Dziś jest , imieniny obchodzą:

Inwazja strachu – nerwica lękowa cz. 2

W dzisiejszym numerze przedstawiamy Państwu drugą część rozmowy o problemach związanych z zaburzeniami lękowymi z Doktorem Tomaszem Jaroszewskim - od strony medycznej i farmakologicznej i Doktor Urszulą Żok-Jaroszewską - od strony terapeutycznej

 

Tak więc nie kontrola czy walka z lękami, bo to nic nie da, a może je nasilić, lecz wynikające z poczucia bezpieczeństwa stanięcie z nimi oko w oko, akceptacja i spokojne pokierowanie swoimi myślami.
Przychodzi na myśl wiersz polskiego emigranta, Cypriana Kamila Norwida „Fatum”. Nieszczęście przyczaja się jak dziki zwierz, lecz gdy człowiek spokojnie, na zimno i twórczo „jak artysta” je zanalizuje – waha się i znika. Z tym zastrzeżeniem, że u Norwida nieszczęście przychodzi z zewnątrz, a lęk – tkwi w nas.

 

Jak leczyć nerwicę lękową?

Dobrze jest próbować metod samoleczenia, ale nie zawadzi, a czasem jest to konieczne, skorzystanie z pomocy terapeutów. Z grubsza są trzy metody: psychoterapia (indywidualna lub grupowa, różna według różnych szkół), farmakoterapia lub obie metody stosowane równolegle.
Psychoterapia jest metodą podstawową. Ma zidentyfikować przyczyny pojawienia się lęków, umożliwić lepsze poznanie siebie samego i w rezultacie łagodzić, a potem likwidować ostre objawy lękowe oraz zapoczątkować korzystne zmiany w osobowości.
Celem psychoterapii w lęku uogólnionym jest wpłynięcie na skuteczniejsze radzenie sobie ze stresem i obniżenie ogólnego poziomu lęku, a lęku napadowym – zmniejszenie liczby napadów lęku przerywanie napadu lękowego, zapobieganie nawrotom.
Niezależnie od szkół i podejścia terapeutycznego w psychoterapii niezwykle istotne jest nawiązanie dobrego, pełnego zaufania kontaktu z terapeutą. Wymaga to sporo czasu, motywacji, zaangażowania, współpracy i zaufania ze strony pacjenta. Na emigracji problemem może być bariera językowa, bo w związku z wagą niuansów może nie wystarczyć podstawowa znajomość języka.
Obecnie ze względu na wysoką skuteczność i krótszy czas trwania często polecaną metodą psychoterapii jest terapia poznawcza (poznawczo-behawioralna, CBT). Skuteczność każdej psychoterapii zależy m.in. od czasu trwania zaburzeń, ich głębokości oraz cech osobowości pacjenta. Może sporo kosztować – emocjonalnie i finansowo, ale może to być dobra inwestycja na dalsze życie. Nie każde zaburzenie lękowe wymaga psychoterapii, część z nich ustępuje samoistnie. Życie pisze różne scenariusze.
Farmakoterapia jest metodą pomocniczą, ale bywa konieczna – np. w ostrym lęku. Uśmierza i likwiduje lęki, ale nie ich przyczyny. Do lat 50-tych XX wieku pacjenci szukali ulgi np. w alkoholu, a lekarze nie mieli na nie dobrego sposobu. Potem pojawiły się leki skuteczne, szybko działające – ale, niestety, uzależniające (meprobamat, benzodwuazepiny), co przy dłuższym stosowaniu może spowodować nowe problemy. Obecnie, od czasu sławetnego Prozacu, mamy wiele leków bezpiecznych i nieuzależniających. Wpływają na poziom serotoniny, neurohormonu odpowiedzialnego za nastrój i poziom lęku. Są na ogół bardzo dobrze tolerowane, objawy uboczne występują rzadko, głównie na początku terapii (brak łaknienia, wolne stolce), mogą obniżać libido (tylko w czasie ich stosowania).
Najlepiej jest, gdy psychoterapia i farmakoterapia są stosowane równolegle. Pacjent w panicznym lęku wymaga szybkiego uspokojenia i powrotu podstawowego poczucia bezpieczeństwa, bo dopiero wtedy możliwe jest nawiązanie rzeczowego kontaktu terapeutycznego. Leki uzależniające stosuje się krótko, nieuzależniające, zależnie od potrzeb, długo.

 

Czy wszystkie leki podawane podczas leczenia uzależniają?

Stare leki najczęściej uzależniały. Z tego powodu meprobamat został już wycofany, a benzodwuazepiny stosuje się ostrożniej. Oto najczęściej stosowane (wg nazw międzynarodowych, w nawiasie niektóre nazwy firmowe, na pierwszym miejscu dostępne na Zachodzie): alprazolam (Xanax, Afobam, Neurol); bromazepam (Lexotan, Sedam); chlordiazepoksyd (Librium, Elenium); diazepam (Valium, Relanium); klobazam (Frisium); klonazepam (Rivotril); klorazepat (Tranxene, Cloranxen); lorazepam (Ativan, Tavor, Temesta, Lorafen); oksazepam (Seresta, Oksazepam). Wszystkie one mają działanie uzależniające. Mimo to są one „kochane” przez pacjentów i znajdują się na pierwszych miejscach najczęściej stosowanych leków. Kiedyś królowała tu „pigułka szczęścia” – Valium, teraz jej miejsce zajął Xanax. Jeśli się je zażywa dłużej niż 2-4 tygodnie, ich działanie słabnie, żeby je podtrzymać trzeba zwiększać dawkę. Odstawić trudno, bo z wielką siłą wracają poprzednie lęki i bezsenność, chory znajduje się jakby w ślepej uliczce. Przy rozwiniętym już uzależnieniu odstawienie wyzwala ostre objawy abstynencyjne, czasem z zaburzeniami świadomości włącznie. Leczenie polega na bardzo powolnym zmniejszaniu dawek pod kontrolą lekarza, czasem konieczna jest hospitalizacja.
Nowsze leki nie uzależniają, ale mają tę wadę, że działają z opóźnieniem, zwykle po ok. 2 tygodniach. Są to więc leki dla cierpliwych, za to potrafią efektownie pomóc i – jeśli trzeba – można je stosować długo. Oto niektóre z nich: citalopram (Cipramil, Cital); escitalopram (Lexapro, Mozarin, Elicea); fluoksetyna (Prozac, Bioxetin, Seronil); fluwoksamina (Fevarin); paroksetyna (Seroxat, ParoGen); sertralina (Zoloft, Asentra, Setaloft). Stosuje się też leki z innych grup, np. klomipramina (Anafranil – lek stary, ale ciągle ceniony); opipramol (Insidon, Pramolan); wenlafaksyna (Efectin, Faxolet i inne); Hydroksyzyna (Atarax) i szereg leków roślinnych.
Pamiętajmy, że nawet najlepszy lek nie usunie psychospołecznych źródeł lęków.

 

Czy terapia w tym przypadku chorobowym jest skuteczna?

Leczenie musi być dopasowane do konkretnego pacjenta, rodzaju i nasilenia objawów, jego sytuacji rodzinnej i zawodowej. Nie ma uniwersalnej recepty i jednego sposobu na sukces. W większości przypadków można pomóc, zwłaszcza, jeśli krótkofalowy efekt farmakoterapii skojarzy się z długofalową i zaangażowaną psychoterapią. Przy systematycznym leczeniu lęków napadowych rokowanie jest bardzo dobre, w zaburzeniach lękowych uogólnionych redukcja lęków może być mniejsza, ale też istotna dla jakości życia. W obu przypadkach bardzo pomocna może być autoterapia. Skuteczność psychoterapii ocenia się na ok. 70%.
Za pomocą samych leków łatwo jest uzyskać szybki, lecz niekoniecznie trwały efekt.

 

Jakiego rodzaju terapię najczęściej stosuje się podczas leczenia nerwicy lękowej?

Różnie, zależnie od możliwości pacjenta (czas i pieniądze) i terapeutów. O tym wspominaliśmy wcześniej.

 

Czy można oszukać strach?

Poradzić sobie ze strachem jest raczej łatwiej niż z lękami. Strach ma konkretną, znaną nam przyczynę, często można jej unikać. Gdy przyczyna znika, strach też mija. Natomiast lęku nie unikniemy, bo nie wiemy, kiedy i dlaczego się pojawia. Nie tyle trzeba go oszukać, co zaakceptować, oswoić i przez to redukować.

 

Dlaczego ludzie boją się psychiatrów?

To prawda, ale szczęśliwie jest to coraz rzadsze. Wydaje się to być echem sytuacji sprzed lat, gdy nie było obecnych możliwości leczenia, chorych psychicznie psychiatrzy izolowali i umieszczali na lata w zamkniętych szpitalach.

Tacy chorzy wydają się być dziwni i przez swoją inność zagrażający (choć agresje z ich strony są rzadsze niż ze strony „zdrowych”!). Ludziom wydaje się, że pójście do psychiatry (a co dopiero leczenie) to w oczach otoczenia dowód, że są „postrzeleni”, a lekarz może w nich rozpoznać jakieś zaburzenia, a nawet skierować do szpitala, a to jest kojarzone z klęską życiową. Tymczasem z pomocy psychiatrów korzysta w ciągu swego życia ponad 20% populacji, w olbrzymiej większości są to pacjenci z niewielkimi, przejściowymi zaburzeniami, dobrze radzący sobie w życiu. Ich otoczenie często nie zdaje sobie sprawy, że leczą się u psychiatry.

 

W jaki sposób przekonaliby Państwo potencjalnego pacjenta, że psychiatra to przede wszystkim lekarz, który chce pomóc?

Przekonanie pacjenta, że psychiatra nie szkodzi, tylko pomaga, przychodzi często już po pierwszej wizycie lub z czasem, gdy zaczynają pomagać zalecone leki. Psychiatra jest lekarzem nietypowym, zwykle bez fartucha, jest nastawiony na rozumienie chorego, dłuższą rozmowę, nawiązanie kontaktu. Przestrzega praw pacjenta bardziej rygorystycznie niż inni, bo zaufanie ze strony chorego jest podstawą leczenia. To w szpitalach psychiatrycznych po raz pierwszy wprowadzono instytucję rzecznika praw pacjenta. Ważne, by pacjent nie obawiał się, że zostanie skierowany do szpitala. Jeśli to jest konieczne – z reguły udaje się go przekonać. Hospitalizacje wbrew woli obwarowane są prawem i zdarzają się rzadko; wtedy chory zwykle w czasie leczenia przyznaje rację, że było ono dla niego korzystne.
Zazwyczaj w tym miejscu pokusiłabym się o podsumowanie, ale wyręczyli mnie w tym w jakże wymowny sposób Państwo Jaroszewscy, dedykując czytelnikom „Nowinek” wiesz Cypriana Kamila Norwida…

 

FATUM

Jak dziki zwierz przyszło Nieszczęście do człowieka
I zatopiło weń fatalne oczy...
- Czeka - -
Czy człowiek zboczy?
Lecz on odejrzał mu - jak gdy artysta
Mierzy swojego kształt modelu - I spostrzegło, że on patrzy - co? skorzysta
Na swym nieprzyjacielu:
I zachwiało się całą postaci wagą
- - I nie ma go!
W imieniu redakcji „Nowinek” bardzo dziękuję, Panu doktorowi Piotrowi Jaroszewskiemu i Pani doktor Urszuli Żok – Jaroszewskiej, za cenną poradę medyczną.
Drodzy Czytelnicy, teoretycznie pierwszą wizytę w gabinecie psychiatrycznym mamy już za sobą. Czy było STRASZNIE?

Polecamy

To nie żart – w asortymencie niedawno otwartego w Eindhoven sklepu są suknie ślubne chroniące pannę młodą przed postrzałem. Jednakże, podobnie jak kuloodporne krawaty, jest to sprzęt na zamówienie.

Pyrrus, król Epiru, poniósł śmierć podczas bitwy, ale nie od miecza czy strzały, został trafiony w głowę dachówką zrzuconą z dachu, przez matkę jednego z wrogich żołnierzy. Pliniusz Starszy, historyk i pisarz rzymski zginął w czasie erupcji Wezuwiusza zalany lawą.

Wielkanoc to najważniejsze święta w kalendarzu kościoła katolickiego. Towarzyszy im wiele ludowych obrzędów wywodzących się jeszcze z czasów pogańskich, a także tradycyjnych polskich zwyczajów, które w nadzwyczajny sposób ubogacają okres wielkanocny.

 

Rozmowa z chirurgiem Witoldem Waśkiewiczem Jr. Rynoplastyka zwana także plastyką nosa jest jedną z najbardziej popularnych operacji plastycznych obecnych czasów.

Pegaz, szczudlarze, rogale świętomarcińskie oraz inne wielopolskie specjały – goście szóstej edycji Dnia Świętego Marcina w Brukseli nie mogli narzekać na brak atrakcji. Oprócz tego, uczestników powitał, razem z dyrektor Biura Wielkopolski Izabelą Gorczycą, sam św. Marcin.

Atakują z ukrycia, są szybkie i skuteczne, roznoszą groźne choroby. Kleszcze mają narząd gębowy przystosowany do ssania krwi i zaopatrzony w liczne ząbki, pomocne w utrzymywaniu się w skórze żywiciela.

W przeszłości 1 Maja był niezwykle ważnym świętem, Świętem Pracy, które uświetniały huczne pochody robotnicze. Ale ja nie o tym chcę dziś pisać, choć z pewnością moje wywody mają ścisły związek z pracą. Stare przysłowie głosi: „Bez pracy nie ma kołaczy”.

14 lutego. Sobota. Szczególny dzień zaplanowany przez większość ludzi od dawna ze względu na Walentynki. Ja też miałam plany, a nawet bilety na wyjazd do Paryża. Tyle tylko że z powodu choroby najbliższego członka rodziny tę eskapadę musiałam sobie wybić z głowy.

„Co zrobić z dzikiem?” - podchwytliwo-dramatyczne pytanie postawiła polska blogerka mieszkająca w Belgii.

Jeśli ktoś nie wiedział, co ze sobą zrobić w sobotę 13 czerwca, trzeba było się stawić na tegorocznej edycji największego polonijnego wydarzenia sportowego w Belgii, czyli turnieju piłkarskiego Polonia Cup!

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Dzień Dziecka 2012
  • Mini galeria 04
  • Koncert Budki Suflera
  • Krakus
  • Miss Fitness
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Bal Gimnazjalistów
  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2012

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices