Dziś jest , imieniny obchodzą:

Z wizytą w browarze Cantillon

Ponad stuletnia historia istnienia, wiekowy sprzęt, specjalny rodzaj piw oraz entuzjazm zespołu browaru to są składniki na dobrą podróż piwną w sercu Brukseli. Cantillon to jednocześnie browar i muzeum - żywy zabytek, śmiało idący ku przyszłości.

 

 

Piwni pasjonaci oraz okazjonalni turyści często kierują się do Cantillon by móc zobaczyć jedyny nieprzerwanie działający browar w Brukseli, gdzie można spróbować oraz zaopatrzyć się w typowe piwa dla regionu wokół rzeki Senne, czyli Gueuze, Faro, Lambic lub Kriek. W browarze położonym kilka minut od Gare du Midi/Zuidstation możemy zobaczyć produkcję piwa na sprzęcie, którego używano na początku XX wieku.

 

Historia

Założony w 1900 rok browar do dziś zachował strukturę jak w swoich początkach. Składa się z dwóch pomieszczeń gdzie odbywa się warka piwa, jednego z kadzią fermentacyjną na otwartym powietrzu oraz sal z linią do butelkowania i beczkowania i magazynem. Aby zwiększyć produkcję powstanie nowy magazyn i sala produkcyjna w pobliskim budynku.
Założycielem browaru był Paul Cantillon, syn handlarza zbożem. Przez pierwsze lata działalności zajmował się on mieszaniem lambieków od okolicznych producentów, które później sprzedawał pod własną marką handlową. Dopiero w latach 30-tych XX wieku, wraz z następnym pokoleniem, został zakupiony sprzęt (przejęty z innego zamkniętego browaru) i zaczęła się warka własnych piw. Zgodnie z tradycją, do dziś, warka odbywa się tylko w miesiącach „zimowych”.
Druga wojna światowa i jej społeczno-ekonomiczne konsekwencje, wzrost popularności piw jasnych i spadek konsumpcji piw tradycyjnych były czynnikami, które kierowały browar ku zamknięciu. Gdy synowie Paula, Marcel i Robert się wycofali z działalności, stery przejął Jean Pierre van Roy, zięć Marcela. Zostawił zawód nauczyciela i stopniowo poznawał tajniki piwowarstwa.

Mimo trudnych początków udało mu się utrzymać browar, a dzięki stworzeniu muzeum zwiększyło się zainteresowanie lambiekiem i gueuze wśród rzeszy zagranicznych amatorów piwa, co z czasem miało duży wpływ na sprzedaż, finanse i dystrybucję. Dziś browarem kieruje jego syn Jean van Roy (na zdjęciu), a już jest następne pokolenie by dalej kierować jego losami.

 

Piwa Cantillon

 

Browar obecnie ma szeroką paletę piw stałych, sezonowych oraz eksperymentalnych. Piwa są robione na podstawie lambieka, czyli kwaśnego piwa z fermentacji spontanicznej. Czyli kupić lub skosztować można gueuze (kupaż różnych lambieków), Faro (lambiek z dodanym cukrem) lub Kriek (z dodatkiem wiśni). Browar stara się mieć wszystkie składniki z gospodarstw ekologicznych i spełniać normy żywności „Bio”.


Wśród piw gueuze zajmuje ponad połowę produkcji. Te kwaśne piwa mogą leżakować w butelce nawet do 20 lat. Słodsze nuty odnajdą się w piwach Kriek, Iris, Lou Pepe, Rose de Gambrinus (dzięki malinom) czy Foufoune (dzięki brzoskwiniom). Pokrewieństwo z winem zaowocowało powstaniem takich piw jak Vigneronne czy Saint Lamvinus. Oczywiście jest także wiele piw na specjalne okazje, dla niektórych restauracji i osób, oraz sezonowe.
Obecnie browar ma produkcję 1800 hl rocznie, a popyt znacznie przewyższa podaż. Ponad 50 procent produkcji idzie na eksport, głównie do Stanów Zjednoczonych. W celu popularyzacji swoich piw, stworzony został w 2008 roku „Zwanze Day”, podczas którego w wybranych barach na świecie w połowie września otwiera się specjalną warkę piwa. W 2008 roku piwo było robione z rabarbarem, a w 2015 roku piwem był stout robiony na podstawie lambieka.

 

Muzeum

Wobec trudności, jakie przechodził browar na przełomie lat 60-tych i 70-tych grupa entuzjastów postanowiła założyć muzeum Gueuze w browarze w 1978 roku, tak by mógł on przetrwać oraz by móc opowiadać o tradycjach piwnych w Brukseli. Pomysł był trafiony i „żywe muzeum” istnieje do dziś i pozwala finansować utrzymanie budynku. W 2014 roku odwiedziło je ponad 45 tysięcy osób, z czego tylko 7 procent z Belgii.
Podczas wizyty można zwiedzić salę gdzie odbywa się warka, kadzie na otwartym powietrzu, salę z beczkami oraz spróbować różnych rodzajów piw na bazie lambieka robione przez browar. Pośród materiałów dostępnych w browarze istnieją także informacje po polsku.

 

Dni otwarte – 14 listopada 2015

Dwa razy do roku odbywa się warka piwa otwarta dla publiczności – na początku i na końcu sezonu piwowarskiego. Browar wita gości od 6:30 rano i proces warzenia trwa cały dzień do godziny 17. W poszczególnych godzinach jest okazja bycia świadkiem używania tradycyjnych maszyn na każdym etapie produkcji. Podczas tego dnia można wraz z przewodnikiem dowiedzieć się o historii browaru oraz oczywiście degustować piwa.
Więcej szczegółów: http://www.cantillon.be.

Polecamy

Gdy za oknem pięknie świeci słońce warto pomyśleć o tym, żeby choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości i uspokoić nieco skołatane nerwyi.

Gdy mieszkałam w Polsce, coś takiego wydawało mi się nieprawdopodobne. Zarówno odległość geograficzna, jak i różnica cen (przebywam w Belgii od przeszło dwudziestu lat) były po prostu nie do pokonania. A teraz hop-siup dwa kliki w Internecie, walizka w rękę i w drogę.

Prawidłowa ocena własnej figury nie jest łatwa, jednak bardzo ułatwia tworzenie stylizacji.

Człowiek od urodzenia tkwi w rzeczywistości językowej – poznaje ją i aktywnie w niej uczestniczy: słuchając, mówiąc, jak również pisząc i czytając.

Pracownik zatrudniony w sektorze prywatnym w Belgii na podstawie belgijskiej umowy o pracę może korzystać z prawa do płatnego urlopu edukacyjnego, umożliwiającego mu uczestnictwo w szkoleniach zawodowych lub ogólnokształcących.

Każdy, kto osiąga dochody w Belgii, jest zobowiązany do corocznego składania zeznań podatkowych i odprowadzania w tym kraju podatku dochodowego. Na jego wysokość ma wpływ wysokość dochodów, ale też sytuacja rodzinna oraz niektóre wydatki podatnika.

W roku 1989 Francis Fukuyama stwierdził, że w zasadzie historia już się skończyła. Upadł bowiem ZSRR i od teraz, na gwizdek, świat zaczął się ujednolicać i samoulepszać na świetlanej drodze ku doskonałości.

Rotterdam to stolica prowincji Holandia Południowa, położonej w zachodniej Holandii. To zdanie, brzmiące troszkę dziwnie, stanowi wprowadzenie do opisu miasta Erazma, na który natkniemy się w internecie.

Przy zakupie nieruchomości (domu, kamienicy lub mieszkania) warto zwrócić uwagę na to, czy nieruchomości jest przeznaczona pod wynajem.

 

Naukowcy oskarżyli sprzątaczki

 

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Krakus
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Miss Fitness
  • Dzień Dziecka 2012
  • Koncert Budki Suflera
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Ani Mru Mru
  • Bal Gimnazjalistów
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2011

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices