Dziś jest , imieniny obchodzą:

Trzeba trochę pogderać

W młodości człowiek myśli, że wszystko potrafi, ale wie, że nie wszystko może. Na starość wie, że wszystko może, ale niestety: nie wszystko już potrafi. Taką to filozoficzną myśl wysnułem sobie z rana, a okolicznością sprzyjającą owym rozważaniom były mecze rozgrywane w ramach Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które odbywają się w słonecznej Brazylii.

 

 

Nie ma potrzeby wspominać, że polskiej reprezentacji zabrakło w tych rozgrywkach i jedyne, co kibicowi pozostało, to wspominki lat minionych, lat własnej młodości. Tu robimy „pstryk” i przenosimy się w czasie: telewizor marki Topaz, przekaz oczywiście czarno-biały: to deszczowy Mundial w Niemczech, gramy na światowym poziomie, zdobywamy medal. Albo niedługo później, telewizor już kolorowy, Rubin 714, słoneczna Hiszpania, znowu medal, znowu wprawiamy piłkarski świat w podziw. 

Nie wiem jak to jest u dziewczynek, ale chłopcy na progu dzieciństwa i młodości chłoną wydarzenia piłkarskie jak gąbka, poddają się atmosferze mistrzostw w całości i klimat ten pozostaje na całe dziesięciolecia w postaci znajomości na wyrywki wyników poszczególnych spotkań czy składu Biało-Czerwonych w wygranym meczu z takimi Włochami czy zremisowanym (zwycięsko) ze Związkiem Radzieckim. 

 

Truizmem byłoby mówić (ale inaczej się nie da), że świat był wtedy inny i lepszy. Lepszy był, bo Polacy wygrywali, lepszy był, bo nic człowieka nie strzykało w krzyżu, lepszy był, bo lato zawsze było upalne, a zima śnieżno-mroźna. Lepszy był, bo nie trzeba było się zastanawiać nad kredytami, nie osaczały człowieka durne reklamy, w trwogę nie wprawiał widok listonosza niosącego list polecony. 

 

Inna rzecz, że zamiast reklam osaczała człowieka lepka i klaustrofobiczna atmosfera PRL-u, ale bądźmy poważni: jak się ma 10 lat, to nawet PRL jest niestraszny. I nawet jak biegłeś i się przewróciłeś, to trzeba było na krwawiące kolano popluć i rozsmarować i na stówę żadnego tężca się nie dostało. Dziś te numery już – niestety – nie przechodzą. Dziś nie za bardzo nawet, mówiąc uczciwie, biegać by się chciało, że o pluciu nie wspomnę.

 

Z tym bieganiem zresztą to osobna sprawa: wszyscy wokoło jakby się wściekli, nakupowali sobie butów do biegów, samo-oddychających koszulek, pantalonów do kolan i skarpetek, których w bucie wcale nie widać. I hajda: maratony, przełaje, półmaratony, biegi górskie, biegi w dolinach, biegi po miastach. Jakby Pan Bóg chciał, żeby człowiek biegał, to by mu dał cztery łapy, proste. W czasach piłkarskich zwycięstw naszej reprezentacji żaden szanujący się dorosły człowiek nie biegał. Może oprócz listonoszów, bo psy też były wtedy jakoś bardziej psie i konkretne niż dzisiaj. A dzisiejszy pies? Nawet nie wiadomo: pies to jeszcze czy już raczej kot. Szkoda gadać.

 

Albo same dziewczyny: kiedyś były znacznie lepsze niż dzisiaj. Jak się miało 10 lat, to dziewczyny mogły sobie istnieć albo nie istnieć, a pomysł, by uważnie słuchać co w ogóle mówią, wydawał się wyłącznie śmieszny. Wprawdzie i dziś niekiedy się tak wydaje, ale niestety – czasy się zmieniły i lepiej uważać z lekceważeniem, bo zaraz można w łeb jakimś genderem dostać. Czas mistrzostw piłkarskich jest tu odpryskiem czasów minionych: można skupić się na piłce, można wyciągnąć browara z lodówki, można w sumie nie przejmować się codziennym kląskaniem.

 

A właśnie, browary. Kiedyś (tu istotne podniesienie poprzeczki, powiedzmy w wieku 20 lat) też były kompletnie inne. W czasach młodości piwo było to niebo, a ziemia w porównaniu z tym dzisiejszym. No bo tak: kiedyś człowiek wypił trzy piwa i szedł sobie na jakąś imprezę „w miasto”. Dzisiejsze piwo zdziadziało do tego stopnia, że po wypiciu trzech piw człowiek marzy tylko, by wracać do domu. I nie mówcie tylko, że ma to coś wspólnego ze starością! 

 

Jednym słowem: Mundial nie cieszy, psy są cieniem dawnych psów, listonosz nie biega, Polacy nie wygrywają, dziewczyny zyskały respekt, a straciły swoją tajemniczość, siadłby człowiek na kanapie, a nie szwendał się po mieście. A tak w ogóle w starości najgorsze jest to, że młodość nie mija. I że wszystko można, a nie wszystko się już potrafi. Mówiłem to na początku?! Może i mówiłem, nie zaszkodzi drugi raz. Gderam???            

Polecamy

20 maja 2017 roku w salonach Ambasady RP w Brukseli odbyła się Gala Konkursu Dyktando Polonijne 2017.

Czas letniej laby, wyjazdów i remontów dobiegł końca. Wielkimi krokami zaczęła nadchodzić jesień, a wraz z nią powrót do pracy i codziennych obowiązków. W tym roku, początek września był dla mnie jednak zupełnie inny od wszystkich poprzednich.

Znaczki lojalnościowe – getrouwheidszegels/timbres de fidélité

Po telefonie od Marka i propozycji wspólnego wyjazdu na łowisko we Francji, nie czekałem zbyt długo na podjęcie decyzji. Zgodziłem się od razu, gdyż taką wyprawę miałem już od dawna w planach, ale, niestety, praca i obowiązki nie pozwalały na to, więc propozycja Marka bardzo mi podpasowała.

Tegoroczne lato zafundowało nam prawdziwie królewską kąpiel słoneczną. Niemal w całej Europie termometry wskazywały bardzo wysokie temperatury. Wakacje się skończyły i wydaje mi się, że każdy bez wyjątków został usatysfakcjonowany słoneczną pogodą.

Zbliża się wiosna, dlatego też warto zadbać o swoją cerę, ponieważ skóra będzie narażona na promienie słoneczne. Po zimie skóra jest mocno przesuszona i brakuje jej witalności.

 

Rekordowa liczba Polaków, bo ponad pięć milionów osób, będzie zmuszona w tym roku do wymiany dowodów osobistych z powodu utraty ich daty ważności. Urzędy spodziewają się największej liczby petentów w miesiącach wakacyjnych oraz w drugiej połowie roku.

Boże Narodzenie skończyło się całkiem niedawno, ale z nim właśnie wiąże się styczniowe Święto Trzech Króli. Na 6 stycznia przypada bowiem Objawienie Pańskie, zwane też Epifanią. Źródeł tej tradycji należy upatrywać w Ewangelii św. Mateusza.

Świadczenie „500 +” to nieopodatkowane 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko do lat 18, bez dodatkowych warunków. Rodziny o niskich dochodach, poniżej 800 zł netto na osobę, otrzymają 500 zł także na pierwsze dziecko.

Manneken Pis, wykonana z brązu atrakcja Brukseli i jeden z symboli tego miasta, dostał się ostatnio pod lupę lustratorów, naukowców i detektywów. Nie wiadomo wprawdzie, kto rzucił hasło i kto rozpoczął śledztwo; kto za tym stoi i jakim siłom służy, ale...

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Ani Mru Mru
  • Miss Fitness
  • Mini galeria 03
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Bal Gimnazjalistów
  • Krakus
  • Mini galeria 04
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Koncert Budki Suflera
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Karnawałowy 2011

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices