Dziś jest , imieniny obchodzą:

Felieton

Kudłaty czy łysy?

– Znowuż, Malinowski, przyszedłeś do szkoły zarośnięty jak dzik jakiś! – mówiła w liceum nauczycielka matematyki na widok Jasia. Wspomniany Jasiu orłem w zakresie królowej nauk nie był, więc zwieszał głowę, mamrocząc coś pod nosem. – Siadaj, pała! I ogol się na następny raz, nie będę takiego lekceważenia tolerowała...! Tak, tak – zarost to nie przelewki.

 

PRL – Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa

Dziś będzie o pieniądzach, a raczej o ich braku w kieszeni ucznia za czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Wspomnienia te związane są z „pierwszym dniem w szkole”, co oznacza, że wakacje mamy już poza sobą, że niebawem liście pożółkną i zacznie się: buro i mokro. Nic jednakże się na to nie poradzi, powspominajmy zatem biedę dzieci, których pracy i pomysłowości żaden kapitalista nie chciał wykorzystywać.

 

W Amsterdamie godzin kilka...

Sezon urlopowy zmierza ,ku końcowi. Podczas, cieszących się wielkim sukcesem, letnich wakacji nie wszystkim jednak udało się wyjechać na wypoczynek. Przyczyny tego były różne. Jedni nie mogli się uporać z problemami budżetowymi, inni… uczyli się z dziećmi do egzaminów poprawkowych. Jeszcze inni, podobnie jak ja, postanowili samodzielnie wykonać drobne prace malarsko-remontowe, po czym po dziś dzień plują sobie w brodę.

 

Stażyst(k)a do pomocy

Po spokojnym i bardzo udanym weekendzie, kiedy w końcu nieco odpoczęłam po morderczym tygodniu w biurze i nadrabianiu zaległości nagromadzonych przez Żabie Oczy, szłam w poniedziałek rano do pracy z ogromną ciekawością. Intrygowało mnie, jaka będzie nowa stażystka, która ma pomóc mi w prowadzeniu naszego małego oddziału firmy. Miałam nadzieję, że nie okaże się złośliwą małpą z farbowaną blond czupryną i czerwonymi tipsami, drapiącymi blat biurka, którą trzeba będzie zapędzać siłą do roboty. 

 

Taśmy prawdy (1)

Zanim zacznę, warto chyba wyjaśnić, czym się na co dzień zajmuję, gdyż może to nieco pomóc zrozumieć moją obecną sytuację. Prowadzę swoją własną działalność, jeśli tak to można nazwać. Choć osobiście traktuję to raczej jak pomoc personalną. A konkretnie, włamuję się do domów lub budynków wskazanych przez klienta, niszczę lub kradnę to, o co poproszą, dostarczam im następnie dowód sprawnie wykonanej usługi, po czym mi za nią płacą (zazwyczaj sowicie, warto dodać). 

 

 

PRL – Polskie drogi (i bezdroża)

Siedziałem na mostku z wędką, zadzwoniła komóra, odezwał się koleżka. Zapowiedział, że niebawem dołączy, spytał, co przywieźć. – Weź coś na ciepło do jedzenia, bo zdaje się, że nie biorą – poskarżyłem się. Usłyszałem potwierdzenie, rozłączył się. Po dziewięćdziesięciu minutach usłyszałem jego przedzierające się przez krzaki auto. Zszedłem na ląd.

 

Odpady domowe... problemy i rozwiązania!

Współczesne konsumenckie społeczeństwo zachęca nas do pochłaniania maksymalnej ilości przemysłowej żywności kiepskiej jakości, wyjątkowo zubożałej w składniki odżywcze, ale za to ładnie opakowanej. Wynikiem jest ogromna ilość odpadów, które muszą być spalane lub składowane, trudny jest bowiem ich faktyczny recykling pomimo wysiłków wielu gospodarstw domowych w zakresie sortowania odpadów. 

 

Mons dla wybrańców

Czytelnicy, którzy regularnie oglądają telewizję belgijską, zdali sobie z pewnością sprawę z tego, jak dużo miejsca w tutejszej świadomości narodowej zajmuje pierwsza wojna światowa.  

 

Wymarzony awans

Po ostatnich dramatycznych przeżyciach w biurze, które przypłaciłam zdrowiem i tygodniowym zwolnieniem z pracy, nie miałam najmniejszej ochoty wracać na stare śmieci. Nie było jednak innego wyjścia, jak zacisnąć zęby i podjąć na nowo pracę z nadzieją, że moja koleżanka biurowa zacznie w końcu zachowywać się normalnie po tym, jak doprowadziła mnie swoimi rozkazami do omdlenia w zakurzonej i zapajęczonej piwnicy. 

 

Strony

Subskrybuj RSS - Felieton

Polecamy

Nikt nie może być pewnym swojego życia i mienia, kiedy obraduje rząd - mawiają ludziska na całym świecie. Oczywiście w państwach, które dorobiły się w ogóle rządu.

Tak jak pisaliśmy w czerwcowym numerze, FC Polonia Bruksela zajęła trzecie miejsce w swoim pierwszym sezonie w Belgijskim Związku Piłki Nożnej (4 liga okręgowa, przyp. red.).

 

Z czasami PRL-u do końca życia będą mi się kojarzyły dwa, położone na przeciwnych zresztą biegunach, zapachy. Pierwszy z nich to dystyngowany i nie do podrobienia zapach sklepów Pewex, ale o tym porozmawiamy innym razem.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Mini galeria 04
  • Krakus
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Gimnazjalistów
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Mini galeria 03
  • Bal Karnawałowy 2011
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Dzień Dziecka 2012
  • Miss Fitness
  • Bal Karnawałowy 2012

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices