Dziś jest , imieniny obchodzą:

Felieton

Go, go Pokemon!

Wychodząc na spacer z psem do pobliskiego parku można się srogo zdziwić. Skąd na ulicach, ścieżkach, skwerach i alejkach tyle młodych ludzi? Przecież nikt już dzisiaj nie chodzi na podwórko. Wszyscy siedzą po domach, grają w Wiedźmina III, wrzucają nowe zdjęcia na Snapchata i Facebooka, przeglądają zabawne wrzutki o kotach, urządzają sobie niekończące się podróże muzyczne po Youtube... Dlaczego ci wszyscy ludzie są na świeżym powietrzu?

 

Witaj szkoło!

Rozpoczęcie nowego roku szkolnego to dla wielu mam większy stres niż dla ich dzieci. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że rodzicielki są świadome nawału pracy jaki je czeka w ramach codziennej gonitwy między pracą, domem, a szkołą. 1 września oznacza bowiem liczne dodatkowe obowiązki, którym przyjdzie stawić czoła i tak już ledwo wyrabiającym się ze wszystkim opiekunkom.

Witaj szkoło!

Rozpoczęcie nowego roku szkolnego to dla wielu mam większy stres niż dla ich dzieci. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że rodzicielki są świadome nawału pracy jaki je czeka w ramach codziennej gonitwy między pracą, domem, a szkołą. 1 września oznacza bowiem liczne dodatkowe obowiązki, którym przyjdzie stawić czoła i tak już ledwo wyrabiającym się ze wszystkim opiekunkom.

Lokatorek – potworek

Wakacyjny pobyt w rodzinnych stronach, każdy z nas – emigrantów – wykorzystuje nie tylko na odpoczynek, spotkania z najbliższymi, opychanie się smakołykami domowej roboty, ale też na załatwienie rozmaitych najpilniejszych spraw leżących odłogiem niekiedy przez kilka miesięcy. Tak było w czasie naszych tegorocznych wakacji, w trakcie których byliśmy z mężem zmuszeni zająć się różnymi urzędowo-administracyjnymi papierkami, a także zmianą lokatora naszego mieszkania.

Nie ma jak u mamy...

Nareszcie nadeszło lato, a wraz z nim upragniony urlop. Nie mieliśmy żadnych specjalnych pomysłów na wakacyjny wyjazd, więc skończyło się na podróży w rodzinne strony. Może niezbyt oryginalnie, w porównaniu z wypadami w egzotyczne zakątki świata, dzikimi plażami ze złotym piaskiem czy zapierającymi dech w piersiach zabytkami światowych metropolii, ale za to bardzo rodzinnie, swojsko i spokojnie. A dla mnie osobiście, były to jedne z najfajniejszych wakacji w życiu. Miesiąc prawdziwego relaksu i wypoczynku. Z dodatku, pierwsza taka laba od czasu narodzin Pawełka!

Każdy ma jakiegoś bzika…

Czarne, szare, beżowe, zielone, écru, białe, różowe… Szpilki, sandałki, czółenka, botki, kozaki, trampki, japonki… Buty! Od kiedy sięgam pamięcią, uwielbiam buty. Pamiętam buty mojej mamy, piękne, srebrno-brokatowe, sylwestrowe, na wysokim obcasie… Gdy mamy nie było w domu, wkładałam te buty i próbowałam w nich chodzić, choć miałam wtedy nie więcej niż pięć lat.'

 

Następny do golenia

Na ścianie wisi kalendarz, na nadgarstku zegarek, telefon pokazuje, która godzina, nawet mikrofalówka w kuchni świeci zielonymi godzinami – czas płynie, ale tak naprawdę wcale tego nie czuję. Mijają dni, potem miesiące, lata i niby wiem, zrywam kartki kalendarza i zerkam na zegarek, ale tak naprawdę to tak, jakby trochę obok mnie mijał.

 

Przyjęcie dla dzieci

Już od dawna myślałam, że muszę w końcu zadzwonić do Irenki, mojej dawnej sąsiadki, tej, dzięki której kontakt z Jackiem – moim obecnym mężem – był w ogóle możliwy i zakończył się happy endem. Myślałam o niej, myślałam i – jak to mówią – wywołałam wilka z lasu. Nie, żeby Irenka do tego mieszkańca boru była podobna czy to z wyglądu czy też z charakteru. Broń Boże! Po prostu, ściągnęłam ją myślami, a jej pojawienie się w moim życiu zawsze niesie ze sobą ciekawe wydarzenia. Tak było też i tym razem.

 

Majowy wypad w góry

Maj to dla większości ludzi jeden z najbardziej ulubionych miesięcy w roku. Nie tylko dlatego, że to już koniec zimna, szarugi i deszczu, ale także ze względu na budzącą się do życia przyrodę. Robi się coraz cieplej, lato zbliża się nieuchronnie, dni stają się coraz dłuższe. W końcu można wybrać się na wycieczki i majówki, bez obaw o przeziębienie się, złapanie grypy czy nabawienie się kataru. Krótkim wyjazdom weekendowym sprzyja nie tylko wiosenna aura, ale i dodatkowe dni wolne od pracy.

Maj, młody maj

Maj. Dla wielu najpiękniejszy miesiąc roku. Uwielbiany przez zakochanych i tych, którzy z nadzieją patrzą w przyszłość, czemu sprzyja budząca się do życia przyroda.

 

Strony

Subskrybuj RSS - Felieton

Polecamy

Z każdym rokiem w całej Europie coraz więcej wędkarzy stosuje zasadę „Złów i wypuść”. Dla wielu z nas pojęcie tych dwóch słów jest bardzo zrozumiałe, ale czy zastanawialiście się, czy na pewno tak jest?

Podróżowanie publicznym środkiem transportu ma to do siebie, że niekiedy nie przebiega zgodnie z planem. Najczęściej spotykanym problemem są opóźnienia w rozkładzie jazdy i przybycie do miejsca docelowego później niż planowano.

„Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy,/Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory...” – tak śpiewał zespół Czerwone Gitary, przywołując atmosferę serdeczności i wybaczenia, co nierozłącznie wiąże się z Wigilią i Bożym Narodzeniem. I właśnie zbliżające się Święta Narodzenia Pańskiego są doskonałą okazją do uzmysłowienia sobie, jak narodziły się: tradycja pasterki, szopki, choinki i bombki.

Istnieje cała lista warunków, które trzeba spełnić, by móc zawrzeć ślub w Belgii. Nie należy się jednak zniechęcać! Mnogość tych warunków wcale nie oznacza, że mamy mniejsze szanse na ślub, gdyż często większość wymogów jest automatycznie spełniona.

Dla wielu z nas czasem postanowień, planowania życiowych zmian jest Nowy Rok. Ale nie dla mnie.

Zwykle zaczyna się od zauroczenia i fascynacji. Potem następuje wielka miłość i wydaje się, że bez naszego Romea nie potrafimy żyć. Przejawy jego zazdrości traktujemy jako pikantny dodatek w życiu erotycznym – „zazdrosny znaczy kocha”.

Celem 26. Finału WOŚP będzie pozyskanie środków „dla wyrównania szans w leczeniu noworodków”. Brukselski finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy odbędzie się w dniu 14 stycznia 2018, ma on już swoją tradycję i swoje sukcesy.

Odległość do Brukseli w linii prostej: 1272 kilometrów. Odległość drogowa: trzeba dodać dwieście kilometrów! Lublin, Krakowskie Przedmieście. Ale tu, w Lublinie – proszę bardzo, szyld: „Mała Belgia”.

Świat się zmienia za sprawą nowoczesnych technologii i nic nie zatrzyma tego procesu.

Czy spędzasz dużo czasu na zakupach, wydając mnóstwo pieniędzy na ciuchy i mimo że Twoja szafa pęka w szwach, Ty nadal nie masz co na siebie włożyć?

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Bal Karnawałowy 2011
  • Ani Mru Mru
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 03
  • Mini galeria 04
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Krakus
  • Miss Fitness
  • Bal Gimnazjalistów
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Dzień Dziecka 2012
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices