Dziś jest , imieniny obchodzą:

Lotki, rzutki - czyli DART

Mam przyjemność rozmawiać z panem Andrzejem Szorcem, kapitanem polonijnej drużyny Darta.

Witam, czym jest dokładnie „dart” i na czym polega?
- Ogólnie rzecz ujmując, gra polega na rzucaniu lotkami do specjalnie utworzonej tarczy, która składa się z dwudziestu pól (trójkątów) odpowiednio ponumerowanych (od 1 do 20), podzielonych na wartości pojedyncze, podwójne oraz potrójne. Za każdy rzut gracz otrzymuje określoną liczbę punktów (w zależności, w jakie pole na tarczy trafił). Zwycięża ta osoba, która uzbiera dokładnie określoną liczbę punktów (nie mniej, ani więcej). Pojedyncza rozgrywka przebiega zazwyczaj pomiędzy dwoma graczami, którzy wykonują na przemian po trzy rzuty w kierunku tarczy. Celem gry jest jak najszybsze uzbieranie określonej liczby punktów. W naszym przypadku jest to steeldart i najpopularniejsza odmiana gry 501.

 

Legenda głosi ze Dart powstał już kilkanaście wieków temu. Podobno odkryli ją wojownicy. Znudzeni oczekiwaniem na kolejną bitwę, zaczęli rzucać krótkimi włóczniami w dno beczki od wina. Na czym polega fenomen tej gry ze tak długo przetrwała?
- Grywanie w darta, tzw. w lotki czy też rzutki, to jedna z najbardziej lubianych rozrywek w czasie wspólnego wyjścia do pubu na piwo. Gra umila chwile wspólnie spędzane z bliskimi, jak też pozwala zabawić się czy przerwać niezręczną ciszę, kiedy kończą się tematy do rozmawiania. Dla posiadaczy pubów, rzutki to także metoda na przyciągnięcie do pubu większej ilości odwiedzających – dzięki urządzanym konkursom, ci, którzy mają wyjątkowo trafne oko i umieją rzucać pod odpowiednim kątem i z wymaganą siłą, dostają nagrody, zwykle w postaci w talonu, a czasem nawet pieniędzy. Gra w rzutki jest nie tylko rozrywką „do kufelka”, ale też bardzo poważnym sportem, który doczekał się swoich własnych rozgrywek, cieszących się popularnością wśród grających, jak i kibiców.

 

Skąd wziął się pomysł na stworzenie polskiej drużyny? Jak długo istniejecie?
- Pomysł narodził kilka lat temu, głównym inicjatorem był nasz kolega Piotrek, który stopniowo zarażał wszystkich pasją do tego sportu. Początkowo graliśmy w gronie znajomych przy wspólnych spotkaniach czy imprezach. Wraz ze wzrostem umiejętności rozpoczęło się szukanie nowych wyzwań, każdy wypatrywał osiedlowych kafejek, w których można by pograć w dart i sprawdzić się na tle miejscowych graczy. Po wizytach (sporej ilości rozegranych gier) w różnych miejscach natrafiliśmy na ciekawy lokal w dzielnicy Ixelles. Poznaliśmy naprawdę fajnych panów, którzy w miejscowym pubie grali już od paru sezonów w federacji darta. Lokal stał się szybko miejscem wspólnych rozgrywek dla sympatyków darta z Polski i Brukseli. Po kilku wygranych sparing-meczach, zapoznaniu się z zasadami rozgrywek ligowych stworzyliśmy druga ekipę w tym miejscu.

Gracie oficjalnie w jakiejś lidze czy to tylko hobby?
- Początkowo traktowaliśmy to jako swoiste hobby, sposób na spędzanie wolnego czasu w gronie znajomych. Jednak po zarejestrowaniu drużyny i wpłaceniu wpisowego w NBDF (National and Brussels Dart Federation) trzeba było wzmóc treningi w celu zajęcia jak najlepszej pozycji na koniec sezonu. Drużyna powstała dokładnie przed rokiem i właśnie mamy za sobą pierwszy sezon. Liga zrzesza dywizje 1, 2, 3A, 3B, 4 i w tym kilkuset zawodników. Na dzień dobry trafiliśmy do dywizji 3B i jako kompletni nowicjusze traktowaliśmy te rozgrywki raczej rozpoznawczo.

 

Ile czasu trwa sezon, liga?
- Sezon rozpoczyna się we wrześniu, a kończy na początku czerwca. Wszystkie dywizje podzielone są na grupy po 14 drużyn. Mecze odbywają się zawsze w piątki ok. godz. 20:30 wedle odgórnie ustalonego terminarza systemem dom/wyjazd w ramach danej grupy. Dodatkowo rozgrywane są mecze pucharowe Interclub pomiędzy wszystkimi ekipami zrzeszonymi w federacji. Pary wyłania wcześniejsze losowanie, a daty meczów są wkomponowane w terminarz. Po zakończeniu pierwszej rundy spotkań w grudniu następuje przerwa świąteczna. Rozgrywki są wznawiane w styczniu.

 

Ilu macie członków klubu?
- Na chwilę obecną drużyna liczy 5 zawodników (Szorc Andrzej, Szorc Karol, Tryba Bartłomiej, Wereszczyński Piotr, Niescier Krzysztof). Do rozegrania meczu potrzeba jest na ogół 4 graczy, ale ze względów bezpieczeństwa (ewentualny walkower) lepiej dysponować rezerwą. Niektóre kluby dysponują liczbą nawet 10 zawodników, ale to sprawia problem z ewentualnym ustaleniem składu meczowego. Przy zapisach na nowy sezon każdy zawodnik otrzymuje imienną kartę zawodnika.

 

Gracie gdzie popadnie czy macie swój lokal? Gdzie was można znaleźć, jeśli ktoś chciałby obejrzeć wasze rozgrywki?
- Nasze mecze domowe rozgrywamy w barze LE BACCHUS, Avenue des Saisons 74, 1050 Ixelles. Ewentualna datę można znaleźć w terminarzu na stronie federacji www.nbdf.org. Mecze wyjazdowe odbywają się na terenie całej Brukseli i okolic. Niekiedy można nas tam spotkać podczas treningu w tygodniu.

 

Co jest najważniejsze, żeby odnieść sukces w Darcie? Pewność siebie? Koncentracja?
- Składa się na to wiele czynników. Jeżeli dopiero zaczynasz grać w darta, jednym ze sposobów na podnoszenie swoich umiejętności jest trening. Celem treningów jest pomoc w byciu lepszym, praca nad koncentracja oraz nabranie wiary we własne umiejętności, gdy stajesz do gry. I najważniejsze: głównym powodem, dla którego gra się w darta ma być radość, jaką z tego masz. Jeśli trening albo granie meczy nie sprawia ci radości, jest to znak, żeby odłożyć lotki i zająć się czymś innym.

 

Czy sprawność fizyczna odgrywa jakąś ważną rolę?
- W jakimś stopniu na pewno tak. Różnego rodzaju turnieje i mistrzostwa powodują duże natężenie gier. Jest to niekiedy kilkugodzinny maraton rzutowy, co na pewno powoduje zmęczenie. Na początku mojej przygody z dartem najbardziej odczuwalny był ból stawu łokciowego. Utrzymanie odpowiedniej pozycji rzutowej oddziałuje także na stawy kolanowe. Po pewnym czasie przestaje być to jednak odczuwalne.

 

Jak to wygląda od strony organizacyjnej? Musicie mieć jakieś oficjalne stroje, sprzęt?
- Sprzęt organizujemy we własnym zakresie, nie jesteśmy zawodowcami, którzy mają sponsorów. Podstawowe wyposażenie można zakupić w sklepach takich jak Decathlon lub Sport Direct. Dla bardziej wymagających graczy istnieje szereg sklepów internetowych, głównie na terenie Anglii. Za trochę większą cenę można nabyć sprzęt w sklepach na terenie Belgii, które sprzedają akcesoria barowe (bilard, automaty do gier).

 

Macie jakieś sukcesy na swoim koncie? Jeśli tak, jakie?
- Pierwszy sezon zakończyliśmy na 6. pozycji w swojej grupie z 13 wygranymi meczami. Po zakończeniu sezonu federacja nagradza wszystkie drużyny w zależności od miejsca zajętego w grupie, jak również klasyfikacje punktów indywidualnych itp. Tutaj w pierwszej dziesiątce najlepiej punktujących mieliśmy dwóch zawodników.

 

Czy są jakieś granice/kategorie wiekowe?
- Nastoletni zawodnicy są klasyfikowani jako juniorzy. Pozostałe kategorie to damska i męska.

 

Jakie macie cele, ambicje na nadchodzące lata?

- Doświadczenie, które zdobyliśmy, na pewno pozwala mierzyć w awans do 2. dywizji. Jak na pierwszy sezon, na tle zdecydowanie bardziej doświadczonych graczy prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Po wyeliminowaniu z pucharów drużyny z 1dywizji byliśmy określani mianem ligowej rewelacji. Dodatkowo występujemy w różnego rodzaju turniejach indywidualnych, które traktujemy poważnie ze względu na gratyfikacje finansowe.

 

Skąd się wzięła nazwa waszego klubu?
- Nazwa naszej drużyny, czyli BACCHUS 2 wywodzi się od nazwy lokalu Le Bacchus, jak również z tego, że jesteśmy drugą ekipa grającą w tym barze. W większości klubów występujących w NBDF sytuacja wygląda podobnie. Jest to na pewno jakaś forma promocji danego lokalu. Jako nowa ekipa nie chcieliśmy na siłę forsować innej nazwy, odbiegającej od drugiej ekipy.

 

Macie jakaś stronę internetową? Istniejecie na portalach społecznościowych typu Facebook, Twitter?
- Można nas znaleźć na Facebooku pod nazwą Bacchus 2. Obecnie strona jest dość uboga w informacje, aczkolwiek od nowego sezonu planujemy na bieżąco aktualizować informacje, wyniki i ciekawostki na temat drużyny. Serdecznie zapraszamy!

 

Jesteście jedynym polskim klubem w Brukseli czy istnieją jeszcze inne?
- Na chwilę obecną raczej tak. Z moich spostrzeżeń wynika jednak, że mamy indywidualnych zawodników w innych drużynach bądź ligach.

 

Jak w kilku słowach zachęciłby pan ludzi do uprawiania tego sportu?

- Dart jest na pewno ciekawym sposobem na urozmaicenie spotkań ze znajomymi, czy to w domu, czy w barze, bez bezczynnego przesiadywania przy piwie. Na pewno każdemu ten sport wydaje się banalnie prosty, jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Dlatego polecam zakup najprostszej tarczy i spróbowanie swoich sił w tym sporcie, sprawdzenie poziomu celności i koncentracji.

Na koniec mała ciekawostka:
Dla początkujących graczy rekomendowana jest lewa część tarczy, ponieważ jest tam proporcjonalnie więcej wysokich numerów zgrupowanych (19, 8, 11, 14, 9 i 12). Nikt nie gwarantuje bardzo dużej ilości punktów przy tej taktyce, ale przynajmniej nie trafisz w pola 5 albo 1 (przynajmniej jest tak w teorii). Ta część tarczy jest nazywana „stroną żonatego”, ponieważ żonaci zawsze grają bezpiecznie!

 

 

Polecamy

Nikogo nie trzeba dziś przekonywać, że znajomość języków obcych jest w dzisiejszym, zglobalizowanym świecie nie do przecenienia. A już w szczególności emigrantów.

Charleroi zdenerwowało się do białości! Sam burmistrz Paul Magnette wytoczył armaty. A wszystko z powodu cyklu zdjęć Giovanniego Troilo pod tytułem „Mroczne Serce Europy”.

Istnieje cała lista warunków, które trzeba spełnić, by móc zawrzeć ślub w Belgii. Nie należy się jednak zniechęcać! Mnogość tych warunków wcale nie oznacza, że mamy mniejsze szanse na ślub, gdyż często większość wymogów jest automatycznie spełniona.

Jeszcze dwadzieścia lat temu na obniżenie libido lub zanik popędu płciowego trzeba było sobie zapracować wiekiem. Na ten problem skarżyli z reguły mężczyźni około sześćdziesiątki. Dziś z podobną skargą odwiedzają gabinety seksuologów nawet trzydziestolatki!

Córeczka jak co dzień poszła do przedszkola i się zaczęło. Najpierw infekcja górnych dróg oddechowych, potem lekarz zdiagnozował zapalenie płuc. Teraz mała przyjmuje antybiotyk.”

 

Wycieczka do lasu dała mi coś więcej niż świeże powietrze i piękne widoki. Historia może i banalna, ale prawdziwa!

W piątek (17 czerwca) w przedstawicielstwie Wielkopolski w Brukseli odbyło się wydarzenie „Zaradne Polki w Brukseli”, którego inicjatorką była wielkopolska Posłanka do Parlamentu Europejskiego Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.

Coraz młodsze dzieci dysponują niewielkimi kwotami pieniędzy na swoje przyjemności. Stają się tym samym pełnoprawnymi konsumentami. Kupują głównie słodycze, przekąski i napoje. Niby drobne zakupy, ale w grę wchodzą niebagatelne kwoty. Producenci i detaliści mają o co walczyć.

Umowa o pracę to porozumienie pomiędzy pracodawcą i pracownikiem.

W wolnym tłumaczeniu – „cicho sza”? Historia kabaretu ANI MRU MRU nie jest długa, bo sam kabaret nie jest aż taki stary. „Publiczność młodnieje i ładnieje razem z nami” – tak twierdzą. Kabaret powstał we wrześniu 1999 roku.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Mini galeria 04
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Miss Fitness
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka 2012
  • Ani Mru Mru

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices