Dziś jest , imieniny obchodzą:

Jak pozostać sobą?

Spotkanie z Panią Lucyną Mijas - autorką opowieści terapeutycznych

SPK im. J. Lelewela przy Ambasadzie RP w Bruk­seli odbyło się spotkanie klas starszych z Lucyną Mijas. Podczas prezentacji książki dowiedzie­liśmy się, dlaczego źrebak mało jadł, dlaczego smok płakał i gdzie mieszkają stare lalki. Autorka porusza wiele nurtujących nas tematów. Pisze bowiem o tym, jak pozostać sobą, o życiu z dorosłym uzależnionym od alkoholu, manipulacji, przemocy fizycznej i psy­chicznej, o depresji, samotności i poczuciu winy. Pani Lucyna mieszka i pracuje w Belgii.

  • Co Panią zainspirowało do napisania tej książki? Co przedstawiają te opowieści?
  • Inspiracją była przede wszystkim moja praca i wszelkie kontakty z pacjentami z młodymi osoba­mi, z którymi mam do czynienia na co dzień. Często wspólnie rozwiązujemy problemy, niekiedy podobne do tych, które mają bohaterowie moich opowieści. Ta książka jest próbą odpowiedzi na pytania zagubio­nych, pomaga odnaleźć się we współczesnym świecie. Opowieści te nie zawsze kończą się optymistyczne, ale proponują konkretne rozwiązania, sugerują, jak pora­dzić sobie w danej sytuacji.
  • Czy tylko Pani praca była inspiracją do napisania tej książki?
  • Nie tylko praca. Bywa że pomysły pojawiają się pod wpływem konkretnej sytuacji lub obrazy same mnie odnajdują. Na przykład do napisania opowie­ści „Szary” zainspirował mnie osioł moich sąsiadów, który bawił się właśnie ze źrebięciem przedstawionym w opowiadaniu. Ponadto pewnego razu odwiedziłam hiszpańskie miasto Mijas (pisane identycznie jak moje nazwisko), którego symbolem jest osiołek. Zawsze sta­ram się mieć przy sobie długopis i notes, aby zapisać różne pomysły na opowiadania, do których wracam później.
  • W Pani książce widziałyśmy ciekawe ilustracje. Kto jest ich autorem?
  • Ilustratorem książki jest mój syn Bartosz Gru- szewski, który jest grafikiem komputerowym, zajmuje się reklamą, tworzy logo stron internetowych i projek­tuje postacie komiksowe. Zdecydowaliśmy, że ilustra­cje do opowieści mają być proste, ale kryjące uczucia, oddające emocje zawarte w symbolach.
  • Czy już wcześniej wydała Pani jakieś książki?
  • To jest moja pierwsza książka. Dawniej pisałam wiele poezji. W moich opowieściach istotnym elemen­tem terapeutycznym jest metafora, która zmusza do myślenia osoby z różnymi problemami. Dzięki wcze­śniejszym doświadczeniom literackim, łatwiej jest mi teraz operować różnymi środkami językowymi.
  • Do kogo skierowane są Pani opowieści?
  • To bajki dla dużych, prawie dorosłych ludzi, dla ich rodziców, do samodzielnej lektury. Mogą też być pomocą w kontaktach rodzic - dziecko, nauczyciel -uczeń, pedagog -wychowanek, by stanowić pretekst do nie zawsze łatwej rozmowy.

Z autorką opowieści terapeutycznych „Kukła" rozmawiały: Zosia Buytaert, Julia Gudel, Aleksandra Kałużna i Maja Maes uczennice kl. Ic Gimnazjum Szkolnego Punktu Konsultacyjnego im. J. Lelewela przy Ambasadzie RP w Brukseli

UWAGA KONKURS
Wśród Czytelników, którzy prześlą do nas na adres info@nowinki.be odpowiedź na pytanie: Ile numerów Nowinek ukazało się dotychczas? wylosujemy książkę Lucyny Mijas

 

 

Polecamy

Wszystko, co dzieje się wewnąrz nas, nasze oceny, sądy, opinie, to, co mówimy lub myślimy jest afirmacją. Wpływa zatem na rzeczywistość, w jakiej żyjemy i kształtuje ją w sposób, w jaki sobie życzymy. Dlatego też ważne, by uważnie formułować te stwierdzenia.

Wywiad z Edith Gisbert-Madziar, lekarzem medycyny estetycznej

W mailu napisał mi, że chciał zmienić swoje życie a przynajmniej spróbować. Zaraz po ślubie wyjechał i tyle go widziałam...

Witam serdecznie liczne grono wiernych czytelników jak i tych, którzy czytają mnie po raz pierwszy. O tym, że jest Was coraz więcej, wnioskuję po ilości maili i pytań, jakie zadajecie na profilu FB „Brussels School of Photography”.

Sądziłam naiwnie, że to kiepski żart na Prima Aprilis, gdy dziewczyny z biura zadzwoniły z pytaniem, jak się czuję wiedząc, że Żabie Oczy wracają dziś do pracy po urlopie macierzyńskim.

Mimo nazwy, która często kojarzy się nam z antypodami, Zelandia jest najbliższą Belgii nadmorską prowincją Królestwa Niderlandów. Położona w delcie trzech dużych rzek – Renu, Mozy i Skaldy – jest znana nie tylko ze swoich przepięknych plaż.

 

Czarne, szare, beżowe, zielone, écru, białe, różowe… Szpilki, sandałki, czółenka, botki, kozaki, trampki, japonki… Buty! Od kiedy sięgam pamięcią, uwielbiam buty.

Znaczki lojalnościowe – getrouwheidszegels/timbres de fidélité

- A wiesz, że układ nerwowy ryby w paszczy jest tak czuły, że odczuwa ona ból od haczyka tak samo jak człowiek, któremu wbito by igłę w oko? – zagaił kumpel, który nie podziela moich pasji wędkarskich.

Połowa wakacji za nami. W trakcie urlopu wykonaliśmy już setki zdjęć, aby nie powiedzieć, że nawet tysiące. Co przypomina mi o jednej z moich kursantek, która na wyjeździe plenerowym zrobiła ponad 1000 zdjęć w jeden dzień. Ważnym elementem fotografowania jest też selekcja zrobionych zdjęć. Po powrocie z fotograficznej wyprawy trzeba wybrać najciekawsze zdjęcia oraz skasować te, które są podobne lub mniej udane.

Reklama

Poczta kwiatowa
Radio Roza
niderlandia.org
polonia.be

Galeria

  • Ani Mru Mru
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Krakus
  • Bal Karnawałowy 2012
  • Bal Gimnazjalistów
  • Dzień Dziecka w szkole 2010
  • Dzień Dziecka 2012
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Mini galeria 04
  • Mini galeria 03
  • Miss Fitness
  • Koncert Golec u-Orkiestra
  • Majówka Comblain La Tour 2010
  • Koncert Budki Suflera
  • Bal Karnawałowy 2011

Oni nam zaufali

kuchnia
ing
wbc
rossignol
permis
aaxe
wiewiorka
les delices