 marca 2015 roku Marek Kamiński wyruszy w pieszą podróż z Kaliningradu do Santiago de Compostela – przemierzy szlak Św.

Płyn Lugola powraca

Kolejny etap miał być najkrótszym ze wszystkich, tylko 15 km i „tylko” 1000 m w górę – na Wielką Przełęcz św. Bernarda. To najwyżej położony punkt na naszej trasie – 2469 m n.p.m., na granicy Szwajcarii i Włoch. Swoją nazwę zawdzięcza św. Bernardowi z Menthon, patronowi alpinistów i ratowników górskich, który w 1050 roku założył tam schronisko dla pielgrzymów.

Gandawa, zwana niekiedy „piękną Flamandką”, przyciąga rzesze turystów niezależnie od pory roku czy pogody.

Panie Ambasadorze, przede wszystkim dziękuję za znalezienie czasu na udzielenie tego wywiadu. Cieszę się, że mam okazję przybliżyć Pańską sylwetkę czytelnikom „Nowinek”. Funkcję Ambasadora RP w Królestwie Belgii objął Pan sześć miesięcy temu.

Mam przyjemność rozmowy z prezesem oraz jednym z założycieli halowego klubu piłkarskiego FC SOKÓŁ BRUKSELA Piotrem Razniakiem.

 

Skąd wziął się pomysł na założenie (kolejnego) polonijnego klubu w Brukseli?

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 03
  • Koncert Budki Suflera
  • Miss Fitness
  • Bal Gimnazjalistów
  • Ani Mru Mru
  • Dzień Dziecka 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Krakus
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices